Chiński producent chce rywalizować z Teslą


Chińskafirma LeEco zapowiedziała podjęcie rywalizacji o dominację na wschodzącym rynkuelektrycznych i autonomicznych samochodów. Producent zapowiada sprzedaż „autprzyszłości”.

 

Eksperciwskazują, że małe doświadczenie na globalnym rynku i obecne zapleczetechnologiczne mogą stanowić przeszkodę dla planów tego oraz innych chińskichproducentów motoryzacyjnych.

 

Jia Yueting,chiński miliarder kierujący LeEco zaprezentował podczas targów samochodowychodbywających się w ostatnim tygodniu kwietnia w Pekinie prototyp autaelektrycznego LeSEE. Pojazd ma stanowić bezpośrednią konkurencję dla modelu S,którego produkcję rozpocznie wkrótce firma Tesla.

 

“Zamierzamyzbudować nie tyle samochód, co cały ekosystem techniczno-informacyjny, którecentralnym punktem będzie urządzenie poruszające się na 4 kołach. Bliżej będziemu jednak do smartfonu lub tabletu, niż do klasycznych samochodów” -wyjaśnia w rozmowie z Reutersem Jia Yueting.

 

LeSEE będzieprodukowany w fabryce w amerykańskim stanie Nevada. Strategicznym partneremprzedsięwzięcia jest firma Faraday Future – producent luksusowych wyścigowychsamochodów elektrycznych z USA. Yueting jest jednym z inwestorów FaradayFuture.

 

Komentatorzypowątpiewają jednak w rychły rynkowy sukces LeEco.

 

“Firmapowstała w 2004 r. Według naszych informacji zatrudnia ok. 8 tys. pracowników.Jeśli miałbym ocenić ich potencjał jako producenta samochodów, powiedziałbym,że ich produktom brakuje dziś pewnej dojrzałości” – ocenia w rozmowie zForbesem Bill Russo, szef szanghajskiej firmy doradczej Gao Feng.

 

“Obserwujemyobecnie wiele firm technologicznych, które upatrują nowych źródeł dochodu wwejściu do branży motoryzacyjnej, jednak dziś oceniałbym ich zapowiedzi ipodejmowane kroki raczej jako sondowanie rynku” – wyjaśnia ForbesowiJeremy Carlson, analityk IHS Automotive.

 

Hank Liu,członek rady nadzorczej LeEco, przekonuje, że sukces firmy w trudnej branżysamochodowej ma zagwarantować nowatorskie podejście do procesu projektowania,ale i sprzedaży samochodów klientom końcowym.

 

“Chcemyod nowa przemyśleć koncepcję tego, czym jest samochód. Zamiast kopiować Teslęczy Apple, zaproponujemy zupełnie nową koncepcję. Auto przyszłości to po prostuprzedłużenie internetu, kolejny ekran, za pomocą którego będziemy moglidocierać do klientów z treścią i usługami” – przekonuje.

 

Przedstawicielefirmy przekonują, że będzie ona zarabiać na pośredniczeniu w dostępnie do usługi treści, dzięki czemu “pewnego dnia ich samochody staną siędarmowe”. Przedsiębiorstwo miałoby przenieść model sprzedaży, którysprawdził się m.in. u operatorów sieci komórkowej do branży samochodowej.

 

Komentatorzywskazują przede wszystkich na duży potencjał LeEco do popularyzacji różnegotypu usług dostarczania treści rozrywkowych do samochodów. W dłuższejperspektywie wskazują także na to, że nowe modele sprzedażowe pojazdów,promowane m.in. przez LeEco, mogą uczynić atrakcyjnym odejście od posiadaniasamochodu na własność.

 

“Wszystkowskazuje na to, że LeEco traktuje poruszanie się samochodem jako kolejną usługęna żądanie. Przedstawiciele firmy chcą zachęcić konsumentów do subskrypcyjnegowykupienia dostępu do samochodu” – komentuje Bill Russo z firmy doradczejGao Feng.

 

Yuetingnamówił do przejścia do LeEco inżynierów, pracujących wcześniej w Tesli orazGeneral Motors. Firmę odwiedzili także przedstawiciele Daimlera.

 

Pozostalichińscy giganci e-commerce i branży IT także wykazują zainteresowanie rynkiemmotoryzacyjnym. Firma Alibaba zainwestowała 160 mln dol. w projektelektrycznego samochodu. Foxconn, China Harmony Auto Holding i Tencent zawarłystrategiczne partnerstwo, którego celem jest zbudowanie takiego pojazdu. Baiduprzeprowadziło w Pekinie testy własnego autonomiczny samochód w grudniu 2015 r.

 

LeEcozatrudnia dziś 11 tys. pracowników w Chinach, Indiach i USA. Przychód firmy w2014 r. wyniósł 1 mld dol.

 

 

PAP

fot. John Eckman/CC BY-SA 2.0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here