📻 CZY ZIEMNIAKI URATUJĄ ZIEMIĘ? Co po plastiku?

Sztućce, talerze i słomki ze skrobi

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Gosia Tchorzewska.


Jerzy Wysocki, młynarz z Zambrowa na Podlasiu, w odpowiedzi na spadające ceny mąki wymyślił kilka lat temu naczynia z otrąb. Ekologiczne sztućce i talerze świetnie zastępują plastikowe jednorazówki. Firma Wysockiego eksportuje je do 15 krajów. Niedawno na pomysł, jak zastąpić plastik w gastronomii, wpadł też szwedzki student Pontus Törnqvist. Stworzył plastik z ziemniaków.

Z jednorazowych plastikowych sztućców i talerzyków korzysta się średnio przez 20 minut, ale ich wpływ na środowisko będzie trwał kilka stuleci. 24-letni Pontus Törnqvist, studiujący wzornictwo przemysłowe na Uniwersytecie w Lund w południowo-zachodniej Szwecji, postanowił znaleźć rozwiązanie, które przyczyni się do poprawy stanu naszej planety. Zaczął eksperymentować z wodorostami. Dodawał do nich różne produkty do pieczenia. Efekt był średni – zamiast przydatnego materiału wychodziły mu ciastka. Któregoś razu do mieszanki dorzucił skrobi ziemniaczanej. Masa nie była idealna, ale po wyschnięciu stała się bardzo podobna do plastiku. Törnqvist już wiedział: rozwiązaniem jest skrobia.

sztućce ze skrobi
Pontus Törnqvist, fot. jamesdysonaward.org
Jak to się robi?

Dlatego ziemniaczany plastik to tylko skrobia i woda. Odpowiednio zmieszane składniki są podgrzewane aż do zgęstnienia płynu. Potem wlewa się go do formy i znowu podgrzewa aż do uzyskania stałej konsystencji. Materiał jest wytrzymały – zależnie od tego, ile wylejemy płynu, możemy uzyskać cienkie lub grube naczynie. Jest też termoplastyczny, czyli da się go łatwo formować w odpowiednio ciepłych i wilgotnych warunkach.

Czy doczekamy się kosza na ziemniaki z… ziemniaków?

Nie musi służyć tylko do uzyskania naczyń. Wszystko zależy od formy, którą przygotujemy. Törnqvist zrobił z nowej substancji m.in. woreczki na sól. Skrobia ziemniaczana nada się też do produkcji ekologicznych słomek do napojów.

Ziemniaczany plastik rozkłada się w ziemi już po dwóch miesiącach.

W pełni biodegradowalny

Jako że plastik młodego wynalazcy jest w pełni naturalny, rozkłada się w ziemi już po dwóch miesiącach. – Duża część plastiku, która trafia do środowiska, znalazła się tam z powodu przemysłu fastfoodowego. Potrzebujemy lepszych rozwiązań! Ziemniaczany plastik pochodzi z ziemi i może być kompostowany bez uszczerbku dla natury. Ten pomysł może być wykorzystany również przez kraje, w których uprawiane są inne warzywa – ocenia Törnqvist. Szwecja i Polska mają duże uprawy ziemniaków, dlatego bez problemu mogłyby wdrożyć to rozwiązanie. Ale do produkcji roślinnego plastiku może też posłużyć na przykład skrobia z ryżu.

Student otrzymał za swój projekt nagrodę Jamesa Dysona w szwedzkiej edycji konkursu dla młodych wynalazców. 22 tysiące koron (8 995,80 złotych) na pewno przyda się do dalszych prac nad ekologicznym materiałem.

REO zamierza przyjrzeć się jak największej liczbie projektów zastępowania niebiodegradowalnego plastiku. Do prac rozpoczętych (tak też będzie z tym skandynawskim startupem) będziemy wracać, by jak najszybciej można poważnie przewidywać, które projekty mają największą szansę na bycie (poza wszystkimi mieszkańcami Planety Ziemia) beneficjentami tej technologicznej rewolucji.

 



REO POLECA

Prawo kontra plastikowe słomki