Magda Gacyk: Ćma za kierownicą, pszczoła na baterie

Historie z królestwa cyber-zwierząt opowiada Magda Gacyk.

fot. pixabay.com, Myriams-Fotos

Ćwiczenie z wizualizacji. Połóż się wygodnie na wznak. Zamknij oczy. Rozluźnij mięśnie. Niech Twój oddech stanie się głęboki i miarowy. Wyobraź sobie, że leżysz na pięknej, kalifornijskiej łące. Niebo jest nieskazitelnie błękitne. Promienie słońca głaszczą twoją skórę delikatnym ciepłem. Czujesz się spokojny i zrelaksowany. Słyszysz szelest traw, poruszanych słabą bryzą znad Pacyfiku. Dochodzi do ciebie też odległy szum cywilizacji z Doliny Krzemowej: tętniące ruchem autostrady, gwarne biura i pełne wrzawy szkoły.

Nie zaprzątaj sobie tym głowy. Chłoń otulającą cię, nieskalaną naturę. Jesteś teraz jej częścią, doceń to. Oczyma wyobraźni zobacz otaczające cię rośliny: amarantowy przetacznik, majestatyczną strelicję i wiotkie trawy pampasowe. Obserwuj, jak gną się na lekkim wietrze. Ich zielna woń upaja, a kwiaty przyciągają owady. Nad twoją głową lata srebrzysta ważka. Tuż obok ucha bzyczy złoto-czarna pszczoła. Jej łapki są ciężkie i lepkie od zebranego pyłku. Za chwilę przysiądzie na rozchylonych płatkach dzikiej róży…

Że co? Że coś z tą pszczołą jest nie tak? Że odnóża jakby zdeformowane? I że nie bzyczy, tylko wydaje z siebie rodzaj warkotu? I ważka jakoś dziwnie lata? Jakby miała wytyczoną geometrycznie trajektorię lotu? A róża wydaje się pulsować zmieniającymi się kolorami?

Skoncentruj się! Weź kilka głębokich oddechów i spróbuj zwizualizować łąkę raz jeszcze…

A teraz? Że co? Że widzisz wyraźnie, że pszczoła jest na baterie, ważka jest zdalnie sterowana, a łodyga róży wypełniona jest plastikiem?

A, to wszystko jasne! Jesteś na elektronicznej łące. Witaj w królestwie e-fauny i e-flory! Obok świata, gdzie coraz więcej gatunków roślin i zwierząt zagrożonych jest wyginięciem, człowiek konstruuje świat paralelny, którego głównym budulcem są czipy i podzespoły. To w pełni zautomatyzowana Arka Noego, oparta na elektronice i biotechnologii.

Ważka, wyposażona w przyczepione na grzbiecie urządzenie kontrolujące, mogłaby przenosić miniaturowe przesyłki, a także śledzić wyznaczone obiekty.

Jednym z zagrożonych gatunków są pszczoły. Ich populacja od kilku lat ulega poważnemu przetrzebieniu. W USA tylko w zeszłym roku zmniejszyła się prawie o połowę. Pszczele roje dziesiątkowane są przez przemysłową działalność człowieka, przede wszystkim użycie trujących pestycydów oraz masową wycinkę lasów. Tymczasem trzy czwarte roślin rozmnaża się właśnie dzięki zapylaniu przez pszczoły, motyle i mrówki. Zachwianie liczebnością tych owadów zagraża przyszłości całego rolnictwa.

Stąd pomysł na robo-pszczołę. Prototyp drona, który nieźle radzi sobie z zapylaniem, skonstruowano w japońskim Narodowym Instytucie Zaawansowanych Nauk i Technologii dla Przemysłu. Urządzenie jest niewielkie, zaledwie czterocentymetrowe. Na podwoziu ma przyklejony rodzaj łatki z włosia końskiego. Każdy włos pokryty jest specjalnym żelem, który umożliwia podnoszenie, a następnie upuszczanie zebranego pyłku. Kilka różnych wariantów pszczelego robota testuje się w tej chwili w sadach na obrzeżach Doliny Krzemowej.

Obok świata, gdzie coraz więcej gatunków roślin i zwierząt zagrożonych jest wyginięciem, człowiek konstruuje świat, którego głównym budulcem są czipy i podzespoły.

Nieco inne zastosowanie ma mieć cyborg-ważka. Ma to być rodzaj żywego drona, zdalnie zawiadywanego wiązkami świetlnymi. Sterowanie dronem opiera się na technikach optogenetyki, stosunkowo nowej i niezwykle prężnie rozwijającej się dziedziny nauki, pozwalającej na kontrolowanie aktywności mózgu światłem. Ważka, wyposażona w przyczepione na grzbiecie urządzenie kontrolujące, mogłaby przenosić miniaturowe przesyłki (coś jak mini gołąb pocztowy), a także śledzić wyznaczone obiekty (i przekazywać zebrane dane do ośrodka kontroli).

Kierowanie żywymi owadami przy pomocy elektroniki jest dostępne nie tylko dla naukowców. W internecie, za 150 dolarów, amatorzy robotyki i entomologii jednocześnie mogą zamówić zestaw RoboRoach, który umożliwi sterowanie… karaluchem. Delikwentowi przymocowuje się na chitynowej skorupce specjalną aparaturę, po czym – za pomocą drobnych impulsów elektrycznych – stymuluje się jego czułki, wymuszając tym samym przemieszczanie się w żądanym kierunku. Karaluch ma więc na sobie rodzaj elektronicznego wędzidła.

Na większą samodzielność badacze pozwalają motylowi jedwabnikowi. Nie tylko może poruszać się, gdzie chce, ale nawet skonstruowano dla niego… samochód. Podczas serii eksperymentów motyli samiec został umieszczony w kabince, na specjalnej kuli. Naukowcy rozpylili wówczas przed pojazdem żeńskie feromony, które dostawały się do środka wehikułu przy pomocy rury wentylacyjnej. Samiec, próbując dotrzeć do źródła zapachu, zaczynał drobić odnóżami na kuli, poruszając w efekcie samochód.

Być może pozwoli to futurystycznej florze stać się bioelektrownią przyszłości?

Doświadczenie było na tyle udane, że naukowcy mają nadzieję, iż w przyszłości jedwabniki uda się zmodyfikować tak, by pomagały w wykrywaniu trudno wyczuwalnych zapachów niektórych narkotyków lub substacji wybuchowych.

Ludzie próbują przekształcać w cyborgi nie tylko zwierzęta, ale też rośliny. Dwa lata temu szwedzcy naukowcy po raz pierwszy wypełnili komórki róży ogrodowej polimerami przewodzącymi prąd. W efekcie roślina jest w stanie zmieniać subtelnie barwę liści, w zależności od natężenia przepływającego prądu. Wynik eksperymentu jest obiecujący, ale na razie nie ma pomysłu na zastosowanie tej interesującej metody. Być może pozwoli to futurystycznej florze stać się bioelektrownią przyszłości?

Czas pokaże, jak rozwijać się będzie świat cyborgicznych zwierząt i roślin, bo pewnym jest, że rozwijać się będzie. A będzie się rozwijać, choćby dlatego, że na istotach niższego rzędu naukowcy mogą eksperymentować do woli, nie obawiając się nadmiernej krytyki o naruszenie norm etycznych. To, co byłoby niedopuszczalne w badaniach na ludziach, jest bezproblemowo dozwolone w badaniach na owadach.

Na razie jednak elektronicznej łąki nie zasiedla zbyt wiele e-stworzeń. Prawdziwa łąka wydaje się być wciąż bardziej atrakcyjna.

Obejrzyj ćmę za kierownicą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here