2014 – dobry rok dla energetyki odnawialnej na świecie


Jak podaje Bloomberg New Energy Finance, globalne inwestycje na rynku zielonej energii wzrosły w 2014 roku o 16 proc. do całkowitej kwoty 310 mld dol. – mimo poważnych spadków cen nieodnawialnych konkurentów OZE: ropy, gazu czy węgla.

Najważniejszym „koniem pociągowym” tego wzrostu była słoneczna fotowoltaika, która dzięki spadającym cenom paneli stanowiła ponad połowę wszystkich inwestycji w zielonej energetyce na świecie. Na drugim miejscu uplasował się wiatr – tu także następuje stały rozwój i spadek cen technologii a elektrownie wiatrowe stanowiły 1/3 globalnych zielonych inwestycji.

Inwestycje energetyczne wzmocniły pozycję słońca i wiatru jako liderów w energetyce odnawialnej na świecie. W 2014 roku energetyka słoneczna uzyskała największy – aż 25-procentowy przyrost, wiatrowa – wzrost 11-procentowy. Każde z tych odnawialnych źródeł zyskało globalnie po około 50 GW dodatkowych zainstalowanych mocy.

Światowymi liderami zielonych inwestycji kolejny rok z rzędu były Chiny – 89,5 mld dol., na drugim miejscu ponownie znalazła się Unia Europejska – 66 mld dol., choć USA – na trzecim miejscu z instalacjami za 51,8 mld dol. – mogą w 2015 roku wyprzedzić UE. Z tej pespektywy ważne będą inwestycje w Polsce i innych krajach Europy Środkowej.

2014 to także rok, w którym jeden z największych niemieckich koncernów energetycznych E-ON, którego wartość rynkowa od 2008 roku spadła prawie o 75 proc., ogłosił zmianę priorytetów: OZE, inteligentne sieci i efektywność energetyczna. Wydaje się, że odchodzenie od scentralizowanej produkcji energii z surowców nieodnawialnych to nowy trend w europejskiej i globalnej energetyce korporacyjnej, który nasili się w kolejnych latach.

Dariusz Szwed, Zielony Instytut, ekspert Towarzystwa na rzecz Ziemi

Zapraszamy do lektury drugiego wydania publikacji „Demokracja energetyczna”

 

Z ostatniej chwili: 16. stycznia br. Sejm uchwalił ustawę o odnawialnych źródłach energii, a w niej taryfę gwarantowaną dla mikroinstalacji OZE (220 za, 218 przeciw, 1 wstrzymujący się). Jeśli Senat tej poprawki nie odrzuci, a prezydent ustawę podpisze, jest szansa, że także Polki i Polacy wkrótce zaczną masowo instalować mikrowiatraki czy instalacje słoneczne. Mając zapewnioną gwarantowaną cenę odkupienia energii na poziomie 75 groszy, instalacje prosumenckie będą się zwracać w okresie nawet poniżej 10 lat, a np. z dopłatami z programu NFOŚiGW „Prosument” nawet poniżej 5 lat. Dzięki temu moglibyśmy przyłączyć się do dziesiątków milionów prosumentów w Niemczech, Francji, Włoszech, Danii, Szwecji, Czechach czy na Słowacji a przy końcu 2015 ogłosić, że był to dobry rok dla OZE także w Polsce.

fot. freeimages.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here