Dariusz Szwed: Wyciągnijmy górników na słońce


Rozmowa z Dariuszem Szwedem, jednym z dwojga przewodniczących partii Zielonych 2004, współpracownikiem Grupy Zielonych w Parlamencie Europejskim, przewodniczącym Rady Programowej Zielonego Instytutu, który w ostatnich wyborach parlamentarnych kandydował do sejmu z list SLD. Rozmowa odbyła się kilka dni przed wyborami, w siedzibie Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej, która zorganizowała spotkanie, na które zaproszono przedstawicieli poszczególnych ugrupowań politycznych, aby przedstawili swoje poglądy i zreferowali zawartość programów politycznych poszczególnych partii w kierunku rozwoju energetyki odnawialnej.

reo.pl: Podczas debaty mówił pan, że energia odnawialna może stworzyć nowe miejsca pracy. Z drugiej strony w Polsce brakuje specjalistów od OZE. Jaki ma Pan pomysł na wypełnienie tych miejsc pracy, które zostałyby stworzone?

Dariusz Szwed: Tutaj oczywiście aktywna rola państwa jest kluczowa. Proszę zauważyć, że w przypadku energetyki jądrowej rząd wkłada miliony złotych w to, żeby propagować wśród ludzi młodych studiowanie na kierunku fizyki jądrowej, żeby już teraz zapewnić kadry dla tego mirażu jakim jest budowa elektrowni jądrowej w przyszłej dekadzie. Podczas gdy aktywność rządu w budowaniu kadr dla energetyki odnawialnej jest bliska zeru. Proszę spojrzeć na to z tej perspektywy: zobowiązaliśmy się, że do 2020 zwiększymy do 15 proc. udział energii odnawialnej w bilansie energetycznym, podczas gdy energetyki atomowej nikt od nas nie oczekuje. W tym sensie, kluczowe jest przyjęcie takiego programu rządowego, którego elementem byłaby ustawa o odnawialnych źródłach energii, która dotyczyłaby także kwestii kadr dla energetyki odnawialnej.

Paradoksalnie Polska jest krajem ogromnych możliwości właśnie dzięki temu, że jest krajem węglowym i teraz można, moim zdaniem, na przykład na Górnym Śląsku albo w Zachodniej Małopolsce wykorzystać potencjał techniczny, intelektualny i społeczny. Tam powinniśmy wdrażać programy tworzenia nowych miejsc pracy, ponieważ to są właśnie ludzie, którzy potencjalnie najszybciej mogą zostać przekierowani do tego nowego sektora. Dzisiaj użyłem takiego określenia: wyciągnijmy górników na słońce. I to myślę powinno być hasło programu rządowego. Proponuję żeby pan Donald Tusk taki program rządowy przygotował. Uważam, że takie hasło powinno zostać absolutnie obudowane programem edukacyjnym, ale nie w sensie edukacji społeczeństwa tylko edukacji kadr dla powstawania rozproszonej, prosumenckiej energetyki odnawialnej, która podniesie, o czym rzadko mówimy, poziom kultury technicznej społeczeństwa.

fot. Dariusz Szwed, Przewodniczący Zielonych 2004 (fot. reo.pl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here