ClientEarth przeciw Nord Stream 2

Organizacja ClientEarthPrawnicy dla Ziemi w ramach odbywających się w Niemczech konsultacjispołecznych oceny oddziaływania na środowisko sprzeciwiła się inwestycjiNord Stream 2. Rurociąg, jak podkreśla, nie powinien być budowany.

Organizacja na spotkaniu wStralsundzie zakomunikowała właściwemuniemieckiego organowi swoje zastrzeżenia dotyczące inwestycji, oparte na przekonaniu, że budowa rurociągu zaprzeczaeuropejskiej polityce środowiskowej i długofalowym celom politykiklimatycznej. Fundacja jest też przekonana, że Nord Stream 2 naruszaunijne przepisy dotyczące ochrony siedlisk oraz może mieć negatywny wpływna klimat.

– Naszym zdaniem ewentualna zgoda na inwestycjęstanowić będzie naruszenie Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/56/WEz dnia 17 czerwca 2008 r., ustanawiającej ramy działań Wspólnoty w dziedziniepolityki środowiska morskiego (dyrektywa ramowa w sprawie strategiimorskiej) – podkreśla prawniczka Małgorzata Smolak, która reprezentowałaFundację w Stralsundzie. – Fundacja jest również zdania, że brak kluczowychinformacji dotyczących obszarów Natura 2000 powoduje, że proces publicznychkonsultacji w zakresie Raportu Espoo oraz krajowych Raportów EIA jestnierzetelny i nieadekwatny – dodaje.

Ponadto w stanowisku Fundacji przedstawionym niemieckim organomnadmienia się, że planowana inwestycja w sposób istotny i negatywnywpłynie na stan środowiska naturalnego w Basenie Morza Bałtyckiego orazpaństwach ościennych, w tym w Polsce, i wobec tego nie powinna zostaćzrealizowana. W chwili obecnej nie ma też wystarczających danych, by miećpewność, że proponowana inwestycja nie będzie miała wpływu na obszaryNatura 2000, w szczególności te, znajdujące się w Polsce, jak to zostałostwierdzone w Raporcie Espoo.

– Fundacja uważa, że dokumentacja przedłożona przezinwestora jest niewystarczająca z punktu widzenia analizy wpływu inwestycji naklimat oraz powietrze w państwach, przez które lub obok których inwestycjaprzechodzi – zauważa dr Marcin Stoczkiewicz, prezes Fundacji ClientEarthPrawnicy dla Ziemi. – Ponadto niezależnie od analizy tzw. wariantuzerowego oraz wariantów alternatywnych, zawartej w krajowych raportach EIA,dotyczących inwestycji, uzasadnienie inwestycji nie jest wystarczające aniprzekonujące, bowiem Europa od dłuższego czasu doświadcza nadpodaży gazunaturalnego. Inwestycja nie jest zatem uzasadniona ekonomicznie, zaś argumentyekonomiczne za jej budową bledną w porównaniu z argumentami środowiskowymi,przemawiającymi przeciw jej budowie – wskazuje.

Szacuje się, że przyjęcie 40% celu redukcji emisjigazów cieplarnianych oznaczać będzie dla UE zmniejszenie importu gazuziemnego o 13% do 2030 roku i o 37% do 2050 roku.Dodatkowo, przyjęcie celu w zakresie odnawialnych źródeł energii (30%udziału) i efektywności energetycznej (27%), spowoduje dalsze ograniczenieimportu gazu, dzięki czemu do 2030 roku spadłby on o 27%, a do2050 roku – o 54%.

mat. pras.
fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here