Świat odwraca się od inwestycji węglowych

23.03.2017

W 2016 roku inwestycje w energetykę węglową na świecie spadły aż o 62 procent. Tylko w  Chinach i  Indiach wstrzymano prace nad ponad setką elektrowni. Jeśli ten trend się utrzyma, istnieje szansa na zatrzymanie ocieplenia klimatu poniżej 2 stopni Celsjusza. W  Unii Europejskiej tylko dwa państwa będą otwierać nowe bloki na węgiel – Polska i w  mniejszej liczbie Niemcy.

Opublikowany w środę raport „Boom i po boomie 2017. Śladami inwestycji węglowych na świecie" (ang. "Boom and Bust 2017 – Tracking The Global Coal Plant Pipeline”), przygotowany przez międzynarodowe organizacje Greenpeace, Sierra Club i CoalSwarm, donosi, że w ubiegłym roku na świecie więcej projektów węglowych zostało wstrzymanych, niż rozpoczętych. 

W skali globalnej w 2016 roku zainaugurowano budowę bloków węglowych o łącznej mocy aż o 62% mniejszej niż miało to miejsce rok wcześniej. O 42% spadła też moc elektrowni znajdujących się w fazie planowania budowy.

Azja: odnawialne źródła w górę, węgiel w dół

Jako główne przyczyny dekoniunktury w energetyce węglowej raport wskazuje przede wszystkim zmiany w otoczeniu politycznym i ekonomicznym dla węgla, jakie zaszły  w Chinach i  Indiach. W związku z malejącym wykorzystaniem istniejących elektrowni węglowych, a zarazem ogromnym zanieczyszczeniem powietrza, znacząco zmniejszono plany rozbudowy mocy. Jednocześnie w obu krajach trwa boom w  energetyce odnawialnej, który wzmaga się wraz z postępującym spadkiem cen tych technologii. W efekcie, w Indiach instytucje finansowe wycofują gwarancje dla nowych projektów węglowych, postrzegając je jako nierokujące na zwrot kapitału.

- Tak wiele zatrzymanych inwestycji węglowych na całym świecie to rzecz niezwykła. Zarówno chińskie władze, jak i sektor bankowy w Indiach doszły już do wniosku, że rozbudowa sektora węglowego to ogromne marnotrawstwo środków. Szybkie odejście od paliw kopalnych w  stronę czystych źródeł energii jest korzystne dla zdrowia publicznego, ochrony klimatu i  miejsc pracy. Wiele wskazuje na to, że ta zmiana jest już nie do powstrzymania – twierdzi Ted Nace, dyrektor organizacji CoalSwarm.

Polska na czele... rankingu unijnych inwestorów-trucicieli

W gronie państw wysoko rozwiniętych Polska jest jedyną gospodarką, obok Japonii i  Korei Południowej, która planuje jeszcze znaczące inwestycje w węgiel. W światowym rankingu inwestycji zagrażających ochronie klimatu jesteśmy sklasyfikowani na wysokim 13. miejscu, najwyższym spośród wszystkich krajów Europy.

- Politycy, którzy starają się za wszelką cenę utrzymać dominację węgla w produkcji energii w  Polsce, prowadzą nas w ślepy zaułek. Jesteśmy przez to nie tylko izolowani politycznie w Unii Europejskiej, ale też skutecznie dławiony jest rozwój sektora zielonej energii. Tymczasem to czego Polska potrzebuje, to właśnie zdecydowanego zwrócenia się ku odnawialnym źródłom i inteligentnemu zarządzaniu energią – mówi Marek Józefiak z Polskiej Zielonej Sieci.

Zdążymy ochronić klimat?

Rok 2016 przyniósł także duże wyłączenia istniejących, starych elektrowni na węgiel. W ciągu ostatnich dwóch lat wygaszono na świecie 64 GW, głównie w Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych. Jest to moc odpowiadająca około stu dwudziestu dużym blokom węglowym.

Jeśli korzystne trendy w światowej energetyce się utrzymają, to – zdaniem autorów raportu – istnieje realna szansa na ograniczenie wzrostu średnich temperatur do 2 stopni Celsjusza. Aby tak się stało, wstrzymane projekty w Azji muszą zostać zamknięte na stałe, a kraje wysoko rozwinięte, w tym Polska, muszą przyspieszyć odejście od węgla. Cel Porozumienia Paryskiego, jakim jest ograniczenie globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia w stosunku do czasów preindustrialnych, pozostanie nieosiągalny bez zdecydowanego przyspieszenia wygaszania istniejących już elektrowni węglowych.

 

Raport „Boom i po boomie 2017. Śladami inwestycji węglowych na świecie" (j. ang.)

mat. pras.
fot. Pixabay



Facebook Twitter Twitter

Serwis www.reo.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”.