📺 A. Błażowski: TAK, T. Podgajniak: NIE

Podjęliśmy temat rozwoju energetyki jądrowej w Polsce, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że stoimy w obliczu zmiany tego formatu, co zamiana przez ludzkość silnika parowego na spalinowy. Co do tego, że paliwa kopalne: węgiel, ropa, gaz wyczerpują się, nie ma między nami sporu. Wiemy, że –szybciej czy później – musimy zamienić je na inne źródła energii. Zgadzamy się też co do tego, że powinniśmy to zrobić raczej szybciej, a nawet jak najszybciej – zmiana klimatu postępuje i musimy temu przeciwdziałać. Spieramy się jedynie o to, jakimi sposobami to zrobić, żeby dokonać najlepszego wyboru.

Uważamy, że decyzja jest tak poważna, iż niezbędna jest publiczna debata o jak najszerszym zasięgu społecznym. Ufamy, że ta rozmowa przyczyni się do jej wywołania.

Adam Błażowski
Zmiana klimatu to nie jest coś, z czym możemy negocjować. Redukcja emisji CO2 jest absolutnym priorytetem. Nie jest ważne, jaki będziemy mieć miks energetyczny w 2050 roku. Ważna jest emisyjność jednej kilowatogodziny. Czy to będzie tak jak w Niemczech 400, czy jak we Francji 50. Dlatego uważam, że można optować za energetyką jądrową z pozycji czysto pragmatycznej. Z pozycji ekologicznej, zwracając uwagę na ochronę środowiska, na bioróżnorodność, a także na całościowy koszt tej inwestycji dla wszystkich uczestników systemu, czyli odbiorców energii. Na świecie podejmuje się teraz temat powrotu do energetyki jądrowej, ponieważ widać, że dotychczasowa polityka, dotychczasowe działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Mówię tutaj o porażce Niemiec w obszarze dekarbonizacji, jak i o tym, że Europa stoi w miejscu. Kiedy rozglądamy się za rozwiązaniami, to musimy przyznać, że takowe są na horyzoncie, są reaktory VI generacji, bez problemu składowania odpadów, pasywnie bezpieczne. Pierwsze szacunki mówią, że będą one naprawdę bardzo tanie.

Dla wielu osób energia jądrowa jest złem, swoistym szatanem, z którym walczą od wielu lat. Chciałbym im odpowiedzieć słowami Woltera, który, umierając, na pytanie księdza, czy teraz się wreszcie wyrzeknie szatana, odpowiedział: – Nie, nie. To nie jest dobry moment, żeby sobie robić wrogów. Zmiana klimatu to jest właśnie ten moment, kiedy powinniśmy przeprosić się ze swoimi wrogami i sięgnąć po nową wiedzę, a są na świecie pozytywne przykłady, pokazujące, że rozwój energetyki jądrowej ma sens. Będzie w Polsce wyświetlany film pt. Nowy ogień (New fire) o start-upach jądrowych. Ich twórcami są młodzi ludzie, którzy będą żyli w świecie wykorzystującym ich śmiałe idee.

Tomasz Podgajniak
Z większością stwierdzeń mojego adwersarza bym się zgodził, jednak szkopuł w tym, że moim zdaniem dyskutujemy tutaj o konkretnej koncepcji zaproponowanej przez obecny rząd. Plan jest taki, aby zbudować elektrownię jądrową o mocy 4500 MW w technologii, która jest dostępna teraz. Obserwujemy, co się z nimi dzieje, wiemy, jakie wiążą się z tym koszty, jak przebiegają procesy inwestycyjne związane z ich wdrażaniem. Powinniśmy też wiedzieć, ile trzeba jeszcze dodatkowych działań, aby w szczerym polu zbudować od podstaw elektrownię jądrową. Trzeba doprowadzić infrastrukturę kolejową, infrastrukturę przesyłową do wyprowadzenia mocy.

W każdej dyskusji o przyszłości energetycy przyznają, że budowa nowych źródeł się nie opłaca. Nie dotyczy to tylko OZE, które tak często są przywoływane jako te, które wyciągają z kieszeni podatnika subwencje na ich rozwój. Nie powstanie dzisiaj ani nowa elektrownia węglowa ani jądrowa bez jakieś formy wsparcia ze strony państwa, czy to gwarancji rządowych, czy kontraktów różnicowych, czy rynku mocy. Budowa elektrowni jądrowej obciąży wszystkie gospodarstwa domowe oraz odbiorców przemysłowych kwotą czterech miliardów złotych rocznie. Biorąc pod uwagę, że cały rynek energii elektrycznej w Polsce wart jest 20 mld zł. Dlaczego tak się dzieje? Przestały działać dwa motory napędzające inwestycje jeszcze w końcówce XX wieku: systematyczny wzrost konsumpcji wraz ze wzrostem PKB oraz systematyczny wzrost cen. Dzięki temu można było tworzyć modele finansowe, które pozwalały finansować inwestycje w nowe źródła z przyszłych przychodów. Banki chętnie udzielały kredytów. Dzisiaj mamy do czynienia z zupełnie innymi trendami. Dzięki efektywności energetycznej spada zapotrzebowanie na energię, a dzięki temu, że wchodzą nowe alternatywne źródła o zerowych kosztach zmiennych, ceny energii również spadają. W związku z tym stoi przed nami zupełnie nowe wyzwanie i z koniecznością określenia, jakie inwestycje mamy realizować, kto za nie zapłaci i jakie one przyniosą efekty w przyszłości. Moim zdaniem, rozwój energetyki jądrowej nie byłby dobrym wyborem, bo skala tej inwestycji przerasta możliwości finansowe polskiego rynku energii.

Prowadzenie: Dorota M. Zielińska

Uczestnicy:

ZA BUDOWĄ ELEKTROWNI JĄDROWEJ W POLSCE
Adam Błażowski – inżynier, absolwent Politechniki Wrocławskiej. Tworzy rozwiązania informatyczne dla Internetu Rzeczy w branży efektywności energetycznej budynków. Jest certyfikowanym profesjonalistą unijnego stowarzyszenia Climate KIC. Dzięki narzędziom, które współtworzył, uniknięto spalenia 11 mln m3 gazu ziemnego.

PRZECIWKO BUDOWIE ELEKTROWNI JĄDROWEJ W POLSCE
Tomasz Podgajniak – chemik, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, wiceprezes Zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR). Minister Środowiska w rządzie Marka Belki. Uznany ekspert w zakresie ochrony środowiska i energetyki. Praktyk, legislator i przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem w tym obszarze.

Dorota M. Zielińska
Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem. REO to dla mnie nowe wspaniałe miejsce na Ziemi. Odpowiadam tu głównie za działkę oze-energetyczną. Uwielbiam zagadki słowne, kalambury i skrablowe pojedynki na słowa. Masz ciekawy temat? Napisz do mnie: dorota.zielinska@reo.pl