Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

wyszukiwanie zaawansowane zobacz dlaczego warto
Twój e-mail:

Dziękujemy za zainteresowanie naszym newsletterem!


Po kliknięciu w przycisk "Dodaj" pod Twój adres e-mail podany przy zapisie zostanie wysłana wiadomość z prośbą o potwierdzenie subskrybcji.

Aby otrzymywać newsletter z naszego serwisu prosimy o potwierdzenie poniższej zgody:

PAN: Minimalna odległość wiatraków od domów to 500 m

19.07.2012, 06:56

pw


Prof. Marek Degórski, fot.: Newseria
Prof. Marek Degórski, fot.: Newseria

Brak regulacji prawnych dotyczących energetyki wiatrowej sprawił, że elektrownie są stawiane zbyt blisko domów. Minimalna odległość powinna wynosić 500 m – tak wynika z ekspertyzy przygotowanej przez Polską Akademię Nauk na zlecenie marszałka woj. kujawsko–pomorskiego.

– Do średniej wielkości wiatraka, ok. 100–metrowego, strefa podprogowa, gdzie nie powinno się znajdować żadne osadnictwo, to 500 m. Robiliśmy wielowariantowe rozwiązania, mając na uwadze jakość życia i ład przestrzenny. Ta odległość powinna być absolutnym wyłączeniem, jeżeli chodzi o strefę osadnictwa – mówi Agencji Informacyjnej Newseria prof. Marek Degórski z Polskiej Akademii Nauk.

Pod jego kierownictwem zostało przeprowadzone badanie „Energetyka wiatrowa w kontekście ochrony krajobrazu przyrodniczego i kulturowego w województwie kujawsko–pomorskim”.

Na Pomorzu i Kujawach od miesięcy toczy się spór między wiatrakowymi firmami a samorządem województwa. Marszałek chce, by wiatraków było mniej, ponieważ jego zdaniem są to przestarzałe instalacje szpecące krajobraz. Zlecił więc naukowcom przygotowanie raportu badającego wpływ na środowisko i mieszkańców.

– W Polsce, a szczególnie w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie wykonywaliśmy badania, jest pewna specyfika rozproszenia osadnictwa. I te 500 m plus uwarunkowania środowiskowe sprawiają, że z obszaru tego województwa 73 proc. powierzchni należy wyłączyć z użytkowania wiatraków. Takie są po prostu wymogi – uważa profesor.

Zdaniem naukowca w Polsce i w pozostałych krajach Unii Europejskiej nie ma jednoznacznych przepisów dotyczących elektrowni wiatrowych. Dlatego powinna zostać stworzona odpowiednia legislacja.

– W obecnych przepisach brak tej spójności, kompleksowości prawa, które by te kwestie w jednym akcie prawnym gromadziły. Nie ma jednoznaczności co do wiatraków. Czy wykorzystujemy przepisy, które dotyczą zabudowy zwartej, czy rozproszonej tych dopuszczonych norm hałasu – zwraca uwagę prof. Marek Degórski.

Przypomina, że stworzenie jednoznacznego prawo jest istotne także ze względu na unijne zobowiązania, które zakładają, że Polska musi do roku 2020 wytwarzać przynajmniej 15 proc. energii z odnawialnych źródeł.

– To jest wyzwanie, żeby w końcu w naszym kraju powstał jeden akt prawny, który gromadziłby wszystkie te przepisy w kontekście już nie tylko energetyki wiatrowej. Na pewno ułatwiłoby to życie wszystkim mieszkańcom, władzom samorządowym i władzom państwowym, które odpowiadają za politykę kraju, w tym politykę energetyczną – przekonuje prof. Marek Degórski.


źródło: Newseria




Uzupełnij e-mail jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach w tym artykule.

CAPTCHA

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu.

KOMENTARZE

Arek
Arek 12.04.2013 Zgłoś nadużycie

Niech o tym decydują lokalnie mieszkańcy - władze gminy, gdzie zostają podatki ! Centralne sterowanie przecież się skończyło !!!!!!! A gdy wójt nie pasuje to do wymiany. na tym przecież chyba polega demokracja, o którą walczyli nasze dziady !!!!!

Janek
Janek 12.04.2013 Zgłoś nadużycie

Panie Profesorze dlaczego regulacje mają być tylko dla elektrowni - cóż to za dyskryminacja. mam nadzieję, że nie stoją za tym inne rzeczy !!!!!!! Myślę, że ważnym jest oddziaływanie faktyczne danego obiektu nie uprzedzenia. Jeżeli chce Pan być uczciwy bardzo proszę o określenie sztywnych norm niezwiązanych z faktycznym oddziaływaniem dla : dróg, samolotów i lotnisk, parkingów (najlepiej 3 km poza miastem), placów zabaw dla dzieci i.t.p.

Andrzej Potoczny
Andrzej Potoczny 12.04.2013 Zgłoś nadużycie

Brawo Panie Tomaszu. Wreszcie coś normalnego i merytorycznie uzasadnionego.Dlaczego tak wielu chce dyskryminacji wiatraków. Dlaczego o warunkach życia nie mogą przesądzać fakty tj. mierzalne oddziaływanie od każdej instalacji - przecież różne źródła emitują różne emisje i należy je oceniać indywidualnie. Pan Profesor chce kształtować ład poprzez subiektywne odczucia, a przecież wielu powie, że nawet 5 km to i tak zbyt mało - gdyż wiatrak np. dalej jest widoczny. Takie myślenie to wręcz kpina !!!! Każde oddziaływanie należy zmierzyć i odnieś do norm a nie dokonywać oceny poprzez nieznaną niechęć do danej instalacji. Mnie np. nie podobają się wieże GSM i wielkie wieżowce - proponuję także takie elementy ładu przestrzennego lokalizować w znaczącej odległości od zabudowy. Także drogi należy wyprowadzić poza miasta i do domostw dochodzić na nogach ! Co to za myślenie ? Co będzie jak ludziom zaczną przeszkadzać dzwony kościelne. Ja jako katolik nie zgadzam się na przeniesienie kościołów poza miejsca centrotwórcze !!! Ludzie zastanówcie się co robicie. Nie wolno ograniczać w sposób bezzasadny niczego co daje dochód i miejsca pracy. Jest bieda !!!

 
ZGŁOŚ NIEWŁAŚCIWY KOMENTARZ zamknij

pole wymagane

pole wymagane

Kod weryfikujący Przepisz kod pole wymagane

ZAPROPONUJ WYDARZENIE zamknij

pole wymagane

opcjonalnie

pole wymagane

od do format dd/mm/rrrr

GIF, JPG, PNG do 2 MB

Kod weryfikujący Przepisz kod pole wymagane

ZGŁOŚ BŁĄD zamknij

pole wymagane

opcjonalnie

Kod weryfikujący Przepisz kod pole wymagane

Zamknij

Przeglądarka Internet Explorer 6, z której korzystasz, może błędnie wyświetlać stronę.


Pobierz nową wersję przeglądarki Internet Explorer.
Pobierz