📻 KOLEJE REO: 1200 km/h. Ale w zasadzie w żaden projekt Elonowi Muskowi nie wierzono, więc…

Nowy pomysł Elona Muska ma zrewolucjonizować środki transportu

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Paweł Sito

 

Mimo rozwoju wielu dziedzin transport pozostaje jedną z tych, które nadal czekają na skok technologiczny. Twórcy science fiction w XX wieku przewidywali latające samochody i teleportację – cóż, na razie musimy się zadowolić wynalazkami typu Segway. Ale marzenia o tych futurystycznych rozwiązaniach nadal są żywe. Jednym z ich zobrazowań ma być Hyperloop, który może nie jest tak oszałamiający jak teleportacje lub osobisty jetpack, ale może przyczynić się do zrewolucjonizowania transportu.

Zredukowanie czasu podróży, masowe tranzyty i pozytywny wpływ na środowisko – już to brzmi wystarczająco zachęcająco. Wyobraźmy sobie, jak bardzo pomogłoby to ludziom w życiu codziennym oraz różnym gałęziom gospodarki i logistyki. Czy taka rewolucja jest jednak możliwa?

Czym jest Hyperloop?

Podróż z ogromną prędkością, błyskawiczne pokonanie odległości między punktem A i B to wzniosła i pożądana idea, aczkolwiek dość trudna do wprowadzenia w codzienne życie. Jednak wielu sceptyków będzie mogło w najbliższym czasie patrzeć, jak rozwija się projekt właśnie takiego środka transportu.

Świat poznał ten koncept za sprawią Elona Muska – miliardera, przemysłowca, osoby stojącej za firmą Tesla i projektem Space X. W odpowiedzi na podobny pomysł (California High-SpeedRail System, który jest w fazie opracowywania) postanowił on stworzyć coś bardziej wyrazistego. Coś, co będzie się poruszać jak tramwajowy pocisk.

Hyperloop to projekt mega szybkiego środku transportu, pozwalającego poczuć się pasażerom jak na pokładzie Sokoła Millennium z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Składa się z dwóch ogromnych tub, które poruszałyby się w stalowym tunelu częściowo wypełnionym próżnią. Czy coś takiego jest w ogóle możliwe technologicznie?

W pierwotnym projekcie Musk zakładał, że wspomniane tuby unosiłyby się 0,5–1,3 mm na poduszce powietrznej wytworzonej pod wpływem niewielkiego ciśnienia, jak krążki unoszące się na stole do cymbergaja, dzięki czemu nie trzeba by wykorzystywać kół.

Kapsuły z pasażerami na pokładzie będą osiągać w specjalnym torze prędkość aż 1200 km/h.

Liczba robi wrażenie, ale czy to realne? Próżnia, która powstaje w Hyperloopie, służy tylko do zlikwidowania oporu powietrza, a w połączeniu ze sprężarką umieszczoną na czole pojazdu zapobiega powstawaniu fali uderzeniowej, kiedy zbliża się on do prędkości dźwięku.

co to jest hyperloop
Przekrój kapsuły Hyperloop, fot. wikimedia commons

Pocisk napędzany jest przez silniki liniowe, co pozwala odchudzić konstrukcję kapsuły i zamontować panele napędzające w dolnej części rury. Działa to analogicznie do kolejki górskiej – nie ma ona własnego napędu, jest napędzana przez tor, po którym się porusza. Brzmi to dość niewiarygodnie, jednak taka technologia może zostać wykorzystana w tego typu udoskonaleniu transportu.

Skąd ten pomysł?

Idea innowacyjnego środku transportu, jakim jest Hyperloop, pojawiła się w głowie Muska, gdy ujawniono plany budowy szybkiej kolei między Los Angeles a San Francisco. Zgodnie z nimi inwestycja miała kosztować 60 mld dolarów, a pociągi miały jeździć z prędkością sięgającą 350 km/h. Jak stwierdził Musk: – Kiedy projekt budowy „szybkiej” kolei został zatwierdzony, byłem zawiedziony. Dlaczego w miejscu, gdzie znajduje się Dolina Krzemowa i Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA, gdzie powstają niesamowite rzeczy, takie jak zebranie całej wiedzy ludzkości czy wysłanie robota na Marsa, miałaby powstać jedna z najdroższych i najwolniejszych kolei wysokich prędkości?

Odpowiedzią Muska na tę inwestycję szybkiej kolei jest właśnie Hyperloop. Jego budowa ma kosztować dziesięć razy mniej (w przypadku wersji wyłącznie pasażerskiej – dla tej transportującej również samochody koszty rosną do ok. 10 mld dolarów), a pojazd jeździć dwa razy szybciej.

Bilet w jedną stronę ma kosztować 20 dolarów.

Czyż nie jest to dużo atrakcyjniejsza opcja?

A co z bezpieczeństwem?

Mimo większej prędkości Hyperloopa w porównaniu na przykład z samolotem – uważanym za najbezpieczniejszy środek transportu – wynalazek Muska może być uznany za jeszcze bezpieczniejszy. System stworzony w tym środku transportu ma być odporny na mróz, wiatr i deszcz. Dzięki temu spada ryzyko zagrożenia wywołanego pogodą, a prędkość w tubach jest dostosowywana do warunków, jakie jej sprzyjają. Właśnie ze względu na zamknięte środowisko Hyperloopa i system, który może być sterowany zdalnie, ryzyko jakiegokolwiek wypadku lub katastrofy maleje. Według założeń kapsuła zabierająca do 28 osób poruszałaby się w specjalnej rurze z obniżonym ciśnieniem (do 1% ciśnienia atmosferycznego), co zmniejszyłoby opory powietrza i pozwoliłoby osiągnąć prędkość dźwięku (ok. 1200 km/h).

 

A co, jeśli dwie kapsuły się zderzą wewnątrz toru? Na takie rozwiązanie Elon Musk również się przygotował. Każda kapsuła porusza się w odległości około 40 km od następnej, co pozwala – w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia – na spokojne hamowanie, bez możliwości wpadnięcia na tę znajdującą się przed nią. Ryzyko katastrofy jest więc mało realne. Podsumowując kwestie bezpieczeństwa: przemieszczając się Hyperloopem będziemy spokojnie mogli wypić kawę czy też przeczytać książkę (o ile podróż nie potrwa zbyt krótko).

co to jest hyperloop
Jeden z projektów w konkursie na wnętrze Hyperloop, fot. wikimedia commons
Kiedy powstanie i ile będzie kosztować?

Hyperloop z pewnością jest projektem długoterminowym i może minąć trochę czasu, zanim do niego wsiądziemy. Prace nad innowacyjnym pociągiem trwają, jednak pierwsza linia jest już zapowiedziana na trasie Cleveland – Chicago. Obecnie inżynierowie szukają optymalnej trasy dla pneumatycznego tunelu łączącego miasta. Nie wiemy jeszcze, kiedy ruszy jego budowa – firma HyperloopOne zapewnia jednak, że podróż na tym odcinku (na lądzie w prostej linii to 495 km) nie zajmie dłużej niż 28 minut.

Na pierwszą linię pneumatycznej kolei poczekamy zapewne kolejne trzy-cztery lata, jednak będzie to warte cierpliwości naszego gatunku. Wyobraźmy sobie podróż polskim Sokołem Millenium z Warszawy do Wrocławia w niespełna 40 minut… Z pewnością taki środek transportu byłby atrakcyjny nie tylko dla fanów sagi George’a Lucasa. Być może nie jest to aż tak bardzo odległa rzeczywistość?



REO POLECA

📻 Elon Musk – da Vinci, który zmienia świat