Eksperci: Oferta Polski na rzecz klimatu to za mało

Dobrze, że Polska na szczycie klimatycznym ONZ w Paryżu złożyła ofertę wsparcia Zielonego Funduszu Klimatycznego – uważają eksperci od klimatu, z którymi rozmawiała PAP. Uważają jednak, że 8 mln dol. to za mało. Fundusz ONZ z siedzibą w Korei wspiera kraje rozwijające się.

W poniedziałek podczas uroczystej inauguracji szczytu klimatycznego ONZ w Paryżu premier Beata Szydło zapowiedziała, że Polska, choć nie ma obowiązku, jest gotowa do 2020 r. wyasygnować 8 mln dolarów, aby wesprzeć m.in. Zielony Fundusz Klimatyczny w działaniach na rzecz adaptacji do zmian klimatu i redukcji emisji.

– Dobrze, że z polskiej strony wyszła jakaś kwota – powiedziała we wtorek PAP Ilona Jędrasik z ClientEarth. Wskazała, że wcześniej Polska mówiła, że jest za biedna, aby pomagać. – Natomiast 8 mln dolarów w ciągu 4 lat, czyli 2 mln dolarów rocznie to jest kwota bardzo symboliczna. Polska będąca w grupie 40 najbogatszych państw świata powinna zadeklarować znacznie więcej. Dla porównania Chiny zadeklarowały 3 mld dolarów – oceniła.

Podobnie uważa Zbigniew Karaczun, profesor SGGW i ekspert Koalicji Klimatycznej. – Dobrze, że Polska składa (deklarację) natomiast dla kraju jednego z dwudziestu kilku najbardziej rozwiniętych gospodarek świata zaoferowanie 8 mln dolarów na taki cel to jest zdecydowanie za mało. Wiemy, że musimy zgromadzić na tym funduszu 100 mld dolarów w perspektywie 2020 r., to Polskę stać, żeby więcej pomóc i mogłaby to zrobić – powiedział. – W latach 90., jak potrzebowaliśmy pomocy, to uzyskaliśmy ogromne wsparcie od społeczności międzynarodowej, pora się odwzajemnić – dodał.

Zielony Fundusz Klimatyczny został ustawiony przez 194 kraje konwencji klimatycznej ONZ w 2010 r. celem wspierania projektów w krajach rozwijających się – podaje UNFCCC. Kraje rozwinięte uzgodniły, że wspólnie zmobilizują do 2020 r. 100 mld dolarów rocznie na rzecz funduszu z różnych źródeł by odpowiedzieć na „rosnące potrzeby adaptacji do zmian klimatu w krajach rozwijających się” – czytamy na stronie funduszu.

“Fundusz ma zmobilizować bezprecedensowe środki, by inwestować w niskoemisyjny i przyjazny klimatowi rozwój na naszej planecie. Fundusz przywiązuje szczególną wagę do potrzeb społeczeństw, które są narażone na skutki zmian klimatu, zwłaszcza w najmniej rozwiniętych krajach, w krajach rozwijających się na małych wyspach i w krajach afrykańskich” – wymienia fundusz.

Na szczycie G7 w czerwcu 2015 r. liderzy podkreślili rolę funduszu jako „kluczowej instytucji globalnego finansowaniu klimatycznego”.

Wstępny okres mobilizowania środków w funduszu trwa od tego roku do 2018 r. Poza składkami krajów rozwiniętych fundusz będzie mógł też pozyskiwać środki prywatne.

Do listopada br. zmobilizowano 10,2 mld dolarów na podstawie deklaracji 38 krajów, co czyni Zielony Fundusz największym funduszem klimatycznym.

6 listopada br. zarząd funduszu zatwierdził finansowanie w wysokości 168 mln zł ośmiu pierwszych projektów i programów wartych 624 mln dolarów. Fundusz wyliczył, że wsparte projekty wygenerują do 1,3 mld dolarów inwestycji w ciągu 5 lat. Są to m.in. projekty dotyczące: ochrony mokradeł w Peru, modernizacji systemów informacji klimatycznej i wczesnego ostrzegania w Malawi, zwiększenia odporności ekosystemów w Senegalu, wsparcia efektywności energetycznej w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, wspierania wspólnot narażonych na niedobory wody wywołane zmianami klimatu na Malediwach i wsparcia miejskich wodociągów i gospodarki ściekowej na Fidżi.

Fundusz ma siedzibę w New Sangdo City w Korei. W 2012 r. polski rząd starał się o to, by siedziba funduszu znajdowała się w Warszawie, było w sumie 6 kandydatur, także Meksyk i Niemcy.

PAP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here