Bartłomiej Pograniczny: Weź to podnieś!

Śmieć przykładem

fot. pixabay.com, MabelAmber

Tegoroczny Dzień Ziemi odbył się pod hasłem End Plastic Pollution, czyli Skończmy z zanieczyszczaniem planety plastikiem. W Polsce też coraz bardziej rozumiemy, że produkowane przez nas odpady zagrażają środowisku. Stąd w Gdańsku po raz siódmy odbędzie się akcja Weź to podnieś. 

Człowiek, który miał dość
W 2015 roku Afroz Shah, dziś 37-letni prawnik, podczas jednego z powrotów do swojego mieszkania, położonego blisko bombajskiej plaży Versova, nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył. Sterta plastiku leżącego na piasku sięgała 1,5 metra. Shah postanowił, że coś trzeba zrobić. Od tego czasu w każdy weekend razem z prawie 50 wolontariuszami sprzątał plażę. W akcji wzięli też udział aktorzy z Bollywood. Dotychczas udało się usunąć aż 13 milionów kilogramów odpadów. Organizacja Narodów Zjednoczonych nazwała to największym na świecie sprzątaniem plaży w historii.

Wolontariusze nie tylko mogą się cieszyć z tego, że plaża jest w końcu dostępna dla ludzi. W tym roku po raz pierwszy od 20 lat z piasków Versovy wyszło na świat 80 kilkucentymetrowych żółwi oliwkowych. Choć sytuacja tego gatunku w ostatnich latach się poprawiła, wciąż znajduje się on na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody jako żółw narażony na wyginięcie.

Weź się zbierz
Mimo że w Polsce nie znajdziemy na wybrzeżu 1,5-metrowego wysypiska, to wcale nie oznacza, że nie ma się czym martwić. Z problemu zdali sobie sprawę mieszkańcy Gdańska. Trzy lata temu grupa kilku znajomych skrzyknęła się, żeby posprzątać teren Podleśnej Polany – parku we Wrzeszczu. 30-latkowie szybko uznali, że to dla nich za mało, a takie spontaniczne akcje nie przyniosą wymiernych i trwałych rezultatów. Dlatego postanowili założyć stowarzyszenie Weź się Zbierz.

Dziś należy do niego siedem osób, ale w wydarzenia organizowane przez grupę angażują się dziesiątki. A jest co robić, bo jak wyjaśnia prezes stowarzyszenia Michał Kitkowski, członkowie zbierają ludzi wokół kilku ważnych dla miasta tematów. – Wymyśliliśmy trzy akcje. Pierwsza to »Daj się napić«, w trakcie której zachęcamy do picia wody z kranu. Organizujemy też spotkania  »Weź to omów«, bo chcemy nauczyć się i promować prowadzenie debat, w których szanujemy drugą stronę. I oczywiście »Weź to podnieś«, która to akcja odbywa się już po raz siódmy – dodaje Kitkowski.

Na Podleśnej Polanie dwa razy w roku, w maju i wrześniu, spotyka się 40-50 osób. Z każdą edycją jest ich coraz więcej. Dzielą się na grupy i idą w poszczególne sektory lasu. Potem spotykają się na pikniku. Akcja przynosi rezultaty. – Widzimy co roku mniejszą ilość śmieci. Jak widać, ludzie zauważają, że to poważny problem. Na jednej z pierwszych edycji zebraliśmy 80 worków, na ostatniej 20. Głównie były to butelki – wspomina prezes stowarzyszenia.

Śmieci mają wartość
Jak walczyć z plagą nielegalnych wysypisk? Czy wystarczą surowe mandaty? – Rozwiązaniem nie jest penalizacja, bo musielibyśmy mieć strażników leśnych na każdym kroku. Tak naprawdę takim strażnikiem powinniśmy być my sami i sami wyznaczać sobie standardy działania. Ale żeby ułatwić ich realizację, śmieci powinny mieć wartość pieniężną. Jeżeli butelki będą miały na sobie kaucję 1 zł, to więcej osób zastanowi się, czy te pieniądze po prostu wyrzucać. W ten sposób nauczymy ludzi oddawania butelek – ocenia gdańszczanin. Jako przykład podaje Niemcy i Czechy, w których wszystkie butelki są zwrotne.

Jego zdaniem powinna też nastąpić standaryzacja butelek, co ułatwiłoby recykling. – Gdybyśmy mieli jeden typ butelek od piwa, a na każdej z nich inną obwolutę, to sprawność segregacji byłaby większa. Teraz tylko dwie kompanie piwowarskie robią segregację, a większość małych kraftowych browarów, które teoretycznie są bardziej proekologiczne, ma butelki niezwrotne. I one są wyrzucane – dodaje Kitkowski.

Wiosną i latem, gdy bierzemy się za remonty domów, szczególnym problemem staje się wyrzucany do lasów gruz. Tu też stowarzyszenie ma swoje propozycje. Po pierwsze, potrzebne jest zwiększanie świadomości, bo nawet jeśli wyprodukujemy więcej śmieci, niż przewiduje to umowa z odbiorcą, to zgodnie z tzw. ustawą śmieciową operator ma obowiązek je odebrać. Sprawę utrudnia jednak to, że zwykle za wywóz gruzu musimy dodatkowo zapłacić. – Tak nie powinno być, powinien być jeden koszt opłaty za śmieci, by nikt nawet się nie zastanawiał, czy nie wywieźć tego do lasu. A problem jest poważny. Byłem w ten weekend w Puszczy Knyszyńskiej. W zeszłym roku wyzbierano tam sześć ton śmieci. Tylko od nas zależy, czy coś z tym zrobimy. Nie możemy wymagać od władzy, żeby za nas sprzątała. Musimy się po prostu tego nauczyć – uważa aktywista.

Edukacja podstawowa
Michał Kitkowski zdaje sobie sprawę, że samo sprzątanie to tylko początek ciężkiej pracy. Dlatego razem ze stowarzyszeniem planuje akcję edukacyjną w klasach 1-3 szkół podstawowych. – W ten sposób jesteśmy w stanie osiągnąć trwały efekt. Rozwiązaniem nie jest to, że będziemy sprzątać po ludziach, tylko musimy ich przekonać, by nie śmiecili – wyjaśnia. Członkowie zamierzają przygotować serię przedstawień dla dzieci. Będzie to na przykład bajka o Czerwonym Kapturku, którą większość dzieci już zna, tyle że w treść wplatane będą kwestie dotyczące problemu odpadów. Wilk wyrzuci śmieci, a Czerwony Kapturek razem z leśniczym będą z tym walczyć. Stowarzyszenie jest już po wstępnych rozmowach z Ratuszem. Na najbliższym sprzątaniu Polany odbędzie się premiera spektaklu. Nagranie trafi do Urzędu Miasta wraz z wnioskiem o finansowanie.

Odśmiecanie od morza do Tatr
Stowarzyszenie utrzymuje kontakty z podobnymi grupami w innych miastach. Na przykład z wędkarzami w Mikołajkach, którzy co roku organizują sprzątanie tamtejszych jezior. Akcje zbierania śmieci odbywają się też w Tatrach. – Sporo osób się do nas odzywa. Wygląda to bardziej na pospolite ruszenie obywateli, którym ten problem przeszkadza. Chcemy im pokazać, że mogą się zorganizować, znaleźć osoby, które razem z nimi chciałyby rozwiązać problem. Dlatego udostępniamy know-how i logo akcji wszystkim chętnym – tłumaczy gdańszczanin.

Najbliższa, siódma edycja Weź to podnieś odbędzie się 13 maja. Miejsce zbiórki to, jak zawsze, Podleśna Polana we Wrzeszczu. Początek o 12:00, a o 14:00 na uczestników czeka piknik i przedstawienie. Całość wydarzenia finansują członkowie stowarzyszenia. – Przyniesiemy worki na śmieci i rękawiczki. Trzeba się tylko pojawić – zachęca Kitkowski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here