Hubert Bułgajewski: Czarna dziura po Stephenie Hawkingu

Największy fizyk naszych czasów 1942-2018.

commons.wikimedia.org

Słynny astrofizyk Stephen Hawking ostrzegał świat przed zagładą życia na Ziemi. Naukowiec zwracał uwagę na wiele problemów, głównie na kwestie dotyczące globalnego ocieplenia i kryzysu zasobów. Zachęcał do współpracy i badania kosmosu, aby człowiek mógł zasiedlić w przyszłości inne planety. Jego zdaniem deską ratunku dla ludzkości może okazać się podbój kosmosu. 

14 marca 2018 roku w wieku 76 lat zmarł słynny astrofizyk Stephen Hawking. W ciągu trwającej ponad 40 lat kariery naukowej Hawking zajmował badaniem kosmosu, zwłaszcza  czarnymi dziurami. Sformułował wiele przełomowych hipotez naukowych dotyczących zwłaszcza astrofizyki. Jego książka Krótka historia czasu trafiła na listę bestsellerów The Sunday Timesa i utrzymywała się na niej przez 237 tygodni.

W ostatnich latach życia Hawking zajmował się nie tylko badaniem pełnej tajemnic głębi kosmosu. Naukowiec przyglądał się też problemom związanym z konsekwencjami przemysłowej cywilizacji człowieka. Przez ostatnie dekady ludzkość tak mocno zmieniła planetę, że Hawking przewidywał nawet nieuchronną zagładę życia na Ziemi, przynajmniej takiego, jakie znamy w obecnej formie. Według naukowca zagrożenie istnieje przede wszystkim ze strony globalnego ocieplenia i konfliktów, które mogą doprowadzić do wojny nuklearnej.

Podczas dyskusji stowarzyszenia Oxford Union, która odbyła się 14 listopada 2016 roku, stwierdził, że nasze dni są policzone, jeśli nie znajdziemy innej nadającej się do życia planety. – Żeby ludzkość miała przyszłość, musimy uciekać w kosmos. Nie sądzę, żebyśmy byli w stanie przeżyć kolejne tysiąc lat, jeśli nie uciekniemy z naszej kruchej planety – powiedział wtedy Hawking. – W związku z tym zachęcam, żeby zacząć interesować się Kosmosem – dodając.

Globalne ocieplenie, przeludnienie i kryzys zasobów to najważniejsze problemy ludzkości.

Zdaniem Hawkinga, jeśli emisja gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla, nie zostanie jak najszybciej znacznie zredukowana, to duże obszary przybrzeżne na Ziemi pokryje woda. Poziom oceanów może wzrosnąć nawet o 75 metrów. Pod wodą znalazłyby się północne Niemcy, spora część północnej Polski, Holandia i Dania zniknęłyby całkowicie. Ostatni raz tak wysoki lub niewiele niższy poziom oceanów miał miejsce 50-60 mln lat temu, w czasie paleocenu i eocenu, oraz w tzw. peleoceńsko-eoceńskiego maksimum termicznego. Średnie temperatury na Ziemi były wówczas o ponad 6-12 stopni Celsjusza wyższe niż obecnie.

Jednak nie tylko na globalne ocieplenie zwraca uwagę Hawking. Poważnym problemem jest także gwałtowny przyrost globalnej populacji i walka o kurczące się zasoby naturalne. Według prognoz, m.in. ONZ, liczba ludności będzie rosnąć nadal, choć już nie tak szybko jak w ostatnich 30 latach. Eksplozja demograficzna podsyci pogarszającą się sytuację klimatyczną, bo więcej ludzi oznacza więcej konsumentów. Na ten problem zwraca także uwagę wielu innych naukowców i ekspertów, jak np. Alan Weisman, autor książki Odliczanie.

Mamy szansę się ocalić
Mimo poważnej sytuacji, w jakiej znajduje się ludzkość, Hawking nie tracił wiary w człowieka. – Jestem dobrej myśli i wierzę, że powiedzie nam się stworzenie sztucznej inteligencji, która ocali świat. Która stanie ramię w ramię z ludzkością – powiedział. – Musimy tylko pamiętać, że niebezpieczeństwo jest jak najbardziej realne, rozpoznać je, wykształcić odpowiedni katalog praktyk i przygotować się na każdą ewentualność – dodał.

Świat nie musi być skazany na zagładę, wszystko zależy od dobrej woli i współpracy całej ludzkości. Musi jednak zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji. A niestety z tym nie jest najlepiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here