EU ETS: Obroty w górę, cena w dół

Kwiecień był ostatnim miesiącem, w którym instalacje objęte systemem EU ETS mogły dokonać umorzenia odpowiedniej liczby uprawnień do emisji dwutlenku węgla za 2012 r. W związku ze zbliżaniem się granicznej daty na rynku można było zaobserwować wzmożony handel oraz towarzyszące mu znaczne wahania cen.

Przy współczynniku zmienności na poziomie 23,20 proc., ceny jednostek EUA zmieniały się w przedziale 2,72-5,14 euro, a miesięczny wolumen sprzedanych na spotowych rynkach jednostek EUA wyniósł 150,6 mln, co jest wynikiem o 89 proc. wyższym niż przed miesiącem. W kwietniu przeprowadzono 19 aukcji, poprzez które zostało wprowadzonych do obrotu 70,1 mln jednostek (46 proc. miesięcznego wolumenu).

Zdecydowanie spokojniej było na rynku jednostek poświadczonej redukcji emisji. Wolumen handlowanych jednostek CER był wyższy jedynie o 20 proc. niż w marcu i wyniósł 1,9 mln. Na przestrzeni miesiąca amplituda wahań średnich wartości jednostek CER wyniosła 0,15 euro, w efekcie czego w końcowych dniach miesiąca jedno uprawnienie wyceniano nawet po 0,03 euro. Dodatkowo z dniem 26 kwietnia giełda ICE zrezygnowała z notowań spotowych jednostek CER. Decyzja związana była z utratą ważności olbrzymiej ilości tzw. „szarych” jednostek i dostosowania produktów giełdowych do potrzeb rynku.

Podobnie jak w poprzednich miesiącach głównymi czynnikami wpływającymi na poziom cen uprawnień były wszelkie informacje związane z „backloadingiem”. O ile w pierwszym tygodniu kwietnia, po nieoficjalnych deklaracjach uczestników rynku o wsparciu planu interwencji, ceny nieznacznie wzrastały (miesięczne maksimum 5,14 euro), to w kolejnym tygodniu przeważały opinie o możliwym niepowodzeniu przyszłego głosowania. Bez tej ingerencji Wspólnoty w EU ETS nie można było spodziewać się poprawy notowań jednostek, których łączna nadwyżka na rynku szacowana jest już na około 2 mld ton ekwiwalentu CO2. Dodatkowo na początku miesiąca (2 kwietnia) Komisja Europejska ogłosiła dane dotyczące zweryfikowanych emisji CO2 w 2012 r., pochodzących z instalacji oraz od operatorów lotniczych objętych systemem EU ETS. Mimo, że upublicznione dane nie były kompletne (obejmowały ok. 90% podmiotów), już wtedy dało się zauważyć, że 2012 rok przyniesie wzrost nadwyżki jednostek.

Największy spadek cen nastąpił tuż po głosowaniu w Parlamencie Europejskim (16 kwietnia), w którym niewielką różnicą głosów odrzucono plan przesunięcia w czasie wprowadzania uprawnień na rynek. Tym samym nie tylko problem nadmiaru EUA nie został rozwiązany, ale rynek nie dostał sygnału o możliwości szybkiego powrotu do dyskusji o „backloadingu”. Informacja o tym, iż Niemcy najprawdopodobniej nie zmienią swojego stanowiska aż do wrześniowych wyborów, skutkowała utrzymaniem się cen na rekordowo niskim poziomie aż do końca miesiąca.

W ostatnim tygodniu kwietnia ceny uprawnień do emisji CO2 poruszały się w trendzie bocznym, a na ostatniej w miesiącu sesji wycena grudniowych kontraktów terminowych notowanych na londyńskiej giełdzie ICE wyniosła 3,12 euro. By móc myśleć o odrobieniu strat wartości uprawnień, rynek potrzebował bodźca, którego doczekaliśmy się 3 maja. Wtedy to niemiecka kanclerz Angela Merkel wyraziła poparcie dla wznowienia prac nad naprawą systemu. Kolejne ważne momenty dla rynku to głosowanie ws. „backloadingu” najpierw na forum komisji środowiska Parlamentu Europejskiego (19 czerwca), a następnie już całego PE. Fiasko tych głosowań może spowodować gwałtowne spadki poniżej obecnego poziomu wsparcia 2,46 EUR. Należy jednak pamiętać o silnym wpływie Niemiec na politykę klimatyczną i zapowiedzi kontynuacji prac nad naprawą EU ETS. Może okazać się to kluczowe dla zmiany kierunku trendu na wzrostowy.

 

Dr Juliusz Preś – członek zarządu Domu Maklerskiego Consus S.A.
Wojciech Hofman – makler, Consus S.A.
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here