Agnieszka Sielańczyk: Pasażer tak, kierowcy brak

Polska inżynier w Singapurze rozwija start-up nuTonomy

  • Włączenie pojazdów autonomicznych do ruchu wymaga odpowiednich przepisów oraz technologii.
  • Współtworzony przez Polkę Start-up nuTonomy opracowuje niezbędne rozwiązania.


Pojazdy autonomiczne

W filmach science fiction na pierwszy plan często wysuwa się motoryzacja. Twórcy obrazów przyszłości chętnie puszczają wodze fantazji przy kreowaniu nowych rozwiązań komunikacyjnych. Rzeczywistość wciąż nie dogania ich wyobraźni – poza jednym wyjątkiem: pojazdem autonomicznym, czyli pojazdem bez kierowcy.

Są nawet tacy, którzy twierdzą, że w przyszłości prowadzenie pojazdów przez człowieka będzie zabronione. Takiego zdania jest między innymi Elon Musk, szef Tesli. Precyzując swoją wypowiedź dodał, że będzie to moment, w którym pojazdy autonomiczne będą bezpieczniejsze od tych prowadzonych ręką homo sapiens.

Potrzebne nowe przepisy

Obecnie wszystkie większe firmy motoryzacyjne pracują nad opracowaniem idealnego pojazdu samoprowadzącego. Tesla, Volvo, Toyota, Reanult-Nissan, Kia czy Google zapowiadają, że wkrótce część nowych modeli ich aut będzie posiadało technologię umożliwiającą jazdę autonomiczną.

Jak się okazuje największą przeszkodą przy wprowadzeniu ich do ruchu są kwestie prawne. Kto miałby ponosić odpowiedzialności za ewentualne wypadki, skoro obecne rozwiązania zakładają odpowiedzialność kierowcy?

Pojawiają się pomysły na rozwiązanie tej kwestii. Volvo wydało oświadczenie, w którym jako producent przyszłych aut autonomicznych poniesie wszelkie konsekwencje ich działania. Nie jest to jednak rozwiązanie wystarczające.

Pojazdy autonomiczne w Singapurze

Jedną z założycielek start-upu nuTonomy jest Katarzyna Marczuk, która od kilku lat tworzy algorytmy optymalizujące ruch samochodów bez kierowcy na terenie miast. Firma działa w Singapurze, bo tam pojazdy autonomiczne są już częścią ruchu drogowego. Start-up nuTonomy opracowuje system do zarządzania, symulacji i analizy ruchu pojazdów autonomicznych.

Już w 2014 roku rząd singapurski zezwolił na wdrożenie pojazdów zaprojektowanych przez nuTonomy w jednym z miejskich ogrodów. Jak podkreśla polska naukowczyni było to pierwsze publiczne zastosowanie pojazdów autonomicznych na świecie.

Przyszłość transportu jest w zasadzie przesądzona – pojazdy autonomiczne prędzej czy później będą stanowić ważną część rynku motoryzacyjnego. James Fu, dyrektor ds. technologicznych nuTonomy twierdzi, że pojazdy autonomiczne wyeliminują wypadki spowodowane błędem człowieka.

Jest to w tej chwili główny argument wszystkich zwolenników zmiany przepisów prawnych, które pozwolą na rewolucję w przemyśle motoryzacyjnym i na naszych drogach.


Źródło: bisnessinsider.com.pl

 


REO POLECA

Śmierć na drodze do automatyzacji pojazdów