Hiszpania ugina się pod naporem roszczeń inwestorów z branży OZE

01.08.2017

Hiszpański parlament uchwalił poprawkę w budżecie uwzględniającą wypłatę milionowych odszkodowań na rzecz producentów energii z OZE. Koszty rekompensat za niekorzystne dla inwestorów zmiany w prawie OZE poniosą odbiorcy końcowi. 

W maju b.r. Hiszpania przegrała pierwszy z serii blisko 30 sporów jakie wytoczyli Królestwu Hiszpanii inwestorzy z branży OZE domagający się zwrotu utraconych korzyści w związku z reformą systemu wsparcia odnawialnej energii. 

Inwestorzy OZE górą

Wyrok jest precedensowy i ma kolosalne znaczenie w obliczu faktu, że Hiszpania jest obecnie stroną co najmniej 29 postępowań prowadzonych przez Trybunał Arbitrażowy, powołany w ramach Międzynarodowego Centrum Rozwiązywania Sporów Inwestycyjnych (ICSID) działający przy World Bank Group. Łączna kwota dochodzona przez poszkodowanych inwestorów (m.in. z Niemiec, Francji, Kanady, Emiratów Arabskich i USA) wg doniesień prasy hiszpańskiej przekracza zawrotną kwotę 5 mld euro. Skarżący powołują się na naruszenia Traktatu Karty Energetycznej (ECT). Popularność zgłaszania roszczeń na podstawie Karty wynika z faktu, że ECT przewiduje możliwość poddania sporu pod arbitraż przez wszystkich inwestorów sektora energetycznego poszkodowanych przez państwo stronę Traktatu bez względu na to czy w umowie inwestycyjnej przewidziano klauzulę arbitrażową. 

W sprawie z powództwa spółki Eiser Infrastructure Limited, oraz jej luksemburskiej spółki zależnej, Energia Solar Luxembourg, trybunał przyznał skarżącym odszkodowanie w wysokości 128 milionów EUR wraz z odsetkami. Oprócz tego Hiszpania musi zapłacić kwotę 875 tysięcy EUR tytułem zwrotu kosztów 3-letniego procesu. Arbitrzy jednogłośnie uznali, że Hiszpania wprowadzając prawo całkowicie zmieniające system będący podstawą inwestycji w OZE, naruszyła art. 10 ECT, nie zapewniając inwestorom zagranicznym uczciwego, sprawiedliwego i równego traktowania. Zdaniem ICSID, także wprowadzenie nowego podatku 7% od wartości wyprodukowanej energii naruszyło szczególny obowiązek wspierania i ochrony ciągłości inwestycji w branży energetycznej. 

Skala roszczeń chwieje budżetem

Aby umożliwić wypłatę zasądzonych roszczeń bez konsekwencji dla finansów publicznych, po publikacji orzeczenia parlamentarna komisja ds. budżetu Hiszpanii zdecydowała znowelizować budżet. Postanowiono, że kwoty zasądzonych roszczeń będą wypłacane z nadwyżki powstałej wskutek sprzedaży energii po cenie wyższej niż koszty produkcji. Dotychczas środki z nadwyżki przeznaczane były przeznaczane na obniżki cen energii. Biorąc pod uwagę negatywne prognozy Ministerstwa Energetyki co do wysokości nadwyżki w tym roku oraz milionowe kwoty roszczeń de facto koszty ewentualnych odszkodowań zostały przerzucone na konsumentów. 

Eksperci hiszpańskiego rynku OZE przekonują, że ta decyzja to sygnał, że rząd Hiszpanii przygotowuje się na falę niekorzystnych rozstrzygnięć. I choć wyrok został zaskarżony przez stronę hiszpańską to jednak zarzuty takie jak brak kompetencji ICSID do orzekania w sprawie oraz błędy proceduralne, mają charakter czysto formalny i nie będą miały wpływu na merytoryczną treść rozstrzygnięcia. Artykuł 26 ust. 8 ECT stanowi, że orzeczenie arbitrażowe jest wiążące i ostateczne dla stron.

Geneza fali roszczeń

Hiszpania to światowy lider w produkcji energii z energii słonecznej. 50 farm fotowoltaicznych typu CSP (Concentrated Solar Power) funkcjonujących na terenie Hiszpanii stanowi 59% mocy zainstalowanej tego rodzaju instalacji na świecie. Budowa kosztownych instalacji typu CSP była możliwa dzięki systemowi wsparcia wprowadzonemu dekretem królewskim w 2007 roku. System wprowadzony przez partię socjalistyczną (PSOE) przewidywał stały mechanizm dopłat oraz nakładał na państwo obowiązek zakupu po stałych cenach całego wolumenu energii wyprodukowanej w instalacjach OZE. Rządowe gwarancje niezmienności cen taryf zachęciły wiele koncernów m.in. brytyjski Eiser do odważnego inwestowania na półwyspie iberyjskim. 

Po wygranych przez prawicową Partię Popularną (PP) w 2011 roku wyborach, rząd Mariano Rajoya porzucił dotychczasowy system wsparcia zastępując go nowym, przewidującym stopniowe wygaszanie wszelkich subsydiów oraz dostosowanie ceny zakupu energii do hipotetycznych standardów i wskaźników ustalanych przez rząd. Inwestorów obłożono też dodatkową daniną w wysokości 7% od wartości wyprodukowanej energii. Zmiany przeprowadzone w latach  2012 – 2014 spowodowały drastyczny spadek przychodów z inwestycji w energię słoneczną (średnio o ponad 60%), a w konsekwencji poważne zachwianie cash flow przedsięwzięć typu CSP.

 

Rafał Kozerski
Autor jest prawnikiem w departamencie prawa energetycznego w kancelarii Squire Patton Boggs Święcicki Krześniak Sp. k.

fot. Pixabay

Facebook Twitter Twitter

Serwis www.reo.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”.