Energa-Operator pracuje nad niezawodnością dostaw energii elektrycznej

Energa-Operator osiągnęła najlepszy rezultat wskaźnika niezawodności dostaw za 2012 r. w swojej historii. Jak informuje spółka, jest to efekt większej odporności sieci na zjawiska pogodowe oraz sprawniejszej realizacji prac. Do 2020 roku firma planuje zainwestować 3,7 mld zł, by dorównać do średnich europejskich wskaźników ciągłości zasilania.

Koniec marca jest czasem ogłaszania przez Operatorów Systemu Dystrybucyjnego (czyli firmy przesyłające prąd do gospodarstw domowych i przedsiębiorstw) wskaźników niezawodności dostaw. Obowiązek publikacji danych obrazujących średni czas trwania awarii oraz średnią liczbę przerw w dostawach przypadających na każdego odbiorcę nałożył na przedsiębiorstwa energetyczne Urząd Regulacji Energetyki. W niektórych krajach Europy regulatorzy „karzą” spółki za przekraczanie wyznaczonych parametrów zasilania. W Polsce za przekraczanie określonego w rozporządzeniu Ministra Gospodarki czasu trwania awarii klient może otrzymać bonifikatę.

Zsumowany średni czas wyłączeń planowych oraz nieplanowych z katastrofalnymi podzielony na liczbę odbiorców na całym terenie działania Energi-Operator za 2012 r. wyniósł 309 minut. To najlepszy wynik wśród wszystkich dużych Operatorów Systemu Dystrybucyjnego w Polsce – poinformowała spółka. Jednocześnie warto zauważyć, że rok 2012 był wyjątkowo łaskawy pod względem aury.

– Mamy większe ambicje – mówi Wojciech Orzech, wiceprezes spółki. – Wszystkie działania: modernizację sieci, prace eksploatacyjne, organizację pracy spółki podporządkowaliśmy poprawie jakości obsługi odbiorców w tym najważniejszym dla nich parametrze, jakim jest ciągłość dostaw energii elektrycznej. W 2020 roku pragniemy osiągnąć średnią, osiąganą już dziś w Europie – 190 minut na odbiorcę.

Na długość przerw w dostawach energii elektrycznej wpływają takie czynniki jak: stan infrastruktury, przeprowadzane zabiegi eksploatacyjne, aura, a zwłaszcza gwałtowne zjawiska pogodowe, ale także organizacja pracy zapewniająca minimalizację czasów wyłączeń podczas realizacji prac planowych i szybką naprawę sieci w przypadku jej awarii .

Z roku na rok rosną nakłady inwestycyjne, przeznaczone przez spółkę na modernizację sieci i zwiększenie jej odporności na zjawiska pogodowe. W roku 2010 wynosiły one 287 mln (blisko 30 procent wszystkich nakładów inwestycyjnych), a plan na 2013 r. przewiduje przeznaczenie na ten cel 605 mln zł (ponad 41 proc. całkowitych na inwestycje).

Energa-Operator realizuje program modernizacji sieci pod nazwą SAIDI 2020, którego elementami są m.in. wymiana przewodów średniego napięcia z „gołych” na niepełnoizolowane na terenach leśnych (bardziej odporne na zjawiska pogodowe), automatyzacja sieci SN polegająca m.in. na montażu rozłączników z telesterowaniem (pozwalających na zdalne załączanie sieci). Ponadto, dzięki uregulowaniu służebności przesyłu z Lasami Państwowymi, spółka mogła dokonać pożądanych zabiegów eksploatacyjnych na najbardziej awaryjnych terenach. Nie bez wpływu na szybkość przywracania zasilania, jeśli już doszło do awarii, były zmiany organizacyjne – zwłaszcza wydzielenie spółek eksploatacyjnych, co pozwala na jednoznaczne określenie odpowiedzialności za realizację konkretnych celów związanych ze skracaniem czasu awarii, a także – scentralizowanie i całkowite zinformatyzowanie Regionalnych Dyspozycji Mocy – jednostek, w których dyspozytorzy zarządzają pracą sieci.

– Skróceniu czasu trwania awarii podporządkowaliśmy nawet premie załogi i menedżerów firmy – dodaje Wojciech Orzech. – Dziś troska o niezawodność jest osobistą sprawą każdego pracownika Energi-Operator.

Spółka osiągnęła także bardzo dobre wyniki wskaźnika SAIFI, opisującego średnią liczbę przerw, których doświadczają odbiorcy w ciągu roku – wynosi on 3,82 dla wszystkich rodzajów przerw.

 

Redakcja reo.pl

źródło: Energa-Operator
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here