Hiszpania: klimat i energia. Co ich grzeje co zmraża?

09.10.2017

Płd. Hiszpania, Andaluzja. Region, słynący z produkcji słodkich winogron, soczystych fig i oliwek, powoli dojrzewających w jesiennym słońcu. Bogate w smaki jedzenie dodatkowo zakrapiane jest hiszpańskim winem Sherry. Tworzy to wizualny, smakowy i dźwiękowy krajobraz tego miejsca. Czy te słowa przekonują Cię, by odwiedzić tę część Hiszpanii? Jeśli tak, to lepiej się pospiesz. Naukowcy przewidują, że jeśli nie podejmiemy ambitnych działań, ten cudowny region zamieni się w pustynię… Czy mieszkańcy Andaluzji mają tę świadomość? Oczywiście. Czy hiszpański rząd uwzględnia to zagrożenie w swoich planach? Wygląda na to, że nie... Kolejna pocztówka z Hiszpanii , a wraz z nią list do czytelników REO.pl od Agaty Skrzypczyk.



W tak pięknych okolicznościach przyrody tak trudne (i przykre słowo): DEZERTYFIKACJA.

Przyjeżdżam do Andaluzji w ostatnich dniach września, jakże upalnych i soczystych zapachem dojrzewających owoców. Na mój pierwszy postój wybieram małą wioskę zatopioną między zboczami gór Sierra Nevada, o nazwie Busquistar. W nocy wita mnie mój gospodarz, Miguel, stołem w pełni zastawionym lokalnymi przysmakami w postaci oliwy, jabłek, pysznych pomidorów. Pomimo tego, że Busquistar leży na wysokości ponad 1100 metrów nad poziomem morza, a góry słyną z zaśnieżonych zbocz zimową porą, w nocy temperatura 30 stopni ledwo daje spać. Zaraz po przebudzeniu wybieram się na parogodzinną wędrówkę starając się zdobyć chociaż jeden z pięknych szczytów tego pasma górskiego, pomimo upału, który nadal tu panuje. Podczas marszu, najpierw chłonę krajobraz i piękno jesiennych kolorów oraz zachwycam się smakiem jabłek i migdałów, które zrywam po drodze. Chwilę później jednak przyzwyczajam się do otaczających mnie widoków i mój wzrok skupia się na innych rzeczach: krzakach jeżyn wyschniętych na pieprz, ziemi, która nie widziała deszczu od miesięcy, suchych korytach rzek oraz doskwierającego braku chociażby kawałka trawy. Zaczynam rozmawiać na ten temat z mieszkańcami okolicznych wiosek, podpytuję Miguela o wszechobecny upał. Wydaje się, że wszyscy mają świadomość, że region południowej Hiszpanii przechodzi dezertyfikację, czyli proces zamieniania się regionu w pustynię. 


Świadomość? Niestety nie wszędzie.

Rok temu, naukowcy z Uniwersytetu w Marsylii przeprowadzili symulację 4 różnych scenariuszy emisji gazów cieplarnianych w przyszłości. Z opublikowanych przez nich wyników badań jasno wynika, że jeśli nie ograniczymy wzrostu średniej temperatury na świecie, europejski obszar Morza Śródziemnego zacznie przypominać Afrykę Północną. Jeśli temperatura na świecie wzrośnie o 5 stopni Celsjusza do 2100 roku, rejon południowej Hiszpanii zamieni się w pustynię. I oczywiście nie mówimy tutaj o pustynnych diunach piaskowych przypominających Saharę, a o wyschniętej na pieprz ziemi, na której nie można już uprawiać rolnictwa. Ten niezwykle płodny do tej pory obszar, może niedługo nie nadawać się do produkcji żywności, co poza oczywistą klęską ekologiczną będzie oznaczać ogromne bezrobocie w regionie. Lata na południu Hiszpanii są wyjątkowo gorące, w Sewilli średnia temperatura o tej porze roku utrzymuje się na poziomie około 35 stopni, a mieszkańcy są do tego przyzwyczajeni. Co ciekawe jednak, po wielu rozmowach okazuje się, że Hiszpanie są bardzo świadomi zmiany klimatu i ryzyka podnoszącej się średniej temperatury. Mało tego, są gotowi i chętni swoimi nawykami konsumenckimi i zachowaniami ograniczyć możliwe skutki zmiany klimatu. Wydaje się jednak, ze najsłabszym ogniwem w kraju w tym wypadku może okazać się rząd hiszpański.


Odpowiedź zna wiatr.

Według statystyk dostarczonych przez Międzynarodowa Agencję Energetyczną (IEA), w 2015 roku 36% generowanej energii elektrycznej pochodziła ze źródeł odnawialnych. Hiszpania jest jednym z największych producentów energii wiatrowej, rozwijając możliwości produkcyjne z tego źródła przez ostatnie parę lat. W związku z tym, w miksie energetycznym 18% energii w 2015 roku pochodziła z wiatru. Drugim źródłem odnawialnym jest energia wodna, która przyniosła 10% całkowitej energii elektrycznej. Istotne miejsce zajmuje również energia słoneczna, która odpowiada za 5% wygenerowanej energii elektrycznej. Energia słoneczna jednak jest dosyć kontrowersyjnym tematem i przykładem tego, jak rząd hiszpański od jakiegoś czasu zaczął blokować rozwój powszechnie dostępnej w kraju energetyki odnawialnej i rozproszonej. Po bardzo dużym przyroście nowych, małych instalacji paneli fotowoltaicznych rząd wprowadził podatek na energię wyprodukowaną przez prosumentów instalację energetyki słonecznej. Dodatkowo, ustawodawcy zlikwidowali taryfy gwarantowane dla małych wytwórców OZE. Wszystkich zainteresowanych tak zwanym „podatkiem słonecznym” odsyłam do artykułu opublikowanego jakiś czas temu na reo.pl: http://bit.ly/2fVfCU1


Oligopol energetyczny i rząd: Prywatne OZE szkodzą (nam).

Mieszkańcy Hiszpanii są przekonani, że blokowanie rozwoju energetyki słonecznej (czego wszyscy, nota bene, są bardzo świadomi) wynika z panującej w kraju korupcji oraz układów hiszpańskich polityków ze spółkami energetycznymi. Faktem jest, że przy tak dużej ilości dostępnej darmowej energii słonecznej i wiatrowej, firmy elektroenergetyczne straciłyby dużą część klientów i zysków. A energia elektryczna w kraju jest stosunkowo droga, gdyż konsumenci muszą za nią płacić więcej niż mieszkańcy bardziej zamożnych krajów, jak Austria czy Szwecja.


Słońce, a Sprawa Katalońska.

Obawy o wszechobecną korupcję towarzyszą również nieśmiałym rozmowom o wystąpieniu obszaru Katalonii z państwa hiszpańskiego. 1 października zostało przeprowadzone, nielegalne zdaniem rządu hiszpańskiego, referendum, w którym 90 proc. głosujących Katalończyków opowiedziało się za niepodległością tego regionu. Na ulicach kraju słychać podzielone zdania w tej sprawie, które wyjątkowo głośno wybrzmiały w tę niedzielę podczas protestów przeciwników dążeń Katalonii do niepodległości. Duża liczba hiszpańskich flag nagle pojawiających się w oknach pokazuje, że spora część mieszkańców chce utrzymać jedność kraju traktując Katalonię jako naturalną część Hiszpanii. Z kolei sporo młodych ludzi uważa wolność samostanowienia oraz podjęcia decyzji przez Katalończyków za naturalne prawo przysługujące wszystkim mieszkańcom.

Niezależnie od poglądów politycznych oraz wieku, powtarza się jedna opinia – wystąpienie Katalonii nic nie zmieni! Wiele mediów oraz sami Katalończycy przedstawiają ewentualne uzyskanie niepodległości przez region jako szansę na stworzenie nowego państwa z czytelnymi strukturami politycznymi. Obywatele hiszpańscy są jednak sceptyczni, obawiając się, że nowa struktura państwowa da szansę na utrzymanie się jeszcze silniejszej korupcji oraz układów między polityką i biznesem, dzięki mniejszej skali kraju. Czy to oznacza brak szans na rozwój małej, zdecentralizowanej energetyki solarnej, w ewentualnie nowo utworzonym państwie? Mieszkańcy regionu sami starają się dać szansę źródłom OZE, czego przykładem jest utworzona w 2010 roku kooperatywa pod nazwą Som Energia (w języku katalońskim nazwa oznacza Jesteśmy Energią). Kooperatywa zrzeszająca ponad 35 tysięcy członków dąży do tego, by dać mieszkańcom możliwość zakupu energii bezpośrednio ze źródeł odnawialnych kupując ją, a następnie odsprzedając członkom inicjatywy. Dodatkowo, inicjatywa zbiera roczne składki od wszystkich członków, przeznaczając je na nowe inwestycje w energię odnawialną.

Oczywiście ciężko teraz orzec czy Katalonia jest przygotowana na niezależność energetyczną, a jeśli tak, to jakie źródła energii będę miały priorytet. Przypadek walczącej Katalonii pokazuje jednak jak bardzo Hiszpania podzielona jest na stronę społeczną i stronę rządową. Jak silna walka toczy się na froncie obywatele kontra rząd, inicjatywa społeczna kontra ograniczające regulacje, chęć działania kontra korupcja wstrzymująca zielony rozwój. Nieśmiało wnoszę, że Hiszpania odrobinę w tym wypadku przypomina Polskę. I nieśmiało sugeruję, że warto śledzić poczynania tego kraju, rozwój kooperatyw społecznych oraz wsłuchać się w głosy ludzi mijanych dookoła. Być może sami zdołamy z tego wiele zaczerpać nie tylko w kwestiach energetyki, ale w ogólnie rozumianej przestrzeni społecznej.

 

Źródła:  https://www.somenergia.coop/;  http://bit.ly/2eUjF1V


Agata Skrzypczyk / REO.pl

           

fot. autorki

Facebook Twitter Twitter

Serwis www.reo.pl korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka).

Więcej informacji o tym jakich cookies używamy, oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz po kliknięciu w „więcej”.