📻 15 LAT TESLA MOTORS: Historia elektrycznej rewolucji

Pełna zakrętów, wybojów i zmian trasy

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Paweł Sito

 



Po tym jak w latach 20. minionego wieku rynek zdominowały samochody benzynowe, pojazdy elektryczne zostały na bocznym torze. 
Przez ponad 80 lat stanowiły jedynie ciekawostkę na rynku motoryzacyjnym. Martin Eberhard i Marc Tarpenning chcieli to zmienić wraz z powstaniem Tesla Motors.

1 Tak, początkowo motoryzacja bazowała na prądzie, a nie benzynie. Dopiero odkrycia potężnych złóż ropy naftowej sprawiły, że świat przerzucił się na silniki spalinowe, tym bardziej że dzięki pojazdom napędzanym benzyną można było odbywać zdecydowanie dłuższe podróże. Później większe i mniejsze marki wypuszczały na rynek auta elektryczne, ale najczęściej były to małe samochody miejskie typu CitiCar (lata 70. XX wieku) czy G-Wiz.

Tesla Motors historia
CitiCar SV48, fot. flickr.com, Eric Kilby

2 Pierwszą poważną próbą zmiany tego stanu rzeczy był General Motors EV1. Samochód postał w 1996 roku i był dostępny jedynie w formie leasingu w kilku miastach Stanów Zjednoczonych. GM liczył na sukces i początkowo wyglądało na to, że się udało. Po kilku latach projekt postanowiono zakończyć. Wszystkie auta zostały przejęte bez możliwości ich zakupu. Część z nich zniszczono, część trafiła do muzeum.

3 Właśnie ta decyzja miała sprawić, że Eberhard i Tarpenning założyli Teslę. Elon Musk dołączył do nich osiem miesięcy po powstaniu firmy w lipcu 2003 roku. Początkowo Eberhard był CEO Tesli, jednak w 2007 roku opuścił to stanowisko na prośbę zarządu. Wraz z Tarpenningiem pełnili kluczowe funkcje w firmie jeszcze przez rok. Następnie obaj odeszli, a na dodatek do sądu trafiła sprawa o ustalenie, kogo formalnie można uznać za ojców założycieli Tesli. Ostatecznie, prócz Eberharda i Tarpenninga, są nimi także Musk oraz J. B. Starubel i Ian Wright, którzy zainwestowali w firmę wraz z twórcą PayPala.

4 Pierwszym dzieckiem Tesli był model Roadster. Firma poszła trochę na łatwiznę i podpisała umowę z brytyjskim Lotusem na budowę samochodów, z wyjątkiem napędu, który był autorstwa Tesli i opierał się na koncepcie silnika opracowanego przez samego Nikolę Teslę. Nadwozie bazowało na modelu Elise angielskiej marki.

Tesla Roadster
Tesla Roadster

Tesla Roadster była pierwszym pojazdem elektrycznym produkowanym na masową skalę z bateriami litowo-jonowymi. Firma wypuściła na rynek około 2450 aut w okresie od 2008 do 2012 roku. Tesla opracowała ponadto zwiększoną baterię do tego modelu.

5 Pierwsze informacje wieszczące upadek i bankructwo Tesli pojawiły się już w 2008 roku. Wtedy też nastąpiły dwie fale masowych zwolnień, by poczynić oszczędności. Musk, już jako CEO, rozpoczął kolejną rundę poszukiwania środków na finansowanie firmy. Na początku 2009 roku Tesla dysponowała blisko 190 milionami dolarów, z czego 70 milionów pochodziło z kieszeni Muska.

Pomocną dłoń do Tesli wyciągnął amerykański rząd. Departament Energii udzielił firmie pożyczki na wartość 465 milionów dolarów w ramach programu wsparcia nowoczesnych technologii w motoryzacji. Była to forma wsparcia amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego po kryzysie finansowym w 2008 roku. Prócz Tesli beneficjentami programu byli także m.in.: Ford (prawie 6 miliardów dolarów) oraz Nissan (niecałe 1,5 miliarda). Tesla pożyczkę spłaciła już w 2013 roku.

Fabryka Gigafactory Tesli

6 Po zastrzyku gotówki i wyjściu na prostą nadszedł czas na debiut giełdowy. W 2010 roku pierwsze akcje Tesli zostały notowane na NASDAQ. W 2012 roku firma zaprezentowała Model S. W momencie premiery był to samochód elektryczny o największym deklarowanym zasięgu – 539 km. Model S okazał się niezwykle popularny, zwłaszcza w krajach mających politykę wspierającą samochody elektryczne. W Norwegii dwukrotnie był to najczęściej kupowany samochód miesiąca (wrzesień i grudzień 2013), a w Danii udało się to w grudniu 2015 roku.

Tesla Roadster
Tesla Model S, fot. Peteratkins, Mariordo, wikimedia commons

Nie mogło się jednak obyć bez problemów. Na początku 2013 roku Tesla nie nadążała z produkcją. Na dodatek miała tak duże problemy finansowe, że Elon Musk próbował sprzedać firmę Google’owi. Szybko jednak Tesla zaczęła osiągać normy produkcyjne, co przełożyło się na zwiększoną sprzedaż, a ostatecznie pierwszy kwartał w historii firmy zakończony na plusie.

Pojawiły się za to kłopoty z samym Modelem S. Trzy samochody zapaliły się wskutek uszkodzenia baterii. Kiedy informacje o pożarach, a zwłaszcza ostatnim, pojawiły się w mediach, firma straciła ponad 20% swojej wartości na giełdzie. Wprowadzono system ochrony baterii. Notowania Tesli szybko poszybowały w górę. 

7 Na bazie Modelu S Tesla stworzyła Model X – rodzinnego SUV-a, który w 30% kopiował mniejszego brata. Ponownie firma mogła cieszyć się z wyników w Norwegii, gdzie Model X trafiał na szczyty list sprzedaży, ale także w USA (wśród aut elektrycznych SUV Tesli sprzedawał się gorzej jedynie od Chevroleta Volta oraz Modelu S).

Tesla modele
Tesla Model X, fot. wikimedia commons

8 Prawdziwym sukcesem okazała się natomiast premiera Modelu 3. Po premierze w marcu 2016 roku Tesla zebrała ponad 300 tysięcy zamówień! To przełożyło się na ambitny plan Elona Muska, by jego firma wypuściła ponad pół miliona samochodów z fabryk już dwa lata później. Także inwestorzy byli w dobrych nastrojach: w 2017 roku Tesla stała się na kilka miesięcy amerykańskim producentem samochodów o największej wartości.

Tesla Roadster
Tesla Model 3, fot. Agata Skrzypczyk

Tuż przed tym, jak pierwsi klienci mieli otrzymać swoje Modele 3, Tesla zanotowała kolejny dramatyczny spadek na giełdzie. Brak wzrostu zainteresowaniem Modelami S i X (spowodowany prawdopodobnie także przez pojawienie się Modelu 3) wraz z coraz ambitniejszymi planami konkurencji sprawiły, że firma straciła około 12 miliardów dolarów na wartości.

Dodatkowo odezwały się stare problemy z wyrabianiem norm produkcyjnych. Według przewidywań Muska w 2017 roku Model 3 miał się sprzedać w 100 tysiącach, jednak powstało… około 20 tysięcy sztuk. Kłopoty sprawiała produkcja baterii, która miała obniżyć koszty powstania auta. Firmie udało się jednak przyspieszyć prace i w drugiej kwarcie tego roku fabryki opuściło niecałe 30 tysięcy Modeli 3, w trzeciej – ponad 50 tysięcy. Pod koniec listopada Tesla osiągnęła kolejne małe zwycięstwo – po raz pierwszy sprzedała więcej samochodów w USA niż Mercedes-Benz.

9Ostatnie miesiące to jednak kolejne spadki na giełdzie, tym razem głównie z winy samego Muska. Na początku sierpnia CEO Tesli napisał na Twitterze, że zastanawia się nad wycofaniem firmy z giełdy i zapewniał, że ma na to środki. Tłumaczył to tym, że presja wyników kwartalnych nie działa najlepiej na dalekosiężne plany firmy oraz że Tesla może być celem ataków spekulantów. Później wyjaśniał swój wpis, iż nie była opinia Elona Muska, CEO Tesli, ale Elona Muska, zwykłego obywatela. Wycofanie z giełdy miały wspomóc środki z Arabii Saudyjskiej. Na koniec miesiąca Musk wydał oświadczenie, że jednak nie wycofuje się z giełdy.

Zainterweniować postanowiła Komisja Papierów Wartościowych i Giełd Stanów Zjednoczonych. Pozwała Muska. Oskarżono go o wypuszczenie kłamliwej informacji, która naraziła inwestorów na straty. Dwa dni później doszło do porozumienia między Muskiem a Komisją: musiał on zrezygnować z posady prezesa firmy oraz nie zająć tego stanowiska przez najbliższe trzy lata. Ponadto, wraz z Teslą, musiał wypłacić łącznie 40 milionów dolarów poszkodowanym inwestorom.

Na dodatek Musk w trakcie udziału w audycji radiowej miał publicznie palić marihuanę. Te wszystkie wydarzenia w połączeniu z odejściem czołowych przedstawicieli Tesli spowodowały, że akcje firmy spadły do najniższego poziomu w przeciągu całego 2018 roku.



Kulisy powodzenia

Na sukcesy sprzedażowe Tesli przełożyła się chociażby sieć stacji ładowań. W tym momencie jest ich prawie 1400 w Ameryce Północnej, Azji oraz Europie, z czego 4 w Polsce. To ponad 11 tysięcy ładowarek. A 30 minut ładowania ma pozwolić na dalszą jazdę bez martwienia się o ilość prądu w baterii.

Model S na stacji ładowania

Dużo ważniejszy jest jednak wpływ Tesli na rynek samochodów elektrycznych. Sukces modelu Roadster przełożył się na ponowne pojawienie się na rynku małych miejskich samochodów elektrycznych. Dobre wyniki sprzedażowe kolejnych aut Tesli spowodowały, że praktycznie każdy znaczący producent samochodów ma w swojej ofercie modele hybrydowe i elektryczne.

Tesla pokazała, że samochód elektryczny ma sens w dzisiejszym świecie i że to właśnie energia elektryczna może stanowić przyszłość motoryzacji. Czy ta firma zostanie największym producentem takich pojazdów? Elon Musk z pewnością ma ambitne plany. W przyszłym roku chce rozpocząć produkcję półciężarówki Semi, która ma mieć zasięg ponad 800 km na pełnej baterii. Zamówienia wystosowały m.in.: UPS, FedEx, DHL i Pepsi.

tesla roadster
Wizualizacja ciężarówki Semi

Rok później z taśm produkcyjnych ma zejść nowy Roadster – najszybszy samochód produkcyjny w historii: przyspieszenie do 100 km/h w mniej niż 2 sekundy; prędkość maksymalna powyżej 400 km/h. 

Niezależnie od opinii na temat Elona Muska czy rzeczywistej wartości Tesli, trudno odmówić tej firmie miejsca w historii motoryzacji. Przetarła szlaki produkcji elektrycznych osobówek i ich obecności w dzisiejszym świecie. Oraz zmian w mentalności. Kolejne miasta i państwa obligują się do ograniczenia lub całkowitego wyprowadzenia z ruchu pojazdów spalinowych. A to wszystko za sprawą m.in. pewnego pana, który wysłał swój samochód (elektryczny) w kosmos.



REO POLECA

📻 Rafał Sztoner: Nie tędy droga