Ecogadget.pl: Chcemy promować ideę wykorzystywania OZE


Łukasz Gontarek – współwłaściciel firmy ecogadget.pl – opowiada o rynku sprzętu użytkowego opartego na odnawialnych źródłach energii oraz o idei promowania OZE w Polsce.

reo.pl: Jaki jest główny obszar działalności firmy? Jakimi założeniami się kierujecie? 
Łukasz Gontarek: Jako firma staramy się przede wszystkim promować ideę korzystania ze sprzętu opartego na odnawialnych źródłach energii. Wychodzimy z prostego założenia, że współczesna technologia – choć nie są to wcale odkrycia z ostatnich lat – daje nam świetne narzędzia pozwalające na co dzień poczuć możliwości i potencjał OZE. Myślę, że w Polsce wciąż istnieje pewna bariera związana z tą dziedziną. Ludzi jeszcze trzeba do tego przekonywać. Uważają, że tego typu urządzenia mogą być mało efektywne, że to błahostki, które w rzeczywistości nic nie dają. A to nieprawda.

reo.pl: Liczycie na to, że dzięki promowaniu tego typu urządzeń społeczeństwo dostrzeże, iż warto interesować się odnawialnymi źródłami energii?
Ł.G.: Dokładnie tak. Gdzie dalej to poprowadzi, to już indywidualna sprawa – ktoś się tym zachwyci, a kto inny być może uzna, że to nie jest jego styl życia. My po prostu dajemy bardzo proste, przydatne narzędzia, które naszym zdaniem w codziennym życiu bywają niezbędne. Czasami kwestia posiadania w domu np. latarki, do której nie potrzeba żadnej baterii, bo zawsze możemy ją sami doładować, kręcąc korbką, jest bardzo wygodna, a w ekstremalnych sytuacjach może nawet ocalić komuś życie lub zdrowie. Takie produkty przydadzą się wszędzie – w domu, pracy, samochodzie, na wycieczce itd.
reo.pl: Czyli raczej nie chcecie wprowadzać na rynek sprzętu, który zastąpi swoje konwencjonalnie zasilane odpowiedniki, ale udostępniać urządzenia “uzupełniające”.
Ł.G.: Myślę, że jednak śmiało możemy powiedzieć, iż może chodzić o zastępowanie. Proces produkcji jest mimo wszystko zbliżony – mamy dwa gotowe produkty. Przy czym koszt naszego produktu na tym się kończy. Możemy wielokrotnie odnawiać zapas energii za darmo. W przypadku tradycyjnego sprzętu, np. latarek czy ładowarek sieciowych ciągle musimy “doinwestowywać”. To duża przewaga oferowanych przez nas urządzeń. Klient, kupując raz, ma w zasadzie nieograniczony okres użytkowania.
Nie ukrywamy, że naszym podstawowym celem jest wysoka jakość i trwałość produktów. Nie są to może przedmioty powalające jeśli chodzi o design, ale są za to trwałe, wytrzymałe, mają służyć użytkownikowi nawet w ekstremalnych sytuacjach. Moim zdaniem są to doskonałe substytuty. Nasza nazwa – Ecogadget – może sugerować, że sprzedajemy jedynie zabawki, ale tak nie jest.

reo.pl: Zatem do jakiej grupy odbiorców staracie się dotrzeć? Wspomniał Pan o nazwie firmy. Może ona sugerować, że rzeczywiście “celujecie” w osoby zainteresowane sprzętem mniej użytkowym.
Ł.G.: Rynku tego typu produktów obecnie w zasadzie nie ma w Polsce. Staramy się docierać do każdego odbiorcy, który korzysta z konwencjonalnych odpowiedników naszych produktów. Chcemy kierować ofertę np. do kierowców, do ludzi mieszkających w domkach jednorodzinnych, do osób prowadzących aktywny tryb życia, poszukujących oryginalnych prezentów, a także do ludzi, którym odpowiada tego typu filozofia życia w zgodzie z naturą i chcą mieć jak najwięcej narzędzi, żeby to realizować. Interesują nas także osoby związane z edukacją, kontaktem z młodymi ludźmi, które poszukują narzędzi, zabawek, pozwalających poczuć, zobaczyć możliwości OZE i zachęcić dzieci do przyjmowania takich postaw. Łatwo znaleźć wiele branż, w które moglibyśmy się włączyć.

reo.pl: Czy można zaobserwować tego typu sposób myślenia wśród klientów? Widać, że jednak nie chodzi tylko o ciekawe, nietypowe urządzenie, ale także o ekologię i fakt zastosowania OZE?
Ł.G.: Tak, to jest coś, co nas bardzo dopinguje do działania. Zdarza nam się brać udział w piknikach rodzinnych, festiwalach muzycznych itp. – przy takich okazjach widać w ludziach zachwyt. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że takie proste rozwiązania istnieją i działają. Gdy je zobaczą błyskawicznie docierają do nich możliwości tych rozwiązań, są nimi wyraźnie zainteresowani.

reo.pl: To znaczy, że wasza oferta przyciąga uwagę. Co o tym przesądza?
Ł.G.: Przede wszystkim oryginalność, to że do czynienia mamy ze zwyczajnymi, często wykorzystywanymi przedmiotami (bo kto nie zna latarki?) w nowym ujęciu. To otwiera oczy na nowe możliwości i zachęca do ich wypróbowania.

reo.pl: Czy planujecie rozszerzanie oferty? Wprowadzicie produkty związane z innymi dziedzinami życia?
Ł.G.: Tak, ja sam bardzo fascynuję się ekodesignem, szukam ciekawych rozwiązań, natrafiam na ciekawe pomysły w Internecie i zdobywam kontakty. Nasza oferta będzie się powiększać.

reo.pl: A skąd pomysł do zajęcia się taką nietypową dziedziną? Co was inspiruje?
Ł.G.: Dwa lata szukaliśmy niszy, w jaką chcielibyśmy wejść, która nie wymagałaby dużego wkładu kapitałowego, ale miałaby potencjał w Polsce. Pochodzimy ze środowiska, w którym poczucie bliskości z naturą wynosi się z domu – to w połączeniu z zainteresowaniem nowinkami technicznymi przesądziło o podjęciu takiej decyzji. Myślę, że było warto, mamy szerokie perspektywy i po dwóch latach obecności na rynku wciąż chce nam się ciężko pracować.

reo.pl: Czy koszt oferowanych przez ecogadget.pl produktów jest porównywalny z takim samym, ale zasilanym konwencjonalnie, sprzętem?
Ł.G.: Zdajemy sobie sprawę, że być może w większych katalogach, w ofercie wielkich hurtowni można znaleźć jakieś tańsze zamienniki. Jednak, jak wspomniałem wcześniej, nasza filozofia to użyteczność – to ma ludziom służyć najlepiej i najdłużej jak to możliwe. Stawiamy na solidne wykonanie, dlatego to trochę więcej kosztuje. Widać jednak, że bariera związana z ceną jest coraz słabsza. Wcześniej ludzie częściej mówili: “to ciekawe rzeczy, ale niestety za drogie”.

reo.pl: Jakie są plany Waszej firmy na najbliższy czas?
Ł.G.: Na pewno będziemy próbować działać coraz szerzej na polu edukacji. Chcemy założyć stowarzyszenie, być może pozyskać wsparcie na projekty edukacyjne od Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska. Interesują nas różne eventy, podczas których będziemy mogli promować tę branżę. Tego typu projekty z powodzeniem są organizowane np. w Wielkiej Brytanii. W najbliższym czasie postaramy się przygotować tego typu ofertę. Chcemy „pójść między ludzi” i pokazać im, o co z tym chodzi.

Redakcja reo.pl

fot. Łukasz GOntarek dla reo.pl (fot. ecogadget.pl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here