Atomowa plotka


Ubiegły tydzień przyniósł w Polsce dwie wiadomości na tematenergetyki jądrowej. Na Forum Ekonomicznym w Krynicy Minister Energii wyraziłnadzieję graniczącą z pewnością co do budowy elektrowni atomowej w Polsce.Padła nawet suma na inwestycję – 75 miliardów złotych. W początku tygodniazaś czytelnicy serwisów społecznościowych mogli przeczytać brzmiące tyle alarmująco, co absurdalnie słowa: „Uwaga!Nad Polską znajduje się radioaktywna chmura (awaria reaktora jądrowego wBelgii). Lepiej, żeby dziś i jutro przede wszystkim dzieci nie wychodziły nadwór (…)”. Czy jest związek między tymi dwiema informacjami? Pisze LeszekKadej.

Rząd wydaje się być coraz bliżej pozytywnej decyzji obudowie elektrowni atomowej. Dla ocalenia węgla gotowy jest wystawić na całyszereg ryzyk, częściowo znanych, częściowo nie. Pomijając sensowność całegoprzedsięwzięcia, to finansowanie można w ostateczności jakoś sklecić. Ale jakutrzymać właściwe nastroje społeczne? 

Budowa elektrowni atomowej, w dodatku pierwszej w danymkraju, to zawsze wyjątkowo ryzykowna impreza. Przede wszystkim finansowo. Rządostatnio wyraża się o atomie wyjątkowo ciepło, sugerując, że w zasadzie sprawajest przesądzona i już wkrótce podejmie jakąś decyzję na tak. Minister energiizaczął już nawet podawać szacunki kosztów, chociaż na razie mówi, skąd wziąć tedziesiątki miliardów. Ale wskazuje kierunek, mogący w skrócie wyglądać tak:kontrolowane przez państwo koncerny energetyczne pożyczą je bankach, oczywiściepaństwowych, bo prywatni inwestorzy jakoś się nie rwą do topienia gigantycznychkwot na dziesiątki lat i to w dodatku w wysoce niepewnych interesach. Nie masię co oszukiwać, będzie to impreza całkowicie państwowa. Czyli w ostatecznościzapłaci podatnik, czy to w cenie energii czy w inny sposób. No i wreszcie jestcel tego wszystkiego – tu akurat rząd się nie kryje. Celem jest ocaleniepolskiego węgla. 

Przykłady z innych państw pokazują jedno zasadnicze zjawisko– w demokracji atomu nie da się zbudować bez poparcia społecznego. Tutajteoretycznie sytuacja jest sprzyjająca. Od lat sondaże pokazują w Polsceprzewagę zwolenników energetyki jądrowej nad przeciwnikami. Przy czymzwolenników jest najwięcej na Pomorzu, gdzie polska elektrownia teoretyczniemiałaby powstać. 

Osoby, związane w poprzednich latach z polskim programemjądrowym w nieoficjalnych wskazywały jednak, że to właśnie kwestia nastrojówjest wyjątkowo delikatna. Według nich, do odwrócenia sondaży wystarczyłabyodpowiednio sprawna kampania, przeprowadzona przez przeciwników polskiegoatomu. A tych nie brakuje i nie są to rodzimi zwolennicy OZE, tylko znaczniepotężniejsze struktury, także zagraniczne, w tym i państwowe. 

W zeszłym tygodniu Polskę obiegła kompletnie absurdalnaplotka o radioaktywnej chmurze. Jej praźródło łatwo zidentyfikować – toinformacja, że mieszkańcy niemieckiego Aachen mogli zaopatrzyć się w preparat zjodem na wypadek awarii w pobliskiej elektrowni Tihange w Belgii. W jednym zjej reaktorów przed laty odkryto pewne niepokojące defekty, w uproszczeniuokreślane „pęknięciami”, co jest faktem powszechnie znanym. Mniej znane sąwyniki licznych badań, które nie dają nawet jednoznacznej odpowiedzi, czy owepęknięcia pojawiają się z czasem, czy powstały przy produkcji zbiornikareaktora, który pracuje już 35 lat. 

Nie ma to jednak większego znaczenia. Typowy „fake” rozszedłsię znakomicie. I można spokojnie założyć, że jeśli rząd się w końcu zdecyduje,to doniesień tego typu będzie znacznie więcej. Bankowcy zapewne są w stanierozpisać listę ryzyk całej inwestycji i odpowiednio je wycenić. Wiadomo, żelista będzie długa, a wycena – wysoka. Ciekawe, jak wycenią ryzyko zmianyrządowej decyzji pod wpływem sondaży, bo z politycznego punktu widzenia takavolta nie jest żadnym problemem. 

Dla krajowej energetyki w najlepszym razie będzie tooznaczało stratę paru lat, w gorszym – paru lat i miliardów złotych. Jakie jestryzyko, że w tym czasie OZE nie osiągną słynnego już „grid parity”? Z każdymmiesiącem coraz mniejsze.     

Leszek Kadej,współpracownik REO.pl 

Fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here