Amerykański inwestor pozywa Tauron o 1,2 mld zł

03.07.2017

Invenergy, amerykański inwestor z branży energetyki pozywa polskiego giganta energetycznego - spółkę Tauron o ponad 1,2 mld zł (około 325 mln dol.) odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umów długoterminowych. Chodzi o wypowiedzenie przez spółkę zależną Taurona PE PKH umów na kupno energii i zielonych certyfikatów z farm wiatrowych.

Invenergy, amerykańska spółka energetyczna o globalnym zasięgu, ogłosiła dzisiaj, że za pośrednictwem powiązanych spółek złożyła pozwy przeciwko Tauron Polska Energia S.A., jednemu z czterech największych polskich przedsiębiorstw energetycznych. Łączna wysokość odszkodowania dochodzonego tymi pozwami przekracza kwotę 1,2 mld zł (ok. 325 mln dol.), co oznacza, że będzie to jeden z największych sporów gospodarczych, jakie trafiły do polskich sądów w ostatnim czasie.

W pozwach postawiono spółce Tauron zarzut nieetycznych i niezgodnych z prawem działań polegających na rozwiązaniu długoterminowych umów z operatorami farm wiatrowych na zakup energii oraz praw majątkowych ze świadectw pochodzenia (tzw. zielonych certyfikatów). Sąd Najwyższy potępił podobne działania w rozpoznawanej niedawno sprawie przeciwko innej państwowej spółce energetycznej. W pozwach Invenergy podnoszony jest także zarzut istotnego udziału ówczesnych przedstawicieli Skarbu Państwa w tych działaniach.

Czytaj więcej:

Państwowy koncern vs prywatni inwestorzy. Ile może silniejszy?

Amerykanie zaniepokojeni działaniami Taurona ws. wiatraków

Invenergy jest długoterminowym inwestorem w Polsce, począwszy od roku 2005, z inwestycjami rzędu 2,2 mld zł (ok. 595 mln dol.) na 11 działających projektów związanych z energią wiatrową.

- Podjęliśmy się długoterminowej inwestycji w Polsce w przekonaniu, że istnieje w Polsce porządek prawny, który chroni nasze inwestycje przed tego typu działaniami. Ten spór sądowy zweryfikuje nasze założenia, jakimi kierowaliśmy się, podejmując pierwotną decyzję inwestycyjną; będzie też swoistym sygnałem dla rynku, czy Polska jest krajem, gdzie inwestorzy mogą polegać na zasadzie pewności umów – powiedział Michael Polsky, założyciel i prezes Zarządu Invenergy.

PE PKH a Tauron

W roku 2010 po bezpośrednich negocjacjach ze spółką Tauron, spółki powiązane z Invenergy podpisały długoterminowe umowy z Polską Energią – Pierwszą Kompanią Handlową Sp. z o.o. (“PE-PKH”), spółką kontrolowaną przez Tauron i będącą w całości jego własnością.  Tauron nalegał, aby to PE-PKH została stroną umowy, zapewniając zarówno Invenergy, jak i jej partnerów i kredytodawców, że PE-PKH jest godną zaufania spółką zależną. Umowy zawarte z PE-PKH przewidywały, że PE-PKH będzie nabywać od spółek  energię oraz zielone certyfikaty, które mogą stanowić przedmiot obrotu i stanowią potwierdzenie, że  energia elektryczna została wytworzona ze źródeł odnawialnych.

Likwidacja spółki niedokończona

Jak informuje Invenergy, wkrótce po zawarciu umów na okres 15 lat, Tauron rozpoczął serię działań mających na celu uwolnienie jego samego oraz jego spółki zależnej PE-PKH od przyjętych zobowiązań. Działania te polegały na wyzbyciu się wszelkich znaczących aktywów należących do PE-PKH, a także zwolnieniu, doprowadzeniu do zakończenia współpracy lub przeniesieniu osób z kluczowego personelu PE PKH. Następnie w roku 2014 Tauron, działając jako jedyny wspólnik PE-PKH, podjął uchwałę otwierającą likwidację spółki PE-PKH. W opinii Invenergy działanie to miało na celu faktyczne zerwanie zobowiązań umownych ciążących na PE-PKH. Invenergy zakwestionowała ten manewr przed sądem, powołując się na fakt, że polskie prawo zabrania likwidacji spółki przed zaspokojeniem roszczeń umownych. Tauron nigdy formalnie nie dokończył procesu likwidacji, ale nie zrobił też nic, aby naprawić wyrządzone szkody – podkreśla amerykański inwestor.

W rozpoczętych teraz nowych procesach sądowych Invenergy zarzuca, że ówcześni przedstawiciele Skarbu Państwa i Tauronu mieli istotny udział w zaplanowaniu doprowadzenia do rozwiązania, przy wykorzystaniu Tauronu, umów handlowych zawartymi pomiędzy PE-PKH a spółkami powiązanymi z Invenergy. Skarb Państwa, będąc największym akcjonariuszem spółki Tauron, skutecznie ją kontroluje. Większość członków rady nadzorczej Tauron S.A. została powołana przez Skarb Państwa. W roku 2014 Minister Skarbu Państwa uznał Tauron za spółkę o znaczeniu strategicznym dla gospodarki państwa; obecnie spółka jest nadzorowana przez Ministra Energii.

Sądy rozstrzygają

Inne spółki energetyczne, również kontrolowane i nadzorowane przez rząd polski, podjęły analogiczne próby doprowadzenia do nieuprawnionego rozwiązania długoterminowych umów sprzedaży energii elektycznej i zielonych certyfikatów. Sąd Najwyższy potępił już takie działania w przypadku spółki Energa-Obrót S.A., uznając, że kontrolowany przez państwo dostawca użył pretekstu, aby uwolnić się od zobowiązań umownych „bez uzasadniającej to doniosłej przyczyny” (orzeczenie Sądu Najwyższego z 16 września 2016 r. IV CSK 751/15).

- Przez ostatnie kilka lat dokładaliśmy wszelkich starań, aby wspólnie z Tauronem i innymi osobami decyzyjnymi rozwiązać ten spór; dochodziliśmy też naszych praw w postępowaniach sądowych wytoczonych przeciwko PE-PKH. Spotkaliśmy się jedynie ze zwłoką, obstrukcją a wreszcie z milczeniem. Prowadzone obecnie kroki sądowe są nieuniknionym skutkiem odmowy wypełnienia przez Tauron zobowiązań umownych i braku poszanowania przez nią prawa – powiedział Michael Blazer, dyrektor ds. prawnych w Invenergy.

W toczącym się postępowaniu sądowym Invenergy domaga się od spółki Tauron odszkodowania za szkody spowodowane jej działaniami, podjętymi zarówno bezpośrednio przez nią, jak i pośrednio poprzez inne strony. Invenergy planuje także dochodzić zaspokojenia swoich roszczeń za wszelkie przyszłe straty spowodowane tymi działaniami. Invenergy domaga się odszkodowania na podstawie przepisów polskiego prawa regulujących odpowiedzialność za czyn niedozwolony oraz na mocy przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Tauron odpowiada

Z informacji przekazanych przez Tauron wynika, że spółka nie otrzymała jeszcze pozwu od Invenergy. Tauron podkreśla też, że stroną sporów z operatorami farm wiatrowych jest Polska Energia - Pierwsza Kompania Handlowa, a nie Tauron Polska Energia.

"Spory te powinny zostać rozstrzygnięte zgodnie z obowiązującym prawem prawomocnym wyrokiem sądowym. Aktualnie toczą się postępowania, których przedmiotem jest ustalenie skuteczności rozwiązania umów. Jak dotąd został rozstrzygnięty jeden spór między PE-PKH a farmami w sądzie pierwszej instancji. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Dobiesław Wind Invest sp. z o.o. (spółka z Grupy Enerco) przeciwko PE-PKH" - czytamy w oświadczeniu spółki.

Inwestorzy wiatrowi przypominają, że jedna ze spółek, której wypowiedziano wieloletnią umowę, uzyskała już od sądu prawomocne postanowienie dot. zabezpieczenia roszczeń w postaci nakazania PE PKH wykonywania zapisów umów do czasu, gdy sąd ostatecznie rozstrzygnie spór. Jak wynika z przekazanych nam informacji, nie jest on jednak przez państwową spółkę respektowany.


 

 

REO.pl

źródło: mat. pras.

fot. Pixabay












Facebook Twitter Twitter

Serwis www.reo.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”.