B. Wiszniewska: Projekt nowelizacji ustawy o OZE nie rozwiązuje wszystkich problemów


Ministerstwo Gospodarki opublikowało kolejny projekt nowelizacji ustawy o OZE. Datowany na 13 lipca dokument rezygnuje z kontrowersyjnych widełek cenowych dla prosumentów, ale nie oznacza to, że branża może odetchnąć z ulgą. O nowelizacji ustawy o OZE rozmawiamy z Beatą Wiszniewską dyrektor generalną Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR).

reo.pl: Ministerstwo Gospodarki najwyraźniej zrezygnowało z kilku przepisów utrudniających prosumentom skorzystanie z taryf gwarantowanych.

Beata Wiszniewska: Dobrze, że nie ma już w projekcie widełek taryf gwarantowanych i niesłychanie skomplikowanego wzoru, który właściwie niczemu by nie służył może poza odstraszeniem potencjalnego beneficjenta. Cieszymy się z tego powodu, oznacza to także, że głos branży i organizacji społecznych jest słyszalny.

reo.pl: Czyli branża OZE może – przynajmniej w tej kwestii – odetchnąć z ulgą?

B.W.: Niestety w projekcie pojawia się inny zapis budzący poważne obawy. Otóż taryfy gwarantowane przyjmowane w ustawie mają obowiązywać tylko w roku 2016, natomiast na rok następny wysokość taryf ustali minister gospodarki. Cóż, wiadomo, że przyjęte w ustawie stawki pojawiły się dzięki inicjatywie części posłów wspieranych przez środowiska społeczne oraz branżowe i gdyby Ministerstwo Gospodarki miało samodzielnie decydować o wysokości wsparcia dla prosumentów, rozwój mikroinstalacji w Polsce w ogóle by nie nastąpił. Byłabym zatem ostrożna z oddawaniem urzędowi decyzji w tym zakresie. Jest jeszcze jedna zasadnicza kwestia budząca wątpliwości, a mianowicie, jak potencjalny prosument ma podejmować decyzję o rozpoczęciu inwestycji, znając poziom wsparcia jedynie w roku 2016? A co będzie, jeśli minister gospodarki obniży w roku 2017 taryfy o połowę, a może podwyższy? Takie podejście sprzeczne jest z jednym z podstawowych założeń funkcjonowania taryf gwarantowanych, które mają dać przewidywalność systemu wsparcia w całym okresie jego działania. Nie jest doprecyzowane w projekcie nowelizacji co się będzie działo po roku 2017, chociaż należałoby przyjąć, że w kolejnych latach minister gospodarki będzie określał stawki na następny rok.

reo.pl: PIGEOR wielokrotnie podkreślało wagę odpowiednio określonego okresu przejściowego w ustawie o OZE. Czy zapisy w nowelizacji zapewnią inwestorom odpowiednią sytuację?

B.W.: Autorzy projektu nowelizacji podtrzymali zapisy dotyczące okresu przejściowego, co oceniamy pozytywnie. Natomiast żałujemy, że nie został uwzględniony nasz postulat o zezwolenie projektom powstałym w 2016 r. na startowanie w aukcjach także w kolejnych latach, żeby nie pozostały poza systemem wsparcia. Po przyjęciu zapisów w projekcie może powstać sytuacja, że zdesperowani właściciele instalacji będą zaniżać oferowane ceny, aby zapewnić sobie choćby minimalne wsparcie. Nie będzie to dobrze służyło całemu systemowi.

reo.pl: Projekt nowelizacji nie rozwiązuje wszystkich niejasności w ustawie o OZE.

B.W.: Tematem najważniejszym, którego nie dotyka projekt nowelizacji jest interwencja na rynku zielonych certyfikatów, których cena spadła obecnie poniżej 100 zł/MW. O taką interwencję apelują przedsiębiorcy, już pojawiły się apele konfederacji Lewiatan i producenci biogazu rolniczego. Najszybciej niskimi cenami dotykani są właściciele biogazowni, które już bankrutują, jeśli sytuacja się nie poprawi ten sam los czeka siłownie wiatrowe. Obawiamy się w Izbie, że przyjęte w ustawie o OZE środki zaradcze nie poprawią szybko sytuacji, a potem będzie za późno, żeby rozwiązywać problemy. Jednym z działań, powinno być wprowadzenie współczynnika 0,5 dla świadectw pochodzenia dla energii elektrycznej wytworzonej w procesie współspalania. Zapisy art. 194, gdzie ustalony został współczynnik nie są jasne, URE przyjął, że współczynnik powinien być stosowany od 1 stycznia 2016r, jednak naszym zdaniem ponieważ zapis znajduje się w rozdziale zawierającym przepisy przejściowe, nie ma żadnego powodu, żeby opóźniać jego wejście w życie. Taką interpretację potwierdza także Biuro Analiz Sejmowych. Najlepiej byłoby gdyby minister gospodarki odniósł się do tematu, albo co najmniej doprecyzował zapisy art. 194.

reo.pl

fot. Beata Wiszniewska, (fot. PIGEOR)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here