📻 Artur Kulikowski: Giza ponad Kairem

Wielkie Muzeum Egipskie rozsławi Gizę

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Gosia Tchorzewska.

 


  • Wkrótce turystyczną stolicą Egiptu będzie Giza.
  • Ekspozycja w Wielkim Muzeum Egipskim w Gizie zgromadzi 100 tysięcy artefaktów związanych ze starożytnym Egiptem.
  • Już dziś chęć odwiedzenia tego miejsca składa 20 milionów osób na całym świecie.


Jak dotąd Giza miała pecha. W tym egipskim mieście znajdują się największe zabytki starożytności, tymczasem od zawsze pozostaje w cieniu Kairu. No bo jak zwracają się do siebie turyści, którzy chcą zobaczyć na własne oczy dajmy na to piramidy? Ano mówią: – Jedziemy do Kairu, tam przecież jest jeden z tych słynnych siedmiu cudów świata, i jeszcze w piachu obok siedzi Sfinks.

O istnieniu Gizy wie niewiele osób odwiedzających Egipt. Jednak już niedługo się to zmieni. Miasto, w którym żyje dwa razy więcej ludzi niż w Warszawie zaistnieje na stałe w świadomości wszystkich turystów. Pod koniec tego roku, lub na początku przyszłego, w pięknej metropolii na zachodnim brzegu Nilu otwarte zostanie Wielkie Muzeum Egipskie tzw. GEM, czyli Grand Egyptian Museum.

GEM już dziś zachwyca

Wielkie Muzeum Egipskie będzie największym muzeum na świecie. Już dziś widać je z okna samolotu lecącego nad stolicą Egiptu od strony Morza Śródziemnego na południe Afryki np. do Hurghady. Aby zobaczyć GEM oraz stojące w Gizie od ponad 4 i pół tysiąca lat piramidy wystarczy usiąść w samolocie przy oknie po prawej stronie i po około trzech godzinach lotu wsłuchiwać się w głos pilota.

O tej niesamowitej atrakcji mówi zawsze – bez względu na linie lotniczą, którą podróżujemy. Sami piloci za każdym razem przyglądają się tym nieprawdopodobnym budowlą wzniesionym przez człowieka na płaskowyżu Gizy. Żeby było śmieszniej pasażerowie mają wrażenie, iż przelatując nad Kairem i Gizą piloci specjalnie zmniejszają prędkość maszyny, by wszyscy mogli lepiej i dłużej przyjrzeć się ziemi.

Teraz w XXI wieku zaledwie dwa kilometry na północny zachód od piramid Chefena i Cheopsa, przy użyciu najnowszych technologii, powstaje architektoniczne i technologiczne cudo. GEM budowany jest na 50 hektarach z czego 20 hektarów stanowić będą ogrody. Sama powierzchnia wystawiennicza to 24 tysiące metrów kwadratowych.

Architektoniczne cudo

Budynek główny ma kształt ściętego trójkąta. Jego frontową elewację stanowić będzie półprzezroczysta ściana wykonana z alabastru. Dzięki temu załamane światło dzienne przedostawać się będzie do wnętrza. Gości witać będzie gigantyczne atrium i słynny, 20-metrowy kolos Ramzesa II, który już od stycznia jest na miejscu. Wcześniej stał na placu swojego imienia w centrum Kairu, ale z uwagi na ogromne zanieczyszczenie został przewieziony właśnie tu.

wielkie muzeum egipskie

W holu GEM zobaczymy także kolumnę króla Merneptaha. Obok monumentalnych szerokich schodów przy wejściu znajdzie się aż 87 nieco mniejszych posągów królewskich, w tym Khafre, Senusereta, Echnatona, Mykerinosa i Amenhotepa III.

Muzeum otoczą wypielęgnowane ogrody z gatunkami drzew znanych z czasów faraonów. Do dyspozycji zwiedzających będą oczywiście sale ekspozycyjne, ale także miejsca na odpoczynek, hotele, restauracje, kawiarnie, kina, sklepy, toalety, windy, ruchome schody i… Bóg wie co jeszcze.

Imponująca infrastruktura

W zasadzie, na miejscu zobaczymy wszystko to, co zostało do tej pory wymyślone przez człowieka, by ułatwić innym życie i by gość czuł się zadowolony i bezpieczny. Do muzeum dojedziemy metrem, a także szeroką autostradą prosto z lotniska lub centrum Kairu. Na miejscu budowany jest parking na kilka tysięcy pojazdów. Naprawdę trudno to wszystko ogarnąć.

Co ważne dla inwestycji i przyszłych zwiedzających: ponad 6 tysięcy inżynierów i wyspecjalizowanych robotników pracujących na budowie nie musi się martwić o pieniądze (co w Egipcie jest rzadkością). Koszt inwestycji (w tej chwili) przekroczył już jeden miliard dolarów (a będzie co najmniej kilkadziesiąt milionów więcej). Pieniądze są. Na preferencyjnych warunkach Egipt dostał specjalną pożyczkę (ponad 800 milionów dolarów) od rządu Japonii.

Ekspozycja, jakiej nie widział świat

Muzeum zostało zaprojektowane z uwzględnieniem najnowszych technologii, w tym rzeczywistości wirtualnej (augmented reality). Nikt tu się nie będzie nudził, nawet najwięksi sceptycy i osoby, które z założenia nie lubią muzeów, bo kojarzą im się z filcowymi kapciami na butach i (jak w filmie Brunet wieczorową porą) babcią klozetową podlewającą w specyficzny sposób muzealne, zakurzone paprotki.

GEM będzie także międzynarodowym centrum komunikacji między innymi muzeami na całym świecie. Znajdą się tu laboratoria, w których badane i naprawiane będą artefakty. Do dyspozycji będzie specjalne muzeum dla dzieci, centrum konferencyjne, centra szkoleniowe. Prowadzone będą wykłady i warsztaty (także dla zwiedzających). Wszystkie pomieszczenia będą monitorowane, odpowiednio klimatyzowane i zabezpieczone.

Wielkie Muzeum Egipskie ma być podzielone na sektory tematyczne.

  • Środowisko doliny Nilu, pustyń i oaz.
  • Królestwa i państwa na terenie obecnego Egiptu.
  • Starożytne praktyki religijne.
  • Codzienne życie starożytnych Egipcjan, świat sportów, gier, muzyki, sztuki, rzemiosła, jak również kultury i praktyk społecznych.
Tysiące artefaktów

W sumie w GEM wystawianych ma być ponad 100 tysięcy najważniejszych artefaktów związanych ze starożytnym Egiptem. Zobaczymy między innymi wszystkie eksponaty z dotychczasowego Muzeum Egipskiego w Kairze, w tym pełne wyposażenie grobowca Tutanchamona (3 200 artefaktów – w tym słynna złota maska grobowa), wyposażenie grobowca Hetepheres, a także barki słoneczne Cheopsa czy rydwany Tutanchamona, które w maju zostały dostarczone na miejsce. W GEM zobaczymy również najcenniejsze i najważniejsze artefakty przeniesione z magazynów i muzeów w Luxorze, Minyi, Sohag, Assiut, Beni Suef, Fayoum Delty Nilu i Aleksandrii.

wielkie muzeum egipskie

Wracając do Tutanchamona. Teraz jego złota maska grobowa ma być prezentowana inaczej. Nie tak jak do tej pory jako popiersie, ale w formie stojącego mężczyzny. Niektóre z artefaktów z grobowca Tutachamona mają zostać wystawione na widok publiczny po raz pierwszy od 1922 roku, czyli od momentu odkrycia go przez Howarda Cartera i Georga Carnarvona w Dolinie Królów niedaleko Luxoru.

W GEM zobaczymy w pełnej krasie odnowione łóżko Tutanchamona, jego biżuterię, a także pięknie wykonane i zdobione złotem… sandały. Dwie inne małe mumie, które zostały odkryte w jego grobowcu, zostaną również wystawione jako część wystawy King Tut. Powszechnie uważa się, że te dwie małe mumie to dwójka jego zmumifikowanych dzieci.

Jakby komuś było mało na najwyższym piętrze Wielkiego Muzeum Egipskiego znajdzie się platforma z widokiem na cały płaskowyż i piramidy w Gizie. A widok jest nieprawdopodobny. Choćby z uwagi na 50-metrowe przewyższenie nad terenem.

Gigantyczne pieniądze do zarobienia

Kamień węgielny pod budowę muzeum położono w lutym 2002 roku, jeszcze za czasów prezydenta Husniego Mubaraka. Projekt gmachu wyłoniono w międzynarodowym konkursie pod patronatem UNESCO i pod nadzorem Międzynarodowej Unii Architektów. Zwyciężył projekt irlandzkiego biura architektonicznego z Dublina. W nagrodę zwycięzcy otrzymali 250 tysięcy dolarów.

Budowa na dobre rozpoczęła się w 2012 roku. W tej chwili ukończono 85% całości. Wszystko ma być gotowe za trzy lata. Co ważne, muzeum będzie administrowane niezależnie od działań Ministerstwa Starożytności, co pozwoli uniknąć wszechwładnej biurokracji egipskiej i problemów z podejmowaniem mądrych decyzji.

GEM będzie maszynką do zarabiania pieniędzy. Szacuje się, że tuż po otwarciu, dziennie muzeum odwiedzać będzie 15 tysięcy osób. Bilet ma kosztować średnio 20 dolarów od osoby, czyli łatwo policzyć, że co 24 godziny do kasy GEM wpływać będzie 300 tysięcy dolarów w gotówce, czyli miesięcznie 9 milionów zielonych. Rocznie to ponad 100 milionów dolarów. Niezły interes. A to tylko wpływy za bilety, nie licząc zakupu np. pamiątek, czy posiłków.

Co ze Starym Muzeum Egipskim w Kairze?

Obecne Muzeum Egipskie znajdujące się niedaleko placu Tahrir w Kairze będzie funkcjonować dalej, jednak na pewno straci niekwestionowaną pozycję lidera na rynku artefaktów. Ekspozycja będzie dużo mniejsza.

Pokazywane będą przede wszystkim zbiory, które są eksponowane na wystawach czasowych poza granicami Egiptu oraz te, które zostały skradzione, a następnie odzyskane przez władze. Na pewno budynek nie będzie zburzony. Ma w końcu aż 117 lat, i (jak większość budowli w stolicy Egiptu) jest zabytkiem.

Dotychczasowe Muzeum będzie jednak przede wszystkim magazynem i pracownią renowacji. W zasadzie już od kilkunastu lat Muzeum Egipskie jest ciasnym i dusznym magazynem. Eksponowano niewiele ponad 160 tysięcy artefaktów. Ponad 100 tysięcy leżało za zamkniętymi drzwiami, w piwnicach, wśród wilgoci…

Giza ma problem

Na zbliżające się wielkimi krokami otwarcie pierwszej części Wielkiego Muzeum Egipskiego z niecierpliwością czekają wszyscy mieszkańcy Gizy, ale także nowe władze prowincji, władze miasta, służby bezpieczeństwa i z całą pewnością zakłady zajmujące się dostarczaniem energii, wody, gazu i czego tam jeszcze.

Naprawdę nikt nie wie, co spowoduje rozpoczęcie działalności przez tak gigantyczną (na skalę Egiptu) inwestycję. Oczywiście są szacunkowe opracowania mówiące o zagrożeniach związanych funkcjonowaniem tego miasta w mieście. Ale szacunki szacunkami, a życie życiem.

Trudno policzyć ilość odpadów, korków ulicznych, zanieczyszczeń, poboru energii i wody przez bliżej niesprecyzowaną liczbę zwiedzających. Już dziś chęć jak najszybszego odwiedzenia GEM składa 20 milionów osób na całym świecie. A są to tylko ci, którzy o budowie Muzeum wiedzą.

Co się stanie, gdy drzwi się otworzą i pierwsze filmy z Gizy zaleją media społecznościowe? Nie wiadomo. Już teraz po trzecim kwartale 2018 roku Egipt odwiedziło ponad 150% więcej turystów niż rok temu. W samej prowincji Morza Czerwonego tylko w sierpniu było to ponad pół miliona ludzi – czyli tyle, ile w rekordowym pod względem liczby turystów 2010 roku.

Gdy Wielkie Muzeum Egipskie trafi na czołówki gazet na całym świecie liczba odwiedzających Egipt, w tym Gizę, z całą pewnością wzrośnie. Jednak na razie nikt publicznie nie zawraca tym problemem głowy innym. Trwa bowiem coraz szybsze odliczanie do otwarcia Wielkiego Muzeum Egipskiego w Gizie. Wszystko inne nie jest ważne. Jak to w Egipcie…

Artur Kulikowski
Dziennikarz radiowy, telewizyjny i prasowy z 30-letnim stażem. Miłośnik Egiptu. Od 8 lat prowadzi portal www.hurghada24.pl. Kocha muzykę klasyczną i twórczość aktorską Roberta Duvalla.