Energa liczy zyski z ustawy o OZE


Koncern energetyczny Energa policzył, że w związku zplanowanym wejściem w życie nowelizacji ustawy o OZE, potencjalny wpływograniczenia kosztów i przychodów z urynkowienia poziomu opłaty zastępczej, atakże pełnienia roli sprzedawcy zobowiązanego wyniesie ok 150 mln zł w 2018 r.

 

Jak informuje Energa, zakres ten obejmuje zarówno ograniczeniakosztów i przychodów z pełnienia roli sprzedawcy zobowiązanego, jak iurynkowienie poziomu opłaty zastępczej w części kontraktów długoterminowych nazakup zielonych certyfikatów. 

Nowelizacja ustawy o OZE wiąże wysokość jednostkowej opłatyzastępczej z rynkowymi cenami zielonych certyfikatów. W praktyce ustawazmniejsza wysokość opłaty zastępczej z obecnych 300,03 zł/MWh do 125% rocznejśrednioważonej ważnej ceny zielonych certyfikatów, czyli już od przyszłego rokujej cena będzie wynosić ok. 40 zł/MWh. 

Projekt został zgłoszony przez grupę posłów PiS, jednak –jak przyznał serwisowi WysokieNapiecie.pl jeden z posłów podpisanych podprojektem – zmiany ustawowe zostały zainspirowane przez spółkę skarbu państwaEnerga, jednego z większych beneficjentów nowych regulacji. O swoimzaangażowaniu w zmianę przepisów dotyczących opłaty zastępczej mówił zresztąsam prezes koncernu Daniel Obajtek. 

„Tak naprawdę to powinno być przeprocedowane od 8-9 lat. (…)Ceny świadectw powinny mieć odniesienie do rynku. Takie jest moje zdanie.Dlaczego udało mi się to przeprowadzić? Dzięki ciężkiej pracy. Dałem słowo, żebędę jak najlepiej zarządzał grupą Energa, i to czynię. To jest ciężka praca,ciężkie przekonywanie, odpowiednie argumenty. Bo jest to rozmowa i walka naargumenty” – mówił prezes Obajtek w opublikowanym w sierpniu przez spółkękomentarzu do uchwalenia przez Sejm ustawy. 

Państwowe koncerny do tej pory kupowały zielone certyfikatypo cenach wynikających z zawartych z inwestorami OZE umów długoterminowych,często dużo wyższych niż ceny certyfikatów w otwartych transakcjach sesyjnych.Część z tych umów określa maksymalny pułap cenowy, jakim jest opłata zastępcza,lub jej ułamek. Ustawowe zredukowanie opłaty zastępczej oznacza w takichprzypadkach automatyczne zmniejszenie cen certyfikatów. Może też być pretekstemdla wypowiedzenia tych umów, w których mechanizm kształtowania cenycertyfikatów jest inaczej skonstruowany. 

Tak czy inaczej, spadek opłaty zastępczej do poziomu 40-50zł (taki pułap wyznacza aktualna średnia cena certyfikatów z I półrocza 2017 r)oznacza, że koncerny będą mogły wywierać jeszcze silniejszą presję na wytwórcówOZE, mając możliwość realizacji obowiązku wykazania odpowiedniego udziału„zielonej energii” nie poprzez umarzanie certyfikatów, ale uiszczaniesymbolicznej opłaty zastępczej, której wartość, co trzeba podkreślić, niepokrywałaby nawet kosztów technologii współspalania. 

Podpisana przez Prezydenta w poniedziałek nowelizacja ustawyo OZE wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

REO.pl

fot.Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here