ENERGIA: Firmy chcą więcej wolności energetycznej

Przemysł woli kupować tani prąd z wiatru i słońca

Energia z wiatru tanieje, podobnie ze słońca. Wobec rosnących cen prądu firmy prowadzące działalność produkcyjną w Polsce szukają alternatywy. Nie chcą płacić za brak restrukturyzacji polskiej energetyki. 


Przedsiębiorcy dostrzegają dwie alternatywy wobec rynkowej oferty największych polskich koncernów energetycznych: kupowanie prądu bezpośrednio od właściciela odnawialnych źródeł energii lub inwestycja we własną instalację OZE.

Przykładem firmy, która postanowiła na tańszą energię wiatrową jest fabryka silników Mercedes-Benz w Jaworznie. Kupuje ona prąd od VSB Energie Odnawialne, która sprzedaje zieloną energię wygenerowaną m.in. przez własne farmy wiatrowe: Lipniki na Opolszczyźnie oraz największą na Dolnym Śląsku – Taczalin.

Inny kierunek obrała Ikea, która sama produkuje więcej zielonej energii niż zużywa – przynajmniej w zakresie sieci handlowej w Polsce. Sklepy Ikea zrzeszone przez spółkę INGKA (bez fabryk) wytwarzają rocznie 3 TWh prądu. Są właścicielem 6 farm wiatrowych. 80 turbin o łącznej mocy 180 MW to druga pod względem mocy instalacja Ikei na świecie (drugi wolumen po USA).

Za nowymi możliwościami zaopatrywania w energię swojej fabryki w Kwidzynie rozgląda się producent papieru. Dla tej energochłonnej działalności wykorzystanie węgla do produkcji energii rodzi coraz większe koszty z powodu opłat za emisję CO2. Z drugiej strony, firma eksportując swoje wyroby, musi liczyć się z większym znaczeniem dla odbiorców zachodnich certyfikatów Ekolabel. Mimo że zakład zlokalizowany w Polsce ma własną generację (do produkcji prądu wykorzystuje także ciepło odpadowe z produkcji) i dużo zainwestował w zwiększenie efektywności energetycznej, to wciąż 30% energii dokupuje z sieci.

– Odnawialne źródła energii zaczynają być atrakcyjne kosztowo. Szukamy pomysłów na zmianę dotychczasowego miksu energetycznego, w którym dominuje biomasa i węgiel. Rozważamy możliwość zawarcia długoterminowej umowy z producentem zielonej energii – powiedziała Aneta Muskała, wiceprezeska zarządu IP Kwidzyn.

Przy zawieraniu takich umów firmy napotykają na ograniczenia wynikające z obecnego stanu prawnego. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, aby ułatwić biznesowi swobodny dostęp do tańszej energii, należałoby zlikwidować trzy bariery.

  • Brak możliwości zawarcia umowy między wytwórcą a odbiorcą energii bez udziału pośrednika – spółki obrotu energią.
  • Konieczność ponoszenia pełnych opłat przesyłowych i dystrybucyjnych.
  • Brak możliwości uzyskania zgody na wybudowanie własnej linii przesyłowej od elektrowni do klienta.

Dla wielu globalnych korporacji, prowadzących – lub planujących prowadzić – działalność w Polsce znaczenie ma nie tylko cena prądu, ale i wizerunek. Chcąc zjednać sobie klientów na silnie konkurencyjnym rynku, nie wystarczy mieć tani i dobry produkt. Kiedy konkurenci oferują mniej więcej to samo, coraz bardziej liczy się wizerunek producenta dbającego o środowisko i zaangażowanej w przeciwdziałanie zmianie klimatu.

Od kilku lat globalne korporacje gromadzą się wokół inicjatywy RE100 (od ang. renewable energy, czyli energia odnawialna). Ich liczba szybko rośnie. W 2018 roku przyłączyło się 37, co w sumie daje 155 firm, które łącznie są jednym z największych konsumentów prądu na świecie o rocznym zużyciu 188 TWh (Polska 159 TWh). Wszystkie deklarują, że chcą korzystać wyłącznie z odnawialnych źródeł energii. Co 4 z nich już to osiągnęła, pozostałe określają rok dojścia do tego celu. Patrząc w horyzoncie 2030 roku, umożliwienie im jego realizacji wymagałoby powstania nowych elektrowni wiatrowych i słonecznych o mocy 87 GW, co oznacza inwestycję o wartości 94 miliardów dolarów.

Członkowie ruchu RE100 stanowią potężną siłę napędową rozwoju OZE.

Amerykańskie firmy – Salesforce (oprogramowanie biznesowe), Microsoft, Steelcase czy General Motors, zawierają wieloletnie kontrakty na dostawę energii wytwarzanej przez farmy wiatrowe. Podobnie postępują producenci w Europie, jak Nestle czy Mars. W Indiach aż jedna trzecia czystej energii wykorzystywanej przez członków RE100 (Infosys, Dalmia Cement i Tata Motors) pochodzi z własnych instalacji. Wynika to z preferencyjnych taryf, które czynią te źródła bardziej konkurencyjnymi.

Presja na rozwój odnawialnych źródeł energii rośnie więc nie tylko ze względu na malejące koszty wytwarzania, ale także w kontekście przyciągania inwestorów. Brak dostępu do zielonej energii lub utrudnienia prawne w jego uzyskaniu mogą być dzisiaj argumentem, który przesądzi o skreśleniu lokalizacji zakładu produkcyjnego w kraju nad Wisłą.



REO POLECA

Dorota M. Zielińska: Alternatywny dystrybutor prądu

Dorota M. Zielińska
Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem. REO to dla mnie nowe wspaniałe miejsce na Ziemi. Odpowiadam tu głównie za działkę oze-energetyczną. Uwielbiam zagadki słowne, kalambury i skrablowe pojedynki na słowa. Masz ciekawy temat? Napisz do mnie: dorota.zielinska@reo.pl