Thomas Gaardbo na Kongresie Green Power 2011 w Warszawie, fot.: Fundacja REO
18.01.2012, 13:24
Katarzyna Kujac
Wywiad z Thomasem Gaardbo, wiceprezesem Zarządu Gdańsk Shipyard Group Towers na temat energii wiatrowej.
reo.pl: Jakie źródło energii odnawialnej jest Pana zdaniem najbardziej obiecujące?
Thomas Gaardbo: Oczywiście – energia wiatrowa. I mówię tak nie tylko dlatego, że pracuję w tej branży, ale także z perspektyw porównania rozwoju energetyki wiatrowej do cen energii pochodzących z paliw kopalnych. Niestety podczas rozmów o inwestycjach w energię odnawialną, główny nacisk jest kładziony na wstępne koszty, a nie korzyści, które przynosi później. Jeżeli porównamy energię odnawialną z atomową i paliwami kopalnymi, to energia atomowa zawsze będzie miała szansę pobić OZE w długiej perspektywie czasowej. Pamiętajmy jednak, że teraz energia wiatrowa dochodzi do poziomu cen porównywalnych z paliwami kopalnymi, a wiele osób nie chce ryzyka które niesie ze sobą energia atomowa.
reo.pl: Przed jaką technologią stoją obecnie największe szanse rozwoju w Europie?
T.G.: Sektor energetyki wiatrowej ma niewyobrażalny potencjał i to on wg mnie będzie nadawać ton. W chwili obecnej jest tendencja budowania onshore coraz wyższych wiatraków, aby złapać więcej wiatru. Ale w mojej opinii znacznie większą szansą jest energetyka wiatrowa offshore, gdzie nie trzeba budować wyżej, ale raczej produkuje się większe turbiny, które mogą funkcjonować jako elektrownie. Według mnie największe możliwości są właśnie tam, na morzu. Do tego dochodzi cała technologia, która podąża za tym trendem. Jeżeli przyjrzymy się wielkim koncernom w sektorze energetycznym, jest to technologia, która dąży do podwojenia efektywności i wydajności pozyskiwania energii odnawialnej, którą otrzymujemy dzisiaj.
W Polsce, myślę, nie ma potrzeby rozmawiania o farmach wiatrowych na morzu przez najbliższe 4-5 lat. Kiedy będziecie mieli już dobry przemysł wiatrowy na lądzie, wtedy dopiero rozważycie budowanie farm offshore.
reo.pl: W Polsce wiele lokalnych społeczności obawia się farm wiatrowych. Jakie środowiskowe korzyści i problemy niesie ze sobą energia wiatrowa Pana zdaniem?
T.G.: Powinniście zrobić to, co my w Danii. Przemysł pozyskiwania energii z wiatru ma w Danii 25 lat historii. Na jego początku dzieliliśmy farmy wiatrowe z lokalnymi społecznościami. Oznacza to, że zwykłe osoby, jak my, mogły pójść i kupić kawałek farmy samodzielnie lub za pośrednictwem lokalnych organizacji. To oznaczało, że mieszkańcy nie traktowali negatywnie farm wiatrowych, patrzyli na nie, jak na własne inwestycje. W ten sposób społeczność lokalna stała się częścią farm wiatrowych. Myślę, że to dobry pomysł na początek. Jeżeli w coś inwestujesz i ta inwestycja się zwraca, to automatycznie czujesz się bardziej zaangażowany. Ale trzeba też pamiętać, że w Polsce inwestycje są znacznie większe niż te, które powstawały na początku w Danii.
reo.pl: Jakie wydarzenie uważa Pan za najważniejsze w swojej obecnej karierze w sektorze energetyki wiatrowej w Polsce?
T.G.: Najważniejsze wydarzenie? To bardzo osobiste pytanie. Z pewnością tutaj w Polsce było to doświadczenie energii i poświęcenia jakie obserwuję w firmie, dla której pracuję obecnie. Jesteśmy w 100 procentach skupieni na tym co robimy i chociaż napotykamy na wiele przeszkód, staramy się skupić całą uwagę na możliwościach rozwoju i kreowania nowej jakości w przemyśle energetycznym.
18.05.2012 Autostrada przyszłości wg Siemens
18.05.2012 Woerthersee - rower elektryczny od Audi
16.05.2012 Polacy zbudowali samochód napędzany wodorem
15.05.2012 Wytworzą energię za pomocą wirusów
14.05.2012 MyWay Compact - mały skuter czy elektryczna hulajnoga?
21.05.2012 Baltic Wind Test 2012 - konferencja w Hamburgu
21.05.2012 Dni Inwestycji Edycja 6
22.05.2012 PSEW 2012 - Konferencja i Targi
22.05.2012 Konferencja: Alternatywne źródła pozyskiwania energii
23.05.2012 Konferencja „Energetyka prosumencka – odpowiedzią na potrzeby powiatu tarnogórskiego”