2016 rekordowy dla OZE w Polsce? Raczej nie

20.03.2017

Z opublikowanych na początku marca przez URE danych łatwo wysnuć wniosek, że rok 2016 był rekordowy pod względem przyrostu mocy odnawialnych źródeł energii. Tymczasem pod względem inwestycji w drugiej połowie ub.r. cofnęliśmy się do poziomu z początków funkcjonowania systemu wsparcia.

W dniu 7 marca 2017 r na stronie internetowej Urzędu Regulacji Energetyki pojawiły się długo oczekiwane informacje o sytuacji w sektorze odnawialnych źródeł energii. Poprzednia informacja opublikowana została ponad pól roku temu, a wbrew utartemu już zwyczajowi URE nie przedstawiło danych na koniec III kw. ubiegłego roku. Warto przy tym pamiętać, że sytuacja w tym zakresie ma charakter dynamiczny, dlatego dla oceny rzeczywistych trendów szczególnie ważna jest częstotliwość publikacji.

Prezentowane przez URE dane opisują stan na dzień 31.12.2016 r. Wynika z nich, że rok 2016 był rekordowy pod względem przyrostu mocy odnawialnych źródeł energii, zwłaszcza w sektorze energetyki wiatrowej. W całym roku 2016 wydano koncesje dla nowych instalacji o łącznej mocy 1445,5 MW, o ponad 500 MW więcej niż w 2015 r i ponad 110 MW więcej niż w rekordowym dotychczas roku 2012. Blisko 85% (1225 MW) tego potencjału to elektrownie wiatrowe, co w stosunku do stanu na dzień 31.12.2015 oznacza wzrost o ponad 26%. Skala przyrostu mocy w tym sektorze również była bezprecedensowa, o blisko 40% wyższa niż we wspomnianym rekordowym roku 2012.

Zauważalny, ale znacznie mniejszy co do wartości, wzrost mocy zarejestrowano także w sektorze biomasowym, o blisko 160 MW. W pozostałych sektorach: biogazowniach, fotowoltaice i hydroenergetyce przyrost koncesjonowanych mocy wyniósł odpowiednio 21,5; 28,6 i 12,1 MW.

Należy podkreślić, że większa część tych instalacji uzyskała koncesje w I połowie 2016 r – URE wydało je dla instalacji o łącznej mocy 1271,5 MW. Oznacza to, że w II półroczu koncesje wydano dla instalacji o łącznej mocy zaledwie 174 MW, z czego ponad 147 MW dla turbin wiatrowych. Oznacza to dramatyczne załamanie procesu inwestycyjnego, gdyż ilość wydanych koncesji spadła do poziomu z początków funkcjonowania systemu wsparcia (w latach 2006-2008 średnioroczny przyrost mocy wynosił ok. 173 MW).

Czytaj także: Kryzys branży OZE ma cichą akceptację rządu

Z informacji URE można też wysnuć wniosek o załamaniu się wzrostowego trendu w produkcji „zielonej” energii. Wolumen wydanych w 2016 r i znajdujących się w toku rozpatrywania certyfikatów wyniósł na dzień 31.12.2016 r nieco 15,95 TWh. Dla porównania w dniu 31.12.2015 r ilość certyfikatów wydanych za produkcję z roku 2015 oraz wniosków w toku odpowiadała wolumenowi 17,98 TWh, aby ostatecznie osiągnąć poziom 22,41 TWh (po rozpatrzeniu wniosków złożonych po 31 grudnia 2015 r).

Te dwie ostatnie dane obrazują zjawisko tzw. ukrytej nadpodaży świadectw pochodzenia generowane niewystarczającą zdolnością URE do rozpatrywania rosnącej każdego roku ilości wniosków o wydanie świadectw pochodzenia oraz przesunięcia części operacji na rok następny. W 2014 r różnica ta była nawet większa i wyniosła ponad 6,4 TWh.

Za część z różnicy stanów z końcówek lat 2015 i 2016 odpowiada niewątpliwie wyłączenie z systemu certyfikatów instalacji tzw. dużej wody, które wytwarzają rocznie ok. 1,5 TWh. Ilość wydanych w 2016 r certyfikatów dla energetyki wiatrowej również była o ok. 4,5 TWh niższa, niż realna produkcja (ok. 11 TWh wg danych PSE). Jednak nawet jeżeli doliczy się te wielkości do ogólnego bilansu, zachodzi obawa, że produkcja w roku 2016 będzie tylko porównywalna, a może nawet mniejsza niż w roku 2015.



REO.pl
fot. Pixabay

Facebook Twitter Twitter

Serwis www.reo.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”.