Amerykanie zaczęli już swoją rewolucję energetyczną. I są efekty


W ciągu 8 lat rządów Baracka Obamy w USA koszty farmwiatrowych spadły o ponad 40 proc., a fotowoltaiki – o ponad połowę. Kosztyinnych technologii, powiązanych z transformacją energetyki spadły jeszczebardziej – chwali się amerykański Departament Energii. DoE nie ma wątpliwości,że rewolucja energetyczna to już nie „jutro”, tylko „dziś”. Czyżby OZE wAmeryce podążały ścieżką wytyczoną przez gaz?

 

W raporcie o jednoznacznym tytule „Revolution… Now”amerykańska administracja przedstawiła m.in. najważniejsze dane o ostatnichlatach amerykańskich OZE. I tak w przypadku farm wiatrowych (na lądzie, pierwsząmorską farmę wiatrową dopiero budują) koszty, określone na podstawie wskaźnikaLCOE spadły między 2008 r. a końcem 2015 r. o 41 proc. W tym samym czasie moczainstalowana amerykańskich wiatraków uległa potrojeniu, sięgając 75 GW. W 2015r. ich udział w produkcji energii elektrycznej w USA sięgał 5 proc.

Czytaj  także: USA chcą stanąć do wyścigu technologicznego w offshore

 

Dla fotowoltaiki redukcja kosztów była wyższa. W przypadkurozproszonych, domowych systemów PV spadek, określony na podstawie kosztówzakupu i instalacji urządzeń wyniósł 54 proc. Natomiast dla dużych,komercyjnych źródeł słonecznych, koszty spadły o 64 proc. Jeszcze bardziejpotaniały technologie pokrewne. Najbardziej, aż o 94 proc. staniałyelektooszczędne żarówki LED. Średni spadek kosztów różnego rodzaju baterii,czyli magazynów energii wyniósł 73 proc. Ich najpowszechniejsze zastosowanie tosamochody elektryczne. Liczba „elektryków” w sierpniu 2016 r. zbliżyła się dopół miliona.

 

O przyspieszającej ekspansji PV mają świadczyć dane zzeszłego roku, kiedy to moc systemów fotowoltaicznych stanowiła 15 proc. mocywszystkich źródeł energii elektrycznej, oddanych do użytku w 2015 r. Wedługszacunków DoE pięć lat temu duże elektrownie słoneczne kontraktowały energię po10 centów za kWh, w zeszłym roku już po 5 centów, a dla niektórych zprojektowanych obecnie źródeł mówi się już o poziomie poniżej 3,5 centa za kWh.

Z punktu widzenia całej gospodarki pieniądze wyłożone na badania w sektorze OZE pracują znakomicie

W ocenie autorów raportu masowe zastosowanie technologii OZE,jak wiatraki i PV, nie jest już wyzwaniem na przyszłość, tylko oczywistościądnia dzisiejszego. Natomiast wiele można jeszcze poprawić i dlatego DoEdeklaruje, że dalej będzie wspierał finansowo prace badawczo-rozwojowe. Zpublikowanych wcześniej szacunków wynika zresztą, że z punktu widzenia całejgospodarki pieniądze wyłożone na badania w sektorze OZE pracują znakomicie. Wzeszłym roku amerykańska administracja oceniała, że 2,5 miliarda dolarów,wydane przez DoE w latach 1974-2014 na prace badawczo rozwojowe nadtechnologiami wiatrowymi zwróciło się wielokrotnie. Dość precyzyjne rachunkiopublikowano też jakiś czas temu w temacie baterii, czyli magazynów energii.Miliard dolarów, zainwestowany ze środków publicznych w latach 1992-2012wykreował w całej gospodarce wartość dodaną rzędu 3,5 miliarda, ale coważniejsze przyspieszył rozwój tego sektora o co najmniej sześć lat.

 

Oczywiście, technologie OZE nie będą tanieć bez końca.Podobnie jak gaz, w którym Amerykanie dokonali rewolucji. Ale w obu przypadkachniska cena oznacza większą dostępność. A to przekłada się na coraz większekorzyści.

 

 

Wojciech Krzyczkowski

fot. Patrick Moore/freeimages.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here