📻 Miasto, które zjada własny ogon

Artur Kulikowski o Kairze

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak.

 


1 Choć stolica Egiptu nie należy do najbardziej zaludnionych miast na świecie, to i tak musi robić na każdym, kto ją widzi po raz pierwszy, niezwykłe wrażenie. Aby uzmysłowić sobie ogrom tej aglomeracji, wystarczy napisać tylko tyle, że… Powierzchnia Kairu jest zbliżona do powierzchni Warszawy. Wynosi niewiele ponad 520 km2. W naszej stolicy mieszka 1,7 miliona ludzi. W Kairze (oficjalnie) – sześć razy tyle, czyli ponad 10 milionów, a nieoficjalnie – nawet 15 milionów. To więcej niż w 50 największych miastach Polski – od Warszawy przez Poznań, Katowice, Rzeszów, Częstochowę, Koszalin i Słupsk aż po Piłę.

New Cairo Nowy Kair
fot. flickr.com, Dennis Jarvis

Jeżeli dodamy do liczby mieszkańców Kairu garstkę z pobliskiej Gizy (gdzie na płaskowyżu za Nilem znajdują się słynne piramidy i Sfinks) – czyli kolejne 5 milionów – mamy pełen obraz największego skupiska ludzi w całej Afryce i na Bliskim Wschodzie. 20 milionów osób w jednym miejscu. 20 milionów ludzi, którzy codziennie jeżdżą do pracy lub szkoły, robią zakupy, jedzą, myją się, śmiecą, wypróżniają…

New Cairo Nowy Kair
fot. hurghada24.pl

2 W tytule specjalnie postawiłem znak zapytania. Jak tam można żyć? Ano można, choć łatwo nie jest. Przejechanie samochodem tzw. Wielkiego Kairu w godzinach szczytu może zająć nawet i 10 godzin. Oczywiście nikt tego nie robi, choć wielu próbowało i… dało sobie spokój. Przemieszczanie się samochodem po Kairze na większe odległości po prostu nie ma sensu. Szkoda zdrowia i benzyny. Korki są tak niewyobrażalne, że trudne do opisania. Do w miarę szybkiego i taniego poruszania się po mieście służy metro.

W Kairze są trzy linie metra o łącznej długości 85 kilometrów. Dziennie pod ziemią przemieszcza się ponad 6 milionów osób. Bilet po ostatnich podwyżkach kosztuje nawet 7 funtów egipskich (1,50 zł). To bardzo dużo, biorąc pod uwagę, iż średnie wynagrodzenie według Egipskiego Urzędu Statystycznego Campas wynosi w stolicy 3300 funtów (675 złotych).

New Cairo Nowy Kair
Kairskie metro, fot. hurghada24.pl

W ogóle cena biletów komunikacji miejskiej i chleba (placki aiszy/pity) to klucz do rządzenia Kairem, a przez to i całym Egiptem. W maju, tuż przed podwyżką cen biletów na metro, na peryferyjnych peronach tej kolejki doszło do starć z policją kairczyków zmierzających do pracy. Z samego rana ludzie w zasadzie na dworcach dowiedzieli się o podwyżce z 2 do 3 funtów (na krótkim dystansie). Byli wściekli. Doszło do awantur i bijatyk. Aresztowano kilkaset osób. Jednak to nie zahamowało niezadowolenia i oburzenia. Bunt mieszkańców groził nawet kolejną rewolucją w całym kraju. Wystarczyłaby iskra. Na szczęście władze miasta (czytaj na rozkaz prezydenta kraju Abd al-Fattaha as-Sisiego)  wprowadziły liczne zniżki na bilety, między innymi dla studentów i seniorów. Podwyższono także wysokość zasiłków dla najbiedniejszych. Cena najtańszego chleba pozostała niezmieniona (5 funtów za 10 placków).

New Cairo Nowy Kair
fot. hurghada24.pl

3 Kair to niezwykła mieszanka bogactwa i skrajnego ubóstwa. Tuż obok przepięknej Cytadeli Kairskiej i słynnego bazaru Chan al-Chalili znajduje się Miasto Umarłych – miejsce, gdzie ludzie żyją w grobowcach, a za łóżka lub stoły służą im często nagrobki zmarłych. Kilka kilometrów dalej, na zboczach góry Mukattam w południowo-wschodniej części Kairu, leży Miasto Śmieciarzy zamieszkane przez kilkaset tysięcy osób, głównie egipskich chrześcijan. Czym zajmują się mieszkańcy tej dzielnicy? Jej nazwa mówi wszystko.

New Cairo Nowy Kair
Miasto Umarłych, for. hurghada24.pl

Te dwa miejsca to wstyd i hańba władz Kairu, które już od pół wieku nie potrafią sobie poradzić z tym problemem. Nie pomagają akcje przesiedlania na peryferia czy wyburzania slumsów. Na miejsce starych pojawiają się nowi mieszkańcy – głównie napływowa biedota wiejska, szukająca pracy i pieniędzy w stolicy. Do istnienia dzielnic niewyobrażalnej biedy mieszkańcy bogatych części stolicy Egiptu, takich jak Zamalek, Garden City czy Heliopolis, po prostu się nie przyznają. Mało tego. Nigdy tam nie zaglądają. Boją się. I to przez pokolenia, tak jak przez pokolenia w Mieście Umarłych rodzą się, żyją i są wkładani do trumien jej odchodzący z tego świata mieszkańcy.

Życia nie starczy, by poznać wszystkie zakamarki Kairu, lokalne tradycje, przyzwyczajenia, potrawy, smaki czy dzielnicowy slang.

4 Tak naprawdę Kairu zrozumieć i poznać po prostu nie sposób, tym bardziej człowiekowi wychowanemu w innej, europejskiej kulturze. To miasto i pachnie, i śmierdzi, zachwyca i przeraża, wciąga, by za chwilę wypluć z całą siłą na dziurawy chodnik. Jednak (może właśnie dlatego) jest magiczne i kochane nie tylko przez Egipcjan, ale także turystów. Człowiek z zewnątrz kairczykiem nigdy nie zostanie. Życia nie starczy, by poznać wszystkie zakamarki, lokalne tradycje, przyzwyczajenia, potrawy, smaki czy dzielnicowy slang.

5 Kair się dusi i powoli zjada własny ogon. Nie pomaga otwieranie nowych elektrowni (obok działających – gazowej na północy i zachodniej – gazowo-olejowej). Na nic się zda przyłączanie kolejnych kwartałów dzielnic do sieci kanalizacyjnej i gazowej. Sens traci budowa kolejnych gigantycznych oczyszczalni ścieków czy zakup kilkudziesięciu piętrowych autobusów komunikacji miejskiej. Kair ledwo oddycha i powoli umiera, choć niby tętni życiem swoich mieszkańców. Ale to życie pełne jest nierozwiązywalnych problemów i niebezpieczeństw. Stąd powstał (dla niektórych kuriozalny) pomysł na budowę nowej stolicy. Został wcielony w życie, co w Egipcie jest rzadkością.

New Cairo Nowy Kai
New Cairo Nowy Kair, fot. hurghada24.pl

W październiku tego roku New Cairo zostanie oficjalnie otwarty. Nowy Kair mieści się 43 kilometry na południowy wschód od obecnej stolicy. Powstaje na pustyni, na 30 tysiącach hektarów. Decyzję o jego wybudowaniu podjął w 2000 roku ówczesny prezydent kraju Husni Mubarak. Do nowej stolicy przeniesione zostaną wszystkie urzędy centralne, parlament, siedziba prezydent oraz część wyższych uczelni. W 2016 roku siedzibę (jako pierwszą) otworzyło tam ministerstwo spraw wewnętrznych. W Nowym Kairze zamieszka docelowo 5 milionów osób w 22 dzielnicach.

6 Ma on być kosmicznym megapolis – z drapaczami chmur, ogrodami i parkami. Znajdzie się tu 700 szkół, kilkadziesiąt szpitali i klinik, dwa uniwersytety,1200 meczetów, park rozrywki, lotnisko, hotele dla 50 tysięcy gości oraz centra i pasaże handlowe. Oprócz luksusowych osiedli powstają także tanie domy jednorodzinne dla klasy robotniczej i średniej. Budowanych jest ponad 10 tysięcy kilometrów ulic. Nowy Kair będzie miał rozległą sieć linii autobusowych, licencjonowane taksówki, ale nie będzie metra (choć było w planach). Miasto już dziś pobiera wodę pitną z elektrowni wodnej w Obour City. Obok Nowego Kairu powstaje gigantyczna elektrownia gazowa dająca ponad 2 GW mocy. Wszystko ma kosztować ponad 100 miliardów dolarów. Pieniądze pochodzą przede wszystkim ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Dubaju.

Pesymiści przepowiadają Nowemu Kairowi szybki upadek i wyludnienie.

Sceptycy pukają się w głowę i dowodzą, że budowanie od podstaw gigantycznego miasta (tym bardziej na ziemi suchej jak pieprz) to przedsięwzięcie z góry skazane na porażkę. Budowa prawdziwego organizmu miejskiego trwa dekady, a nie lata. A gdzie tradycja miejska, historyczne budowle, cmentarze? Pesymiści przepowiadają Nowemu Kairowi szybki upadek i wyludnienie. Optymiści natomiast widzą w tym pomyśle rozwiązanie problemów komunikacyjnych, mieszkaniowych i organizacyjnych starego Kairu. Tam, nad Nilem, już niczego nie można wybudować, zasiedlić lub zburzyć. Wszędzie mieszkają ludzie. Jeden na drugim.

New Cairo Nowy Kair
Budowa Wielkiego Muzeum Egipskiego, fot. hurghada24.pl

Nowy Kair nie powinien mieć wpływu na turystykę. Paradoksalnie, z nowej stolicy łatwiej i szybciej będzie dojechać do piramid w Gizie i otwieranego pod koniec tego roku największego muzeum na świecie – Wielkiego Muzeum Egipskiego. Ta budowla imponuje rozmachem i zachwyca zawartością. Kosztowała ponad miliard dolarów. Mieści się zaledwie 2 kilometry na południe od piramidy Cheopsa. Znajdzie się tu 100 tysięcy artefaktów, w tym słynna maska faraona Tutanchamona. Ale o szczegółach tego niespotykanego na skalę światową fenomenu napiszę w kolejnej pocztówce – tym razem z Gizy…

Artur Kulikowski
Dziennikarz radiowy, telewizyjny i prasowy z 30-letnim stażem. Miłośnik Egiptu. Od 8 lat prowadzi portal www.hurghada24.pl. Kocha muzykę klasyczną i twórczość aktorską Roberta Duvalla.