Energooszczędność zimą – zbuduj własny kolektor


Stworzenie kolektora słonecznego okazuje się być wyzwaniem bardzo prostym i relatywnie tanim. Urządzenie można zbudować ze zwykłej siatki aluminiowej, a nawet… z puszek po piwie. Koszt konstrukcji to kilkaset złotych.

Kolektory słoneczne to urządzenia pozwalające na wyraźne zwiększenie efektywności ogrzewania domu. Ich zastosowanie może umożliwić wprowadzenie znacznych oszczędności w prywatnym budżecie. Ceny gotowych kolektorów są jednak dosyć wysokie, a ich koszt nie zwraca się szybko. Dlatego doskonałym rozwiązaniem może być własnoręczne stworzenie takiego urządzenia – to prostsze, niż się wydaje.

W polskim internecie bez trudu można znaleźć wiele stron i blogów pasjonatów objaśniających w  artykułach i na filmach metody samodzielnego konstruowania kolektora słonecznego. Okazuje się, że wystarczą nam podstawowe narzędzia, takie jak młotek i wiertarka oraz kilkaset złotych na materiały. W przypadku konieczności poczynienia maksymalnych oszczędności, urządzenie możemy zbudować nawet z puszek po piwie – opowiada Gazecie Wyborczej Maciej Sandecki, konstruktor takiego kolektora.

Lepsza od puszek będzie zwykła, czarna siatka aluminiowa – doskonale obsorbuje ciepło. Potrzebne będzie nam także trochę folii aluminiowej, wełny mineralnej i coś do przykrycia całości – np. płyta z tworzywa sztucznego. Materiały mogą być różne. Jako wymiennik ciepła możemy wykorzystać np metalowe rurki – wszystko zależy od metody budowy, na którą się zdecydujemy.

Poprawnie wykonane urządzenie będzie działało nawet zimą – pod warunkiem, że umieścimy je na dobrze nasłonecznionej przez większą część dnia powierzchni (np. na dachu południowej ścianie domu). Nie będzie oczywiście tak efektywne, jak fabryczny kolektor słoneczny, jednak 10-krotnie niższy koszt produkcji czyni inwestycję wyjątkowo opłacalną.

Redakcja reo.pl

źródło:
wyborcza.biz
efektywne-ogrzewanie.pl

fot. Kolektor słoneczny, fot.: Stefan Thiesen/CC BY-SA 2.0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here