A. Grzybek: Chcemy przekonać posłów do energetyki odnawialnej


Z Agnieszką Grzybek, przewodniczącą (razem z Radosławem Gawlikiem) partii Zieloni 2004, rozmawiamy o projekcie ustawy o OZE.

reo.pl: W swoim stanowisku ws. ustawy o OZE Radosław Gawlik określił projekt ministerstwa „fatalnym błędem strategicznym”, który wspiera wciąż technologie węglowe i atomowe”. Czy ten projekt da się wg państwa poprawić, czy konieczne jest napisanie nowej ustawy?

Agnieszka Grzybek: Tę ustawę najlepiej byłoby napisać od nowa – jest ona oparta na błędnych założeniach i w zaproponowanym kształcie jest nie do przyjęcia. Oczywiście, tworzenie ustawy od początku wydłuży cały proces legislacyjny, ale biorąc pod uwagę liczbę uwag zgłoszonych przez różne środowiska eksperckie, naukowe, branżowe i organizacje ekologiczne, szybciej będzie przygotować nowy projekt. Rząd i tak przystąpił do prac z bardzo dużym opóźnieniem, dlatego w tej chwili ważniejsze jest opracowanie dobrych regulacji, które będą wspierać rozwój energetyki odnawialnej w Polsce, a nie ich blokowanie. Ważne jest jednak, aby pisanie nowego projektu odbyło się z udziałem różnych środowisk zajmujących się energetyką odnawialną – naukowców, ekspertów, przedstawicieli biznesu i sektora finansowego, a także organizacji pozarządowych od lat promujących OZE.

W obecnym projekcie ustawy zwracamy przede wszystkim uwagę na brak stabilnych reguł wsparcia finansowego sektora energetyki odnawialnej, co sprawia, że ustawa – która powinna przecież promować OZE – przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Za kluczowe uważamy stworzenie stabilnego systemu wsparcia dla zdywersyfikowanych źródeł OZE. Ponadto należałoby odejść od skomplikowanego systemu świadectw pochodzenia, a zamiast tego wprowadzić prosty i przejrzysty system oparty na stabilnej i gwarantowanej cenie (tzw. feed-in). Taki system wsparcia finansowego – którego zasady byłyby jasno określone zarówno dla dużych przedsiębiorstw, jak i indywidualnych prosumentów – mógłby funkcjonować np. przez 25 lat, z cenami korygowanymi np. co 5 lat, ale z uwzględnieniem praw wcześniej nabytych. Takie rozwiązanie pozwoliłoby rzeczywiście doprowadzić do pełnej konkurencyjności różnych źródeł energii odnawialnej. Musi być także zapewniony dostęp do sieci, co jest warunkiem demokratyzacji energetyki. Operatorom sieciowym muszą być postawione wyższe wymagania w zakresie aktywnego przyłączania nowych źródeł OZE.

Projekt sprawia wrażenie, jakby został napisany pod dyktando dużych koncernów energetycznych, a rządowi brakowało woli politycznej do rzeczywistej realizacji zobowiązań Polski wynikających z unijnej dyrektywy 2009/28/WE. Najlepszym tego przykładem jest niedawna wypowiedź ministra Waldemara Pawlaka, który na jednej z konferencji niefrasobliwie stwierdził, że zaprezentowanie „niedoskonałego” projektu ustawy miało wywołać debatę na ten temat.

reo.pl: Czy ta debata faktycznie się rozpoczęła? – nie licząc środowiska bezpośrednio związanego z tym sektorem, czy są politycy zainteresowani ustawą o OZE?

A.G.: Przekonanie polityków zasiadających w Sejmie do konieczności podjęcia działań promujących energetykę odnawialną wymaga pracy. Zamierzamy rozmawiać na ten temat z różnymi klubami parlamentarnymi. Pewnie małe szanse miałoby zgłoszenie nowego projektu ustawy o promocji odnawialnych źródeł energii w trybie inicjatywy obywatelskiej, gdyż wymagałoby to zebrania ponad 100 tys. podpisów, ale szansą jest ścieżka poselska. Projekt ustawy o OZE przygotowany wspólnie przez wspomniane przeze mnie środowiska zostałby zgłoszony jako poselski – chcemy namówić do współpracy Ruch Palikota i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Jeśli projekt będzie wspólnym przedsięwzięciem różnych środowisk, to jest szansa, że nie zostanie odrzucony przez koalicję PO-PSL, mającą większość w Sejmie, jako propozycja jednego klubu. Konieczna jest jednak „praca u podstaw”, bowiem większość posłów i posłanek jest mało wrażliwa na kwestie związane z szerzej pojętą ekologią, zrównoważonym rozwojem, choć sprawa nie jest przegrana. Np. w ubiegłej kadencji udało nam się przekonać klub SLD do poparcia obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz podjęcia tematu ogólnopolskiego referendum w sprawie budowy elektrowni atomowej. Zatem za cel stawiamy sobie zaangażowanie jak największej liczby posłów i posłanek w działania na rzecz promocji energetyki odnawialnej.

Redakcja reo.pl

fot. Agnieszka Grzybek (fot. Magda Mosiewicz)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here