A. Bramora: PIS zapłaci za oszustwo


Rozmowa z Arturem Bramorą, posłem PSL poprzedniej kadencjiSejmu, autorem poprawki prosumenckiej w projekcie ustawy o OZE.

 

REO.pl: Czy mówiąc onowelizacji ustawy o OZE, nad którą pracują obecnie posłowie w Sejmie, możemy wogóle powiedzieć, że to będzie ta sama ustawa, przyjęta w lutym 2015 roku przezSejm poprzedniej kadencji, tyle że poprawiona?

Artur Bramora: Tonie jest ta sama ustawa ze wzglądu na fakt, że poprzednia promowała rozwójenergetyki obywatelskiej. Jesteśmy jednym z niewielu krajów w Europie, wktórych energetyka obywatelska z racji przepisów ustawowych nie zafunkcjonowałai w myśl nowej ustawy dalej nie zafunkcjonuje, czyli wciąż będziemy w ciemnogrodzie.Problem pojawi się w roku 2020, kiedy nie zrealizujemy celów ograniczeniaemisji CO2, z tym że zapewne to będzie problem już innego rządu, nie PIS.

 

REO.pl: Pomysłem PiSna 15% udział OZE w miksie energetycznym jest współwspalanie, co pan sądzi otakim podejściu?

A.B.: Jeślichcemy rozmawiać poważnie na ten temat, to nie powinniśmy w ogóle używaćokreślenia współwspalanie! Pójście we współwspalanie to jest karygodnasytuacja, myślę, że Komisja Europejska zareaguje i sprowadzi nas na ziemię, boto jest nic innego, w polskim wydaniu, jak dokładanie wszystkich możliwychśmieci pod szyldem OZE. Oczywistym faktem jest, że my, jako obywatele, będziemydo OZE dopłacać, więc jeśli chcemy grać fair wobec obywateli, to powiedzmy, żew dopłacie do OZE jest dopłata do śmieci z zagranicy spalanych u nas tylko poto, by oszukiwać wszystkich w koło.

 

REO.pl: Jakie będą konsekwencjeprzyjęcia ustawy o OZE bez odpowiedniego wsparcia dla prosumentów?

A.B.: Rozwójenergetyki obywatelskiej ma ogromny potencjał z kilku powodów. W sytuacjach,kiedy skrajnie mamy do czynienia z przerwami w dostawie prądu po kilka godzin,to jest jedyna możliwość, by lokalnie wytworzonym prądem zasilić energetyczniete regiony kraju, w których nie funkcjonuje sieć we właściwy sposób. Po drugie,wydaje mi się, że przy potencjale badawczym na poziomie Polski bylibyśmy wstanie tworzyć, wymyślać, promować nowe technologie. Pod jednym warunkiem –pójścia w rozwój energetyki alternatywnej.

Mam jeszcze nadzieję, że osoba podejmująca decyzje w Polsce sięgnie po odrobinę więcej informacji odnośnie do prosumentów i wygeneruje postępowanie u swoich ministrów, by tego do końca nie zabijać

REO.pl: Czemu tensektor nie ma wsparcia polityków?

A.B.:  Powiem panu, że nie wiem. Najpierw problem tenmiała Platforma Obywatelska, pamięta pan, że przegłosowaliśmy poprawkiprosumenckie…

 

REO.pl: Jest pan, jakwidzę bardzo skromny, używając liczby mnogiej, wszak sprawa poprawekprosumenckich w poprzedniej wersji ustawy to był wynik pańskiej inicjatywy idziałań przeciwko projektowi tym razem nie PiS a, wydawałoby się, nowoczesnejPlatformy Obywatelskiej.

A.B.: Wierzę wtej sprawie w przeznaczenie. Skoro, mimo wszystkich możliwych sprzeciwów zkażdej strony, włącznie z moim szefem, wicepremierem Januszem Piechocińskim,udało się zapisy prosumenckie przeforsować, to powinien być to dla PiS-u jakiśznak. Tym bardziej że partia ta poparła, przypominam, zapisy prosumenckie.Negowała inne, ale energetykę obywatelską poparła.

 

REO.pl: I oto właśniechciałem pana spytać: co takiego wydarzyło się w Prawie i Sprawiedliwości, żepo udzieleniu poparcia pańskiej poprawce, wbrew Platformie teraz przejęło jejzdanie z tamtego czasu? Nie powiem, że mogło wygrać wybory dzięki tej postawie,ale jednak kilkadziesiąt tysięcy osób, być może głosujących na nich z tegopowodu, teraz może czuć się zawiedzione, rozgoryczone.

A.B.:Podejrzewam, że którymś momencie PiS za to zapłaci, bo to jest najzwyklejszeoszustwo. Mam jeszcze nadzieję,że nie tyle premier, co osoba podejmująca decyzje w Polsce, czyli JarosławKaczyński sięgnie po odrobinę więcej informacji odnośnie do prosumentów iwygeneruje postępowanie u swoich ministrów, by tego do końca nie zabijać.Bo będzie mógł się wpisać, tak jak ja się wpisałem do historii polskiejenergetyki tym, ze stworzył warunki do rozwoju energetyki obywatelskiej, którama ogromny potencjał. Nie ma sensu dla czytelników REO.pl tego analizować, boto jest dla nich oczywista oczywistość.

 

REO.pl: Wracającjeszcze do poprzedniej kadencji Sejmu, jak pan sądzi, dlaczego tak promodernizacyjnapartia jak PO była przeciw pozytywnym zapisom w ustawie dla prosumentów?

A.B.: Według mojej oceny autorem ustawy nie do końca byłoMinisterstwo Gospodarki, tylko KPRM, ale dlaczego takie decyzje były przez nichpodejmowane, nie jestem w stanie powiedzieć. Ze zdumieniem przyglądałem sięmojemu koalicjantowi, czyli posłom PO, gdy negowali prosumenckie zapisy. Tojest sytuacja, która i tak zostanie odwrócona w którymś momencie historii wdrugą stronę, bo cały świat poszedł w drugą stronę. Zwyciężył wówczas zdrowyrozsądek i to dwukrotnie – najpierw kiedy większość sali przegłosowała mojąpoprawkę i ponownie, kiedy odwołaliśmy zapisy senackie, które miałyudogodnienia dla prosumentów wyrwać jak chwasty. Dlaczego teraz PiS się tegopodjął? Nie wiem, ale może się to skończyć dla nich tak, jak się skończyło dlabyłego ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego.

 

REO.pl: Równolegle zustawą o OZE procedowana jest druga, skupiająca się wyłącznie na wiatrakach.

A.B.: Wedługmojej oceny walka z wiatrakami była elementem gry politycznej PiS-u z władzamisamorządowymi w większości z PSL-u. Tam, gdzie powstawały wiatraki, zgodnie zezgodą społeczności lokalnej PiS wysyłał swoich posłów po to, by robić tam,brzydko mówiąc, bałagan i by negować postępowanie władz samorządowych. To byłelement walki PiS-u z PSL-em o wieś. A że posłowie Prawa i Sprawiedliwościwygrali ostatnie wybory sejmowe, to musieli jakoś z tego wybrnąć. Bo nie madziś uzasadnienia, by negować wiatraki. Proszę spojrzeć chociaż na gminęKisielice na Warmii. Najbliżej od wiatraka do zabudowania jest 364 metry, alejakoś nikt w tej sprawie nie krzyczy. Jeśli mieszkańcy mają z tej budowlikorzyści, to oczywiste jest dla niech, by tam stała. Postępowanie przeciw wiatrakom,podobnie jak przeciw prosumentom jest działaniem wbrew zdrowemu rozsądkowi.

 

Rozmawiał Paweł Sito / REO.pl

fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 PL

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here