📻 LEX SEX: Afera (światowa!) prześwitującej sukienki

Połączenie samych wyrazów seks i Arab wzbudza ładunek energetyczny

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak.

Dwaj egipscy prawnicy, gdy tylko zdjęcia pojawiły się w internecie, zgłosili sprawę do prokuratury. Oskarżyli 45-letnią Ranię Youssef o podżeganie do rozpusty i nieobyczajne zachowanie. Za założenie sukienki grozi jej teraz pięć lat więzienia.  

Zdarzenie stało się przyczynkiem do ogólnoświatowej dyskusji na temat moralności i traktowania kobiet w Egipcie. Tak, ogólnoświatowej. O sprawie od tygodnia trąbią wszystkie najważniejsze gazety, portale, agencje informacyjne i telewizje, włącznie z New York Times, Reutersem CNN-em i Al Jaazerą. Prześwitująca sukienka oczywiście wstrząsnęła samym Egiptem, a miliardy ludzi na całym świecie – chcąc nie chcąc – spojrzały, jak choćby wyglądają nogi Egipcjanki w średnim wieku. (Na marginesie: wstydu nie ma). Fejsbukowi komentatorzy potępiają Egipt w czambuł. Wieszają psy na tamtejszym wymiarze sprawiedliwości i pytają, jak to możliwe, że w XXI wieku gdzieś obowiązuje jeszcze tak restrykcyjne prawo.

Otóż może i obowiązuje. Oczywiście

ludziom urodzonym i wychowanym w zachodniej cywilizacji nie sposób to pojąć. Ja też miałem z tym problem.

Ale do czasu. Wystarczyła burzliwa rozmowa na temat sukienkowego skandalu z moim przyjacielem mieszkającym w Hurghadzie. Maged, który jest koptem, bardzo zdenerwowany powiedział w pewnej chwili: – Słuchaj, Artur, czy myślisz, że ja nie wiem, iż wy – Europejczycy – macie nas – Egipcjan – za głupszych i gorszych od siebie? Nie znacie naszej kultury, tradycji, zasad społecznych mozolnie budowanych od tysięcy lat… Egipt traktujecie jak swoją „kolonię i bantustan”. To, że ktoś przylatuje co roku do Hurghady na wakacje na dwa tygodnie, pojedzie do Kairu zobaczyć piramidy czy przepłynie się Nilem od Asuanu do Luksoru, nie świadczy o tym, że zna ten kraj. Ciągle nas pouczacie i moralizujecie. Mówicie, jak mamy żyć i jakie wartości wyznawać. O jakiej moralności mówimy, waszej – zachodniej, czy naszej – arabskiej?

Należy pamiętać, zacna osobo czytająca te słowa, że „plażowy” Egipt znany jest bardzo nikłemu procentowi egipskich mężczyzn

Wydawało mi się, że tym pytaniem mnie zabił, ale później jeszcze bardziej zabolało: – To wy żyjecie w nienormalnym kraju, gdzie prezydent robi sobie selfie z koniem, krajem rządzi szeregowy poseł, a przysmakiem jest mięso ze świni. Brytyjczycy, gdy przyjeżdżają do Hurghady, leżą pijani jak te wspomniane świnie pod stołami w barach, Niemcy uważają, że wszystko im wolno, a Ukrainki się prostytuują. To jest ta wasza moralność?

Padłem trupem i nie byłem w stanie dalej rozmawiać. Dobił mnie argument o selfie z koniem. Tego w żaden sposób nie byłem w stanie racjonalnie wytłumaczyć Egipcjaninowi.

Faktycznie, nie można porównywać kultury zachodniej ze światem arabskim. I na odwrót. Nie powinno się oceniać innych nacji na podstawie tylko i wyłącznie własnych norm i przekonań. Tym bardziej wydawać wyroków. Można, a nawet należy się spierać, sugerować, wskazywać rozwiązania. Przede wszystkim trzeba inną kulturę poznać i starać się ją zrozumieć. W Egipcie nic nie zostało wymyślone wczoraj. Tym bardziej jeżeli chodzi o kwestie moralności i norm prawnych nią kierujących.

Być może lektura tego tekstu uprzytomni brak uniwersalizmu w kwestii tego co seksowne, co nie i zatrzyma kogoś z wydaniem komentarza

By przygotować się do kolejnej rozmowy z Magedem – w odpowiedzi na jego krytykę – rozpaczliwie szukałem nowego obszaru dyskusji. Wykorzystując słynną radziecką technikę propagandową (A u was biją Murzynów), znalazłem informację, iż według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych 99% kobiet w Egipcie było molestowanych seksualnie. Co prawda dane pochodzą sprzed sześciu lat, ale dane to dane. Tym bardziej opublikowane przez ONZ.

Oczywiście „co kto lubi”, jednak naszym zdaniem Arabowie nie powinni być tak zbytnio pewni że prawie całkowite zakrycie pięknych kobiet odbiera im sexapil

By znów nie wyjść na idiotę, coś mnie jednak tknęło. Na wszelki wypadek sprawdziłem, jak sprawa molestowania seksualnego kobiet wygląda w Polsce. I co się okazało? Dramat.

Dziewięć na dziesięć Polek doświadczyło tego typu przemocy. Ponad 20% – gwałtu.

Blisko 92% ofiar gwałtu nie zgłosiło tego faktu na policji. Z powodu wstydu i braku wiary w realną pomoc. I to wszystko w XXI wieku, w środku Europy, w kraju (ponoć) cywilizowanym. Dzieje się tak w społeczeństwie pouczającym inne kraje, jak ma żyć i za co karać swoich obywateli.

 

Fragment jednego ze spotów przeciwko molestowaniu seksualnemu, fot. hurghada24.pl

Z przekonywania Magda do swoich racji zrezygnowałem. Teraz staram się zrozumieć jego racje. Czytam egipskie prawo. Jeszcze głębiej poznaję zwyczaje. Najważniejsze: inaczej patrzę na to, co dzieje się w Polsce i Europie, ile jest bzdurnych spraw sądowych oraz na to, co zjadam na co dzień. Z tymi świniami Maged też trochę przesadził.



REO POLECA

📻 REO TRAVEL: Jak uniknąć w Egipcie utraty wolności lub kończyny

Artur Kulikowski
Dziennikarz radiowy, telewizyjny i prasowy z 30-letnim stażem. Miłośnik Egiptu. Od 8 lat prowadzi portal www.hurghada24.pl. Kocha muzykę klasyczną i twórczość aktorską Roberta Duvalla.