REO EKO: Bagna – cenne dla nas ekosystemy, które tak lekkomyślnie tracimy

Hubert Bułgajewski: Tereny podmokłe to miejsca, które nas chronią

Kiedy myślimy o ginących ekosystemach, na myśl przychodzą nam lasy tropikalne Amazonii. Tymczasem bagna i namorzynowe lasy są jeszcze bardziej zagrożone zagładą niż lasy deszczowe. 

Niegościnne miejsca, które trzeba opanować

Bagna od zawsze wzbudzały u wielu ludzi silne emocje. W różnych podaniach i legendach to miejsca, gdzie można natknąć się na topielice, rusałki, wodniki oraz inne stwory, które bardzo często zwodzą człowieka i zagrażają jego życiu. Bagna były owiane aurą złowrogiej tajemniczości i ten, kto chciał ocalić skórę, powinien był omijać je z daleka. Obecnie niewiele się zmieniło – tereny podmokłe, a zwłaszcza bagna, często przedstawiane są w filmach i w osadzonych w świecie fantasy grach komputerowych jako miejsca niebezpieczne, np. w trylogii Tolkiena i w nakręconym na jej podstawie filmie Władca Pierścieni główni bohaterowie muszą przebrnąć przez te bardzo nieprzyjemne tereny, by dostać się do celu.

Tereny podmokłe zawsze nosiły miano nieużytków, z którymi należało coś zrobić – zagospodarować – ale nie z powodu wiary w potwory, lecz z chęci zdobycia nowych terenów. Przez to właśnie bagna osuszano i zamieniano na łąki lub pola uprawne. Dzięki temu ludzie zyskiwali dodatkowy, przynoszący zyski areał. Ale przez to utraciliśmy większość cennych ekosystemów (mokradła stanowią odrębny ekosystem, tak samo jak lasy i morza), a w konsekwencji także ogromną liczbę gatunków związanych z tymi miejscami.

Nieliczne tereny, które się ostały z tej odwiecznej i bezwzględnej walki człowieka z nieużytkami, są dzisiaj świadectwem, jak bogate w życie były to środowiska.

Zagrożone bardziej niż dżungla

Dziś tereny podmokłe znajdują się w znacznie większym niebezpieczeństwie niż lasy tropikalne Amazonii czy na Borneo, o których to słyszymy najczęściej. Opublikowany przez Ramsar Convention on Wetlands (Konwencja Ramsarska) raport ostrzega, że

​​tereny podmokłe znikają w tempie trzykrotnie szybszym niż lasy.

A to niesie poważne konsekwencje dla całego życia na Ziemi.

Konwencja Ramsarska jest międzynarodowym układem ratyfikowanym w 1971 roku przez 170 państw w celu ochrony obszarów podmokłych, takich jak bagna, torfowiska i obszary zalewowe. Niestety, cały traktat jest tylko pustym dokumentem, gdyż – jak twierdzą badający sytuację naukowcy – tylko w latach 1970-2015 na świecie zniknęło 35% terenów podmokłych. W całym XX wieku zniknęła ponad połowa terenów podmokłych na Ziemi. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, to jak ostrzegła sekretarz generalna Konwencji Ramsarskiej, Martha Roja Urrego, świat znajdzie się w stanie kryzysu, ponieważ mokradła mają kluczowe znaczenie dla wszystkich aspektów życia, także naszego.

Podmokłe łąki w dolinach rzek, przypominające dżunglę nadrzeczne lasy łęgowe, olchowe lasy zarastające zbiorniki wodne, torfowiska, oczka wodne, bagna – to wszystko jest środowiskiem pełnym życia, roślinnego i zwierzęcego. Tereny podmokłe stanowią ogromny rezerwuar wody, który działa niczym wielka gąbka, chłonąc i magazynując jej duże ilości. Bagna zapewniają bardzo dobrą retencję wody. Tereny te gromadzą w sobie także wielkie ilości organicznego węgla i azotu. Żywe bagna i złoża osadów biogenicznych (głównie torfu) są naturalnymi zbiornikami tych pierwiastków – wyłączonych z atmosfery w procesach biologicznych.

Dzięki temu mokradła spełniają bardzo ważną funkcję w regulacji klimatu – i tym samym przeciwdziałaniu globalnemu ociepleniu.

Co więcej, chłoną różnego rodzaju zanieczyszczenia (a tych jak wiemy, nie brakuje w naszej cywilizacji) i doprowadzają do ich rozkładu.

Dlaczego bagna są w niebezpieczeństwie? 

Największym z zagrożeń jest właśnie zaborcza i bardzo często lekkomyślna działalność człowieka. Wraz ze wzrostem ludzkiej populacji i rozwojem cywilizacji coraz więcej obszarów bagiennych było podporządkowywanych człowiekowi albo po prostu całkowicie osuszanych, co było równoznaczne z zagładą ekosystemu. Warto dodać, że od początków rewolucji przemysłowej do końca XX wieku powierzchnia terenów rolniczych potroiła się. Zginęły nie tylko lasy, ale i bagna.

Tereny podmokłe są ekosystemami posiadającymi własną dziką przyrodę, która musi stawiać czoła różnym zagrożeniom. Jednym z nich są obce gatunki inwazyjne – mogą one zaburzyć naturalną równowagę ekosystemu. Co ciekawe, chodzi tu nie tylko o zwierzęta, lecz także o rośliny, które zagrażają istnieniu roślinności podmokłej. Różne gatunki roślin albo celowo, albo przypadkiem są przenoszone przez człowieka z kontynentu na kontynent. Problem ten potęguje dodatkowo ocieplający się klimat.


Przykładem jest azolla paprotkowata (karolińska). Ta drobna paproć wodna została sprowadzona pod koniec XIX wieku z Ameryki Północnej do Europy. W Polsce do niedawna była traktowana jako efemerofit, czyli gatunek rośliny obcego pochodzenia, który przypadkowo został zawleczony z jednego regionu do drugiego. Ostatnie obserwacje sugerują jednak, że prawdopodobnie w wyniku zmian w klimacie oraz wzrostu mrozoodporności rośliny rozpoczyna się jej ekspansja. Co to oznacza? Azolla paprotkowata dzięki bardzo dużej żywotności i tempie namnażania pod koniec lata tworzy praktycznie jednogatunkowe środowisko.
Mata azollowa, osiągająca na polskich terenach podmokłych grubość nieco ponad 10 centymetrów, powoduje odcinanie dopływu światła do zbiornika, brak mieszania wody, spadek poziomu tlenu. W rezultacie bogaty w różnorodność biologiczną teren podmokły staje się jednogatunkową pustynią – zdominowaną przez azolle. To tylko jeden z wielu przykładów ekspansywności gatunkowej, która zagraża ekosystemom.

ekosystem bagien
Azolla karolińska, fot. Kurt Stüber – caliban.mpiz-koeln.mpg.de/mavica/index.html part of www.biolib.de, wikimedia commons

Zagrożenie stanowią także zanieczyszczenia, które celowo, choć bywa, że i niechcący, wprowadzamy na tereny podmokłe. Wraz z rozrastającą się cywilizacją stanowi to coraz większy problem, wpływając na źródła wody pitnej i różnorodność biologiczną. Odprowadzanie i odpływ z nawozów oraz pestycydów stosowanych w rolnictwie oznacza wprowadzenie do wód związków azotu i fosforu oraz innych toksyn, takich jak rtęć.

Chemikalia mogą wpływać na zdrowie i reprodukcję gatunków, stanowiąc poważne zagrożenie dla różnorodności biologicznej.

Globalne ocieplenie samo w sobie także zbiera żniwo. Wzrost temperatury powoduje topnienie lądolodów, a tym samym wzrost poziomu mórz. To z kolei prowadzi do zalewania nisko położonych mokradeł, w tym lasów namorzynowych. Rosnąca tam roślinność, m.in. drzewa, jest stopniowo zanurzana i ostatecznie ginie. Nie należy też zapomnieć o rosnących temperaturach i suszach. Estuaria, obszary zalewowe i bagna w wielu miejscach na świecie doświadczają postępującej degradacji z powodu wzrostu globalnych temperatur.

Nie chronimy czegoś, co nas chroni

W wielu miejscach na świecie mocno ucierpiały zaliczane do terenów podmokłych lasy namorzynowe, chroniące linię brzegową przed działaniem wysokich fal morskich. Ekosystemy te szczególnie cenne okazują się tam, gdzie występują cyklony tropikalne. Przykładem jest tutaj tajfun Nargis z 2008 roku, który tym razem ominął tereny górskie dawnej Birmy i uderzył w pozbawione lasów namorzynowych płaskie tereny nizinne. Fale morskie wdarły się blisko 100 kilometrów w głąb lądu, zalewając prawie całą deltę rzeki Irawadi. Słona woda pokryła pola uprawne, zniszczyła domy i zapasy żywności. Straty wyniosły 10 miliardów dolarów, a śmierć poniosło ponad 130 tysięcy osób. Wszystko przez to, że wycięte zostały lasy namorzynowe.

Bagna czy lasy namorzynowe to kolejny obok lasów tropikalnych przykład ekosystemu, o który troszczymy się tak samo jak palacz o swoje płuca – zupełnie nie licząc się z konsekwencjami. Przedstawiony przez Ramsar Convention on Wetlands raport stwierdza, że różnorodność biologiczna znajduje się w stanie kryzysu, a ponad 25% wszystkich mokradeł jest zagrożonych wyginięciem. Czy nie czas zająć się tym problemem?



REO POLECA

Tomek Lipiński: Bagno Polska

 


Źródła:

www.voanews.com

wwf.panda.org

www.wigry.org.pl

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.