📻 ALBERT EINSTEIN. Zdolny, ale… czyli opowieść o realnym człowieku

Portret niekoloryzowany na 140-tkę szalonego naukowca

Z prędkością światła

W 1905 roku nastąpił przełom w życiu i karierze Einsteina – zdobył szacunek i uznanie wśród naukowców. Nieznany szwajcarski urzędnik patentowy opublikował kilka prac przełomowych dla fizyki. Jego publikacja pt. Zur Elektrodynamik bewegter Körper, czyli O elektrodynamice ciał w ruchu, wprowadziła nową teorię, nazwaną później szczególną teorią względności.

Dzięki nowemu spojrzeniu na czas i przestrzeń rozwiązywała ona niezależność prędkości światła od obserwatora, wprowadzała związek między masą a energią. To właśnie wtedy powstało słynne równanie E = mc2, które bywa określane jako wzór Einsteina. W tym samym roku, 19 sierpnia, Albert obronił swoją pracę doktorską pod tytułem: O nowej metodzie wyznaczania rozmiarów molekuł. 1905 rok jest określany jako Annus mirabilis, czyli cudowny rok Einsteina.

fot. Petr Kratochvil publicdomainpictures.net

Kiedy miał 27 lat, został awansowany na stanowisko eksperta technicznego drugiej klasy, jednak nie przestawał zajmować się fizyką. W 1907 roku sformułował zasadę równoważności, którą później nazwał najszczęśliwszą myślą swojego życia, bo zapoczątkowała jego rozmyślania nad ogólną teorią względności.

 

Szybko piął się w uczelnianej karierze. Rok później napisał do Uniwersytetu w Bernie podanie o przyjęcie na stanowisko privatdozenta. Privatdozent w krajach niemieckojęzycznych jest specyficzną pozycją pracownika naukowego, który po uzyskaniu stopnia doktora wykłada na uczelni wyższej nie będąc jej etatowym pracownikiem. Einstein nie dostawał więc wynagrodzenia z uczelni, ale utrzymywał się z drobnych wpłat studentów. Był to jednak etap konieczny w karierze uczelnianej, aby móc uzyskać habilitację. Ponieważ stanowisko privatdozenta nie pozwalało zarobić na życie, nie zrezygnował z pracy w urzędzie patentowym.

Einstein jako 30-latek został profesorem nadzwyczajnym fizyki teoretycznej na uniwersytecie w Zurychu.

W tym samym roku został doktorem honoris causa Uniwersytetu Genewskiego. W latach 1909-1911 napisał 11 artykułów naukowych dotyczących fizyki teoretycznej. Fizyka teoretyczna jest sposobem uprawiania tejże nauki, który polega na matematycznym opisie praw przyrody, tworzeniu i rozwijaniu teorii, z których wnioski mogą być sprawdzone doświadczalnie.

Kiedy Einstein miał 31 lat, pierwszy raz zgłoszono go jako kandydata do Nagrody Nobla.

Później był zgłaszany wielokrotnie, aż w końcu w 1921 roku, za jedenastym razem, Komitet Noblowski zareagował pozytywnie. O dziwo, Einstein nie zdobył Nobla za Ogólną Teorię Względności, tylko za zasługi dla fizyki teoretycznej, szczególnie za odkrycie praw rządzących efektem fotoelektrycznym. Ogólna Teoria Względności była już potwierdzona empirycznie, bo w 1919 roku zaobserwowano w trakcie zaćmienia Słońca, że światło innych gwiazd docierające zza niego, ulega zakrzywieniu w polu grawitacyjnym naszej macierzystej gwiazdy. To stanowiło dowód na słuszność Ogólnej Teorii Względności, jednak dla wielu nie był to do końca przekonywujący argument, a spore grono uczonych uznało teorię za zbyt przewrotową. Do tego, w tamtym czasie wszyscy byli przekonani o niepodważalnej słuszności teorii Newtona, a jedyną fizyką, jaka wtedy była uznawana, była fizyka klasyczna, a nie teoretyczna, którą zajmował się Einstein.

W międzyczasie Einstein doczekał się narodzin dwóch synów, jednak jeszcze przed otrzymaniem Nagrody Nobla jego małżeństwo się rozpadło. Był genialnym uczonym, ale – co tu ukrywać – zdradzał żonę. Początkowo ze swoją sekretarką z Uniwersytetu w Berlinie, gdzie piastował już eksponowane stanowisko. (Kilka lat wcześniej Max Planck i Walther Nernst zaproponowali mu przyjęcie członkostwa Pruskiej Akademii Nauk, gdzie był profesorem na Uniwersytecie Berlińskim.) Milevę zdradzał też ze swoją kuzynką Elsą, na co Mileva początkowo dawała cichą zgodę. Końcówka małżeństwa Milevy i Alberta była wyjątkowo gorzka.

Einstein podobno dał małżonce listę czynności, które może wykonywać i tych, na których wykonywanie ma zakaz.

Jak podają niektóre źródła, nie mogła odzywać się bez pytania. W 1919 roku Einstein postanowił poślubić Elsę. W zadośćuczynieniu zobligowany był do zdeponowania w banku 40 tysięcy marek dla Milevy, a także do oddania jej pieniędzy pochodzących z Nagrody Nobla. Takie posunięcie ze strony Alberta nie przyniosło mu zbytnio szczęścia. W Milevie mógł znaleźć intelektualne wsparcie, ale w Elsie już nie. Była to kobieta o prostym umyśle, który zaprzątnięty był wyprawianiem niekończących się przyjęć. Początkowo naukowcowi to nie przeszkadzało, ale później zauważył, że taki tryb życia jest męczący i nie prowadzi do niczego dobrego.

Podróże naukowe

Od 1921 roku Einstein wiele podróżował. Odwiedził USA, gdzie otrzymał tytuł doktora honoris causa na Princeton University, następnie Anglię, i tu również uhonorowano go tym  tytułem. Podróżował też po Azji. Podróże dobiegły końca po wizycie w Hiszpanii. Powrócił do Niemiec, ale nie na długo. Wciąż podróżował do USA. W 1930 roku wybrał się tam ponownie, przebywając od grudnia 1930 roku do marca 1931, oraz od grudnia 1931 do marca 1932 roku w Caltechu w Pasadenie. Tam spotkał się z Abrahamem Flexnerem, który chciał przedstawić członkom Caltechu projekt budowy Instytutu Studiów Zaawansowanych w Princeton. Flexner zaproponował mu posadę w tym ośrodku, na co Einstein się zgodził.

1947 Albert Einstein, Robert Oppenheimer fot. Alfred Eisenstaedt / flickr.com

Jednak w marcu 1932 roku wrócił do Niemiec, po czym 10 grudnia Einsteinowie znów wypłynęli do Kalifornii. Już parę lat wcześniej nastroje w Niemczech stawały się coraz gorsze. W siłę rosła nazistowska partia Adolfa Hitlera NSDAP, wraz ze swoją nienawiścią do Żydów i innych mniejszości etnicznych. 30 stycznia 1933 roku Hitler zdobył władzę, wiec Albert z Elsą zostali w USA na stałe. Jego żona nie potrafiła się odnaleźć w nowym otoczeniu, wśród nowych ludzi, trzy lata później zmarła. W tym samym roku Einstein został mianowany doktorem honoris causa Uniwersytetu Nowojorskiego, a w 1940 roku zostało mu przyznane obywatelstwo Stanów Zjednoczonych.

Często Einsteina miesza się w wątek amerykańskiego projektu jądrowego. To nie jest do końca prawda. W 1939 roku, kiedy wybuchła druga wojna światowa, Einstein ze swoimi naukowymi przyjaciółmi był zaniepokojony faktem, iż III Rzesza pracuje nad planami skonstruowania bomby jądrowej. On i jego koledzy wystosowali list do ówczesnego prezydenta USA Franklina Roosevelta z informacjami na temat uranu, lokalizacji dobrych rud oraz zwrócili uwagę na prace naukowe prowadzone przez włoskiego fizyka Enrico Fermiego i – pochodzącego z Francji – Jeana Joliota. Prace nad projektem Manhattan zostały rozpoczęte dopiero dwa lata po otrzymaniu listu i nie miały one bezpośredniego związku z informacjami uzyskanymi od Einsteina.

Albert Einstein był pacyfistą, gardził wojnami i używaniem przemocy.

Pod koniec życia Einstein pracował nad wieloma teoriami naukowymi. Jako główny cel obrał sobie zunifikowanie praw rządzących elektromagnetyzmem i grawitacją. Próbował stworzyć teorię, która łączyłaby fizykę rządzącą światem makroskopowym, czyli elektrodynamikę, z fizyką mikroświata, czyli fizyką kwantową. Niestety, jak wiemy, próby te były bezowocne, bo w tamtym czasie nie znano jeszcze oddziaływań silnych i słabych, które odgrywają kluczową rolę w badaniach nad unifikacją fizyki klasycznej i kwantowej.

Wielu uważa, że drugą połowę życia Einstein, zmarnował zajmując się zagadnieniami, które były bezcelowe.Większość naukowców zajęła się cząstkami elementarnymi, ale Einstein miał własne zdanie. Nawet próbował negować niektóre zjawiska wynikające z istnienia fizyki kwantowej, jak chociażby splątanie kwantowe. Nazywał je upiornym oddziaływaniem na odległość, nie próbując nawet zrozumieć jego natury. Kłócił się o to ze wschodzącą gwiazdą fizyki, Nielsem Bohrem. Gdy Einstein o splataniu kwantowym mówił, że przecież Bóg nie gra w kości, Bohr mu odpowiadał, by nie mówił Bogu co ma robić…

Testament uczonego

W 1946 roku Einstein został przewodniczącym Komitetu Nadzwyczajnego Uczonych Atomistów. Organizacja ta miała za zadanie informowanie o planach politycznych względem broni jądrowej oraz o pokojowym wykorzystaniu energii jądrowej. Kiedy Einstein zbliżał się do siedemdziesiątki, jego stan zdrowia zaczął się pogarszać. W wieku 69 lat wykryto u niego tętniaka, który w ciągu dwóch lat uległ znacznego powiększeniu. Uczony, zdając sobie sprawę, że niedługo umrze, spisał testament, w którym niemal cały dorobek naukowy przekazał Uniwersytetowi Hebrajskiemu.

fot. flickr.com

Pod koniec życia dostał propozycje prezydentury w Izraelu, jednak odmówił. W 1953 roku został rektorem honorowym Uniwersytetu Hebrajskiego, a dwa lata później, 18 kwietnia zmarł. Kilka dni przed śmiercią,

w ostatnim własnoręcznie napisanym liście zaadresowanym do brytyjskiego działacza pacyfistycznego Bertranda Russella, einstein wyraził zgodę na podpisanie wspólnego apelu, wzywającego wszystkie państwa świata do wyrzeczenia się broni jądrowej.

Jego zwłoki zostały skremowane, ale nim do tego doszło, patolog bez żadnego pozwolenia wyjął mózg uczonego. W nadziei, że w przyszłości neurobiologia będzie na tak wysokim poziomie, że odkryje tajniki geniuszu Alberta Einsteina. Nikt nie wie, gdzie zostały rozsypane prochy Einsteina, spekuluje się, że na terenach Ziemi Świętej.

***

Historia Alberta Einsteina pokazuje, że mózg ludzki to doskonały organ, posiadający niemal nieskończone możliwości. Uczony wyprzedził wszystkich fizyków swoich czasów, bazując tylko na logice. Na doświadczalne potwierdzenie wszystkich jego teorii przyszedł czas później. Niektóre z nich, jak istnienie fal grawitacyjnych, potwierdziliśmy dopiero kilka lat temu.

Echo jego doskonałych odkryć rozbrzmiewać będzie w czasoprzestrzeni jeszcze długi czas, czekając nowe przełomowe twierdzenie.

Wśród geniuszu dostrzec można też i słabe strony człowieczeństwa. Einstein nie był wolny od zwykłych ludzkich słabości. Nie emanowała z niego empatia, nie myślał o cierpieniu innych, poddawał się namiętnościom, korzystał z życia i brał z niego dokładnie to, co chciał. Zapłacił za to wysoką cenę, gdyż jego synowie odwrócili się od niego i w momencie śmierci nie miał przy sobie nikogo bliskiego.


REO POLECA

📻 NIKOLA TESLA. Posłaniec przyszłości

1
2